Barania Góra i Schronisko PTTK na Przysłopie i Chatka AKT na Pietraszonce

Barania Góra

Drugi dzień w Beskidzie Śląskim spędziliśmy na szlaku na Baranią Górę. Odwiedziliśmy pseudo schronisko na Przysłopie, a potem bardzo przyjemną Chatkę AKT na Pietraszonce. Pogoda nie była najlepsza, ale nie przeszkodziło nam to w przyjemnym spędzeniu czasu na szlaku.

Drugi dzień w Beskidzie Śląskim rozpoczęliśmy od przejazdu z Wisły do Istebnej – dokładnie w okolice Pietraszonki. Tam zatrzymaliśmy się na poboczu, ponieważ nigdzie nie było żadnego parkingu. Jest to w okolicy szlabanu, w tym miejscu gdzie zielona i czerwona ścieżka rowerowa skręcają w lewo, a szlak zielony biegnie w stronę Pietraszonki. Zaczynamy naszą podróż od przejścia kilkuset metrów ścieżką rowerową – po asfalcie. Po dojściu do kapliczki odbijamy w lewo na czerwony szlak. Jest to odcinek Głównego Szlaku Beskidzkiego prowadzący z Przełęczy Kubalonka na Baranią Górę i dalej do Węgierskiej Górki.

Przy tej kapliczce odchodzimy w prawo

Idziemy nowym szlakiem i po kilkunastu minutach docieramy do Stecówki nad Pietraszonką. Można tutaj iść dalej z kolorem czerwonym, czarnym na Karolówkę (931 m), albo zejść ścieżką do chatki AKT.

Stecówka nad Pietraszonką

Dalej dochodzimy do miejsca gdzie można skręcić w lewo do Wisły Czarne. Idziemy dalej i schodzimy z asfaltu. Pniemy się ostro pod górę, a nad nami zaczynają zbierać się ciemne chmury. Dalej docieramy do Izby Leśnej na Przysłopiu. Na ten cel zaadaptowano starą leśniczówkę z 1863 roku. Jest to najstarszy drewniany budynek na terenie Wisły. Leśniczówka była pierwszym obiektem na tej polanie, wybudowano ją jako miejsce noclegowe dla myśliwych polujących na głuszce. Później tę rolę przejął wybudowany w 1898 roku Zameczek Myśliwski – przeniesiony obecnie do centrum Wisły obok dworca PKS. W izbie obejrzeć można okazy roślin i zwierząt z tutejszych lasów, trofea łowieckie oraz dawne narzędzia leśne. W jednym z pomieszczeń prezentowane są przedmioty związane z turystyką oraz bezpieczeństwem w górach.

Izba Leśna na Przysłopiu

Nieco wyżej znajduje się Schronisko PTTK na Przysłopie pod Baranią Górą. Szczerze mówiąc, nie wiedzieliśmy jak ono na początku wygląda i myśleliśmy, że to jest ten drewniany budynek znajdujący się w pobliżu Izby Leśnej. Był to jednak sporych rozmiarów obiekt w niczym nie przypominający schroniska. O tym, że w żaden sposób nie przypominał on schroniska świadczył dodatkowo fakt, że był on po prostu zamknięty. Nie spotkaliśmy się jeszcze z zamkniętym górskim schroniskiem PTTK, a była już godzina 10. Może nikt nie chciał mieć w ten dzień gości. Później w kwaterze przeczytaliśmy opinię osób o tym obiekcie i ciężko było spotkać coś pozytywnego. No cóż. Tylko potem przez takich ludzi – jak ci właściciele, cierpi na tym imię PTTK.

Schronisko PTTK na Przysłopie pod Baranią Górą

Wyszliśmy trochę wyżej pod kolejkę i tam rozbiliśmy się na kamieniach. Po chwili przerwy ruszyliśmy dalej bo było coraz chłodniej. Spotkaliśmy na szlaku starszego turystę, który właśnie schodził z Baraniej Góry (1220 m). Miło pogadaliśmy kilka minut, między innymi o schronisku. On nie miał nawet zamiaru tam wchodzić.

Zaczęło padać dlatego przyśpieszyliśmy kroku. Mijaliśmy błoto i kałuże po ustawionych za ziemi belkach i dotarliśmy do Wierchu Wisełki (1192 m) – czyli na 5 minut od szczytu. Dochodzi tutaj szlak czarny ze Złatnej. Trochę dalej znajduje się wiata turystyczna. Ruszyliśmy na Baranią (1220 m).

Tuż przed Baranią Górą

Po drodze łatwo zauważyć, że szczyt coraz bardziej pustoszeje przez wiatry, które powalają drzewa. Przecież jak byliśmy w tamtym roku to drzew było o wiele więcej.

Na Baraniej Górze

Widoki pomimo chmur były zacne :).

Oczywiście z każdego szczytu widoczna jest Babia Góra
🙂

A wiało wtedy, że ho ho.

Schodziliśmy tym samym szlakiem, aż pod samo schronisko. Dalej przeszliśmy zielonym szlakiem do Chatki AKT na Pietraszonce. Jest to studenckie schronisko turystyczne prowadzone przez Akademicki Klub Turystyczny Watra z Gliwic, położone na polanach przysiółka Pietraszonka. Niestety nikt nie miał w tygodniu dyżuru.

Chatka AKT

Drzwi główne były otwarte, a przedsionek chatki jest dostępny dla turystów cały czas.

Wejście do chatki

Od chatki szliśmy zielonym szlakiem, po asfalcie, aż do samego samochodu – jakieś 15 minut. Podczas drogi powrotnej zaczęła się ulewa i dobrze, że uciekliśmy.

Mapka poglądowa

P - Schronisko PTTK na Przysłopie - Barania Góra - Schronisko PTTK na Przysłopie - Karolówka - P
P – Schronisko PTTK na Przysłopie – Barania Góra – Schronisko PTTK na Przysłopie – Karolówka – P

Punkty do książeczki GOT PTTK – 18 punktów
Pietraszonka – Schronisko PTTK Przysłop 7 punktów
Schronisko PTTK Przysłop – Barania Góra 4 punkty
Barania Góra – Schronisko PTTK Przysłop 3 punkty
Schronisko PTTK Przysłop – Pietraszonka 4 punkty

Informacje
* Data wycieczki 18.11.2014
* Dystans 15 km
* Czas trwania 3g:46m:12s
* Średnia prędkość 4.0 km/h
* Łącznie w górę 457 m
* Łącznie w dół 554 m

Album na Picasa – > Barania Góra 18.11.2014

Do zobaczenia na szlaku !

7 komentarzy

  1. „tylko potem przez takich ludzi ? jak ci właściciele, cierpi na tym imię PTTK.”
    No faktycznie, PTTK zasłużyło sobie na to aby dobrze o nim mówić…..
    Tak na powaznie to postkomunistyczny twór, którego pazerność spędza sen z powiek niejednego dzierżawcę schroniska. Niby właściciel wielu schronisk a nie robi kompletnie nic, aby wizerunek tychże obiektów poprawić.

  2. Częściowo podobną traskę pokonaliśmy we wrześniu: http://fotografia-prania.blogspot.com/2014/09/barany-pod-barania-gora-czyli-do-czego.html

    Kurcze, listopadowa aura tym widokom z Baraniej Góry, tym nagim świerkom dodaje jeszcze więcej przygnębiającego klimatu…

    Pamiętam, że to schronisko na Przysłopie pod Baraniom wyrosło wśród górskiego lasu jak przedziwny, postkomunistyczny twór, zupełnie z innego świata… Wtedy, we wrześniu, było otwarte, nawet udało nam się skorzystać tam z toalety ;), ale chętnie szybko go opuściliśmy i nocowaliśmy w cudownej Chatce na Pietraszonce – wtedy pełnej ludzi, ale z super klimatem. Polecam nocleg tam bardzo 🙂 Jak to w takich klimatycznych chatkach zwykle…

  3. Co za dziwni turyści. Zaczynają swoją relację z wycieczki od narzekania odnośnie braku parki gu dla swojego autka. Co za rozpósta! A gdzie te czasy, że dojeżdrzało się PKSem do najbliższej miejscowości a później się z buta dymało na szlak. Kolejny absurd roszczeniowy to konieczność schroniska na szczycie. Przecież jednodniowi turyści swobodnie mogą obejść się bez zaglądania do schroniska. Wystarczyło zabrać do plecaka termos i kilka kanapek. Według mnie to ta parka się ośmieszyła.

    1. Faktycznie. Zdanie „Tam zatrzymaliśmy się na poboczu, ponieważ nigdzie nie było żadnego parkingu” wskazuje na to, że strasznie narzekamy. Powiem więcej – nie rozmawialiśmy o niczym innym tylko o tym. Przecież wcale nie chodziło nam o to, żeby przekazać ważne informacje potencjalnym turystom. W schronisku jesteśmy po to, żeby podbić pieczątki do odznak i poznać ciekawych ludzi.

      Ośmieszyliśmy się bardzo, aż nam głupio teraz :(. Polecam popracować nad ortografią.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *