Bajkowa Tarnica cała w śniegu

Bajkowa Tarnica cała w śniegu

Po dość pochmurnym, ale okazałym w widoki czwartku, nadszedł kolejny dzień – tym razem słoneczny i ciepły piątek. Był to ostatni dzień na szlaku w Bieszczadach, dlatego wybraliśmy najwyższy szczyt polskich Bieszczadów – Tarnicę. Warunki do wędrówki były kapitalne.

Około 8 dojechaliśmy na parking w Wołosatym. Poza sezonem darmowy, w sezonie trzeba wydać kilkanaście złotych. Ruszamy szlakiem niebieskim, który idzie już od kilku kilometrów z Ustrzyk Górnych. Po kilku minutach docieramy do szlakowskazu. Dalej drogą asfaltową prowadzi szlak czerwony na Halicz, a my idziemy już na polną ścieżkę.

Szlakowskaz w Wołosatym

Szacowany czas przejścia na Tarnicę to 2 godziny i 15 minut. Nam to zajęło trochę ponad godzinę. Ruszamy ścieżką i już od samego dołu wspaniale widać górujący masyw.

Po lewej Szeroki Wierch, a po prawej Tarnica

Idziemy po dość płaskim terenie przez około 15 minut. Później trasa idzie lekko w górę, natomiast my trafiamy na pierwsze utrudnienie. Widzimy, że przed nami idzie jakaś para i strasznie mozolnie zdobywa kolejne metry. Zapowiada się trudne wyjście. Ścieżka jest bardzo dobrze wyślizgana. Wszyscy przy zejściu pewnie wybierają zjazd na tyłku.

Pierwsze schodki na szlaku

Ubieramy raki i bez problemów idziemy przed siebie. Mijamy turystów i szybkim krokiem docieramy do wiaty. Tam robimy krótką przerwę na śniadanie. W niej już siedzi kolejna ekipa, a inni turyści docierają po kilkunastu minutach. Następnie wszyscy razem ruszamy w jednym momencie. My na oponach zimowych, reszta na letnich.

Na przełęcz coraz bliżej

Mijamy całą grupę i już bez większych przerw docieramy na przełęcz pod Tarnicą. Strasznie wieje. Decydujemy się uderzyć od razu na szczyt. Widoki oszałamiają. Podczas naszych ostatnich wizyt tutaj, zawsze trafialiśmy na błoto. Tym razem wrócimy w czystych butach.

Droga na Tarnicę

Podchodzimy ostatnie metry i nagrywamy filmik, żeby lepiej oddać panujące warunki.

Na najwyższym szczycie polskich Bieszczadów, znajduję się od 1987 roku żelazny krzyż, upamiętniający wizytę Karola Wojtyłę w 1953 roku. Tarnica jest najatrakcyjniejszym miejscem widokowym w całym paśmie. W pogodne dni można dostrzec: Tatry, Gorgany, Ostrą Horę, Połoninę Równą, Połoninę Krasną i Świdowiec.

Tarnica
🙂
Połoninki 🙂
🙂
Na Tarnicy

Patrzymy na dół, a tam te kilka osób, z którymi wyszliśmy z wiaty dopiero próbuje dojść na przełęcz. Zeszliśmy trochę niżej i zrobiliśmy postój.

Siedzimy i podziwiamy

Później schodzimy na dół i wychodzimy jeszcze na Tarniczkę. Szczyt leży na czerwonym szlaku, który idzie do Ustrzyk Górnych przez masyw Szerokiego Wierchu.

Masyw Tarnicy

Wywiani ze szczytu schodzimy z powrotem niebieskim szlakiem do Wołosatego. Mijamy osoby, które spotkaliśmy na początku przy schodkach. Pół szlaku na dół zjeżdżamy na tyłkachł. Tylko na początku, do wiaty jest do tego możliwość. Później słońce zdążyło rozmoczyć śnieg. Po kilku godzinach zeszliśmy z powrotem na parking. Przebraliśmy się i ruszyliśmy w trasę do domu. Przed nami były ponad 3 godziny drogi. Tarnica żegnała nas takim widokiem.

Potężna Tarnica

Punkty do książeczki GOT PTTK – 19 punktów / Grupa górska BW.03
* Wołosate – Tarnica 13 punktów
* Tarnica – Wołosate 6 punktów

Informacje
* Data wycieczki 20.02.2015
* Dystans 13 km
* Czas trwania 2g:30m:05s
* Średnia prędkość 4.8 km/h
* Łącznie w górę 710 m
* Łącznie w dół 710 m

Do zobaczenia na szlaku !

Jeden komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *