Beskid Mały: Czernichów – Czupel – Gronik – Łysy Groń – Czernichów

Po wyjściu na Skrzyczne w poprzednim dniu i wędrówce po Beskidzie Śląskim nadszedł czas na Beskid Mały i jego najwyższy szczyt. Wycieczkę na Czupel można zaplanować w formie pętli. Wychodzi się z Czernichowa i wraca się w to samo miejsce innym szlakiem. Zobaczcie szczegóły czytając wpis.

Przeczytaj wpis z poprzedniego dnia – > Skrzyczne

Czernichów – Rogacz – Czupel – Przysłop – Łysy Groń – Czernichów

Długość: 13 kilometrów
Czas wycieczki: 06g:26m:30s
Suma podejść: 658 m
Suma zejść: 658 m

Od samego rana przechodzi nam przez głowę myśl, że idziemy na Czupel (930 m n.p.m.) z Czernichowa. Stamtąd są dwa warianty do wyboru jeśli chodzi o wyjście na szczyt. My wybraliśmy bezpośredni o kolorze niebieskim. Przejeżdżamy z Bielska-Białej i zatrzymujemy się w centrum miejscowości na bardzo dużym parkingu, jakieś 300-400 metrów od Urzędu Gminy. Parking położony jest przy czarnym szlaku, za którym idziemy w lewo i docieramy do prawidłowego, który wiedzie na szczyt, ale także na Magurkę Wilkowicką i do położonego tam schroniska. Czernichów leży nad rzeką Sołą, od której czuć chłodny powiew. Testujemy nowe buty, które zakupiliśmy dzień wcześniej w Bielsku-Białej.

Od tabliczek idziemy asfaltem, a następnie przechodzimy obok parafialnego kościoła. Jest taka godzina, że zaczynają bić poranne dzwony.  Dalej jeszcze chwilę idziemy utwardzoną drogą i następnie przechodzimy miedzami i ścieżkami.

Na samym początku mamy piękne widoki na okoliczne górki. Następnie wchodzimy do lasu i zmagamy się z podejściem na Suchy Wierch (781 m n.p.m.). Miejscami mamy strome podejścia, a do tego dochodzi jeszcze upał. O 7 rano mamy już ponad 20 stopni. W plecaku przygotowane 4 butelki wody także picia nie zabraknie. Przechodzimy przez niego nieoznakowany szczyt i zmierzamy na Rogacz. Można tak powiedzieć, ale nie do końca jest to prawdą, otóż na Rogacza (899 m n.p.m.) idąc szlakiem nie ma możliwości wejść, bo się go trawersuje południowo – zachodnim zboczem. Tuż pod szczytem jest zlokalizowane źródełko, a ciut wcześniej wspaniałe widoki.

Po obejściu zaraz dołącza do nas szlak czerwony. Z nim idziemy dosłownie moment, bo pod Czuplem skręca w lewo i dalej biegnie na Przysłop (629 m n.p.m.) i do Łodygowic. My teraz atakujemy najwyższy szczyt, a towarzyszą nam widoki na Górę Żar.

Dochodząc do celu jeszcze po drodze możemy się zatrzymać w wyznaczonym miejscu odpoczynku na ławkach. My decydujemy się na osiągnięcie wysokości 930 m n.p.m. Oczywiście na szczycie witają nas tabliczki. Tak – tabliczki. Jest ich tutaj tyle, że nie wiadomo w sumie, do której należy się ustawić do zdjęcia. Ze szczytu wracamy do miejsca odpoczynku i tam jemy śniadanie i zostajemy pół godzinki.

Potem wracamy do czerwonego szlaku i nim udajemy się przez Polanę Koliby i Polane Kuflową do początku żółtego szlaku. Martwiliśmy się, że nie zauważymy szlaku żółtego i sobie go miniemy. Jednak już obserwując bacznie w okolicach Przysłopu (629 m n.p.m.) i Diablego Kamienia  cały teren, na szczęście nie minęliśmy szlaku. Zresztą żółty odchodząc od czerwonego jest w miejscu mniej zalesionym i jest bardzo widoczny.

W ciągu dwóch kilometrów zdobywamy Solisko (635 m n.p.m.) i Gronik (619 m n.p.m.). Dochodzimy do zielonego szlaku i wraz z nim idziemy, aż do dużej kamiennej kapliczki. Nieopodal tego miejsca rozchodzą się szlaki, więc my tym razem także zmieniamy kolor i dalej już maszerujemy zielonym do samego Czernichowa. W pobliżu kapliczki zdobywamy Przyszop lub jak ktoś używa drugiej nazwy to Łysego Gronia (601 m n.p.m.).

Niewiele nas dzieli do końca wędrówki, bo zaledwie dwa kilometry. Bardzo się cieszymy, że wyprawa jest bardziej po terenie zalesionym. Wędrówka w pełnym słońcu nie byłaby niczym przyjemnym. W pół godzinki jesteśmy na dole przy początku szlaku. 🙂 Teraz jeszcze nas czeka kurs do Żywca, aby oddać telefon, który znaleźliśmy na trasie, a dokładnie nad Czernichowem na szlaku niebieskim. Od Żywca do domu dzieli nas 135 kilometrów, w zamiarze mieliśmy ten odcinek pokonać w dwie godziny i niecałe trzydzieści minut.

Dziękujemy, że jesteś z nami!!!

Zachęcamy Cię do odwiedzin naszych stron na Facebooku, InstagramieTwitterze i Google+, śledzenia kanału na YouTubie, a także do powracania na www.mynaszlaku.pl. Komentuj i polecaj znajomym. Niech oni również dowiedzą się o naszym blogu.

Z górskimi pozdrowieniami!
Angelika i Mateusz :)

Może Ci się spodobać:

Beskid Śląski: Ostre – Malinowska Skała – Małe Skrzyczne – Skrzyczne – Ostre...
Wyświetleń 753
2 sierpnia wybraliśmy się w Beskid Śląski. W planach mieliśmy zdobycie najwyższego szczytu Beskidu Śląskiego i Beskidu Małego. W pierwszy dzień Skrzyczne, a w drugi Czupel. Oba szczyty już w jakimś st...
Korona Gór Polski: Wieża widokowa na Jagodnej powstanie w 2019 roku?
Wyświetleń 319
Według oficjalnych informacji, które pojawiły się na profilu Korony Gór Polski powstanie wieża widokowa na Jagodnej w Górach Bystrzyckich. Zarówno w gminie Bystrzyca Kłodzka, jak i w nadleśnictwie bys...
Korona Gór Polski: Beskid Makowski – Lubomir
Wyświetleń 1072
Lubomir w KGP jest zaliczony jako najwyższy szczyt Beskidu Makowskiego. Nie cieszy się on widokami, ale za to może się pochwalić dużą liczbą odwiedzających. Na wierzchołku zbudowano obserwatorium astr...
Szlak Warowni Jurajskich pod patronatem Związku Gmin Jurajskich
Wyświetleń 165
Już niedługo wrócimy na szlaki Jury Krakowsko-Częstochowskiej, żeby pod patronatem Związku Gmin Jurajskich powędrować Szlakiem Warowni Jurajskich z Mstowa do Rudawy mierzącym 152 kilometry. Gdy w ubie...
Korona Gór Polski: Jak to z tą Śnieżką było. Nasza coroczna karkonoska przygoda
Wyświetleń 251
Nocleg u podnóża "Śnieżki", wschody i zachody słońca oraz przepyszny górski obiad, czyli witamy pod Śnieżką. Mniej więcej takimi słowami zachęca nas do odwiedzin Dom Śląski znajdujący s...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *