Atak zimy na Babiej Górze – Sokolica i Kępa

Atak zimy na Babiej Górze – Sokolica i Kępa

Po trzech dniach  spędzonych w Beskidzie Śląskim i wycieczkach na Klimczok, Wielki Stożek i Wielką Czantorię nadszedł czas na powrót w rodzinne strony, po drodze odwiedzając jeszcze masyw Babiej Góry. Pokój ogarnęliśmy poprzedniego dnia wieczorem, spakowaliśmy rzeczy i wszystko już czekało do następnego dnia. Rano wstaliśmy o godzinie 5:30. Szybko się ze wszystkim uporaliśmy i przed 6 byliśmy gotowi do drogi. Z Wisły na Przełęcz Krowiarki pod Babią Górą jest ponad 100 kilometrów. Sypało jeszcze mocniej, niż dzień wcześniej. Drogi były w fatalnym stanie i jechaliśmy bodajże 3 godziny.

Przed 9 już byliśmy na parkingu na Przełęczy Krowiarki. Był on odgarnięty tak, że zmieściłyby się tam może 3 samochody. Przyjechaliśmy jako pierwsi. Jeszcze dobrze się nie spakowaliśmy do podróży, a już chwilę po nas przyjechali kolejni ludzie. Chyba mieli takie same plany jak my, a może chcieli rozejrzeć się tylko po okolicy. Na końcu okazało się, że poszli oni w kierunku schroniska na Markowych Szczawinach. Szliśmy w kierunku Babiej Góry jako pierwsi. Jakoś przedarliśmy się przez wielkie śniegi do pierwszego znaku. Biały puch sięgał Angelice do kolan. Ja byłem w trochę lepszej sytuacji, bo ponad 190 cm wzrostu w takich sytuacjach bardzo pomaga ;).

Po wejściu do lasu śniegu na trasie było nieco mniej. Jedynie przeszkadzały śliskie bale ułożone prawie na całym odcinku, aż do Sokolicy (1367 m). Po dojściu na szczyt wszystko było zamarznięte. Nam też zrobiło się zimniej. Odgarnęliśmy tabliczkę z oznaczeniem szlaku.

Widoków jak się spodziewaliśmy nie było. Ruszyliśmy jeszcze dalej. Nie mieliśmy już celu, żeby koniecznie zdobyć Diablak (1725 m). W taką pogodę chcieliśmy dojść chociaż do Kępy (1521 m) i dalej nie ryzykować. Ucieszeni dotarliśmy do zamierzonego celu. Chwilę tam zostaliśmy, ale nie było na co tam czekać i postanowiliśmy wracać taką samą trasą.

Szło się już lepiej po wydeptanych śladach.

W samochodzie okazało się, że na polu są cztery stopie na minusie. Jakoś udało nam się przebrać w suche rzeczy. Zjedliśmy jeszcze bułki i po 13 wyjechaliśmy z parkingu. Przed 16 byliśmy w domu. Jak się później okazało we wtorkowy dzień był atak zimy na Babiej Górze. Ogłoszono nawet pierwszy stopień zagrożenia lawinowego. Na szczęście już mamy jakieś minimalne doświadczenie na górskim szlaku i wiemy kiedy ze sceny zejść niepokonanym :). Żałujemy tylko, że nie mogliśmy doświadczyć pogody ze środowego dnia, kiedy otworzyło się kapitalne widokowe okno. Na Facebooku dostaliśmy podziękowania od jednego z naszych czytelników za przetarcie szlaku. Cieszymy się, że mogliśmy pomóc :P.

Do zobaczenia na szlaku !

Trasa

Przełęcz Krowiarki – Sokolica (1367 m) – Kępa (1521 m) – Sokolica (1367 m) – Przełęcz Krowiarki

Czasy przejść

Przełęcz Krowiarki – Sokolica 1 godzina 30 minut / szlak czerwony
Sokolica – Kępa  40 minut / szlak czerwony
Kępa – Sokolica  30 minut / szlak czerwony
Sokolica – Przełęcz Krowiarki 1 godzina / szlak czerwony

Punkty do książeczki GOT PTTK – 10

* Przełęcz Krowiarki – Sokolica 7 punktów
* Sokolica – Przełęcz Krowiarki 3 punkty

Dodatkowe informacje

* Data wycieczki 26.11.2013

* Rozpoczęcie podróży – 8:40
* Przebyte kilometry – 8
– Suma podejść – 509 m
– Suma zejść – 509 m

* Parking czynny od godziny 7:00 do 17:00.
– Cennik: 10 zł – opłata jednodniowa, 3 zł – opłata godzinowa za samochód osobowy, 5 zł – opłata godzinowa za autokar

* Bilet wstępu do Babiogórskiego Parku Narodowego
– Cennik: 4 zł – bilet normalny, 2 zł – bilet ulgowy

Galeria

5 thoughts on “Atak zimy na Babiej Górze – Sokolica i Kępa

  1. Takiej Babiej na żywo niestety nie miałam okazji zobaczyć, ale będąc w listopadzie również nie mogłam cieszyć oka widokami z Babiej. Jedynie z niższych partii 🙂

  2. Z Babią Górą nie ma żartów. Zdrowy rozsądek najważniejszy, czasem trzeba odpuścić.
    Życzę pomyślności w kolejnym podejściu 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress
Cześć! Na MyNaSzlaku.pl witają Cię Angelika i Mateusz
Dołącz do grona naszych czytelników i wybierz się z nami w niezwykłą podróż. Pamiętaj! Robisz to na własną odpowiedzialność. :) Zapisz się i otrzymuj powiadomienia o nowych wpisach.