Beskid Śląski: Barania Góra jak zaczarowana

Beskid Śląski: Barania Góra jak zaczarowana

Po znakomitym poranku na Ochodzitej, którego oglądaliście już kilka dni temu, przyszedł czas na kontynuację tego przepięknie rozpoczętego dnia. Z Ochodzitą pożegnaliśmy się około godziny 7:30 i przejechaliśmy na parking do wioski Kamesznica, bo tam rozpoczynał się żółty szlak idący w kierunku Baraniej Góry. 

Jadąc od strony Koczego Zamku minęliśmy kościół w Kamesznicy i za przystankiem skręciliśmy w lewo, tutaj gdzie wskazywały tabliczki prowadzące do szlaku żółtego. Jechaliśmy w górę dobre kilka minut, aż dotarliśmy pod szlaban i most nad potokiem o nazwie Janoska. Już na początku pierwsza uwaga odnośnie parkingu. Według mapy wydawnictwa Compass, której używamy, parking jest kawałek niżej, obok drewnianych ławek i skrętu w lewo do przysiółka Tabaczyska. Tam także według mapy powinien być parking, ale jak się okazuje w praktyce jest wyżej. Tak naprawdę nawet lepiej, bo nie trzeba dreptać niepotrzebnie asfaltem. Po dojechaniu pod szlaban zatrzymujemy się za ośnieżonym samochodem, który nie wiadomo ile już tutaj dni stoi. Prowizoryczne miejsca postojowe mamy wzdłuż drogi. My się powoli zapakujemy, a Wy zobaczcie trasę naszej podróży:

Kamesznica szlak Pod Karolówką Szlak niebieski Szlak zielony Schronisko PTTK Przysłop pod Baranią Górą Szlak czerwony Szlak niebieski Barania Góra Szlak czerwony Szlak niebieski Schronisko PTTK Przysłop pod Baranią Górą Szlak niebieski Szlak zielony Pod Karolówką szlak Kamesznica / 15.11.2016, 15 km, w górę 720 m, w dół 690 m.

Parking

Ruszamy żółtym szlakiem od razu lekko skręcając w lewo. Asfalt idzie dalej w prawą stronę. Po mroźnym poranku tutaj nie jest lepiej. Słońce jeszcze dobrze się nie pojawiło w tej dolince, więc na jakieś ciepłe promienie trzeba będzie trochę dłużej poczekać. Szlak prowadzi nas łagodnie pod górę. Jest to jedno z łatwiejszych podejść pod Baranią Górę.

Początek szlaku

Szlak biegnie cały czas po leśnej ścieżce. Od czasu do czasu musimy pokonać jakiś strumyk, który pędzi przecinając nam drogę. Gdzieniegdzie pojawia się także trochę błota. Po kilkudziesięciu minutach dochodzi do nas szlak koloru niebieskiego z kierunku Koniakowa. Warto też nim się przejść, bo w pobliżu znajduje się jaskinia Gańczorka. Oba szlaki doprowadzają nas do Przełęczy pod Karolówką. Na sam szczyt można wyjść, jednak szlak trawersuje jej zachodnie zbocza. Jeśli zastanawiacie się czy to jest właśnie ta Barania Góra, z której wypływa Wisła to odpowiedź brzmi „tak”.

Podejście żółtym szlakiem

Zmieniamy kolor szlaku i ze znakami zielonymi i niebieskimi idziemy bezpośrednio do Schroniska PTTK Przysłop pod Baranią Górą. Trasa po raz kolejny prowadzi bez większych podejść, dlatego trudno się na niej zmęczyć. Z prawej strony mamy wyżej wspomnianą Karolówkę. Na dole śniegu jest jeszcze bardzo mało, ale z Ochodzitej widzieliśmy, że partie szczytowe są całe w śniegu.

Przełęcz pod Karolówką
Na przełęczy
Domek w górach
Schronisko Przysłop pod Baranią Górą
Szlakowskazy koło schroniska

Ostatni zakręt w lewo i już jesteśmy pod schroniskiem. W nim trwa remont, po tym jak przejęli je nowi właściciele i chcą poprawić złą opinię o obiekcie jaka krąży w świecie turystyki. W schronisku remontowane są łazienki, pokoje, praca wre. Do tego organizowane są tam często prelekcje, a co najważniejsze jest otwarte, bo jak kiedyś tam byliśmy to było zamknięte. Teraz wesoło powitał nas kot Gruby…

Schroniskowy kot Gruby
Schroniskowy kot Gruby

Był bardzo wesoły. 🙂

W schronisku

Usiedliśmy w pustej sali, a nad nami było słychać odgłosy wiertarek. Obiekt zmieniał się na lepsze. Zamówiliśmy żurek i był bardzo smaczny, do tego dostaliśmy tyle chleba, że nie zjedliśmy całego i trzeba było zapakować do plecaka. Angelika kupiła jeszcze jakąś nową książeczkę, do której zbiera się pieczątki z beskidzkich schronisk.

Podbicie pieczątki

Po godzinie 10 ruszyliśmy na Baranią Górę szlakiem niebieskim. Chmury zasłaniały niebo coraz bardziej, a ze słońca, które widzieliśmy jeszcze przed wejściem do schroniska niewiele zostało. Widoczność za to była doskonała. Widać było Tatry i Małą Fatrę.

Schronisko z góry
Szlak na Baranią Górę
www.mynaszlaku.pl
Śliskie podejście
www.mynaszlaku.pl
www.mynaszlaku.pl
www.mynaszlaku.pl

Idziemy pod górę Głównym Szlakiem Beskidzkim. Śnieg, pod którym płynie mały potoczek jest bardzo śliski. W niektórych miejscach, trzeba iść całkowicie po poboczu, bo nawet kijki nie pomagają. Mijamy Wierch Równiański. Jeszcze nie spotkaliśmy tego dnia nikogo na szlaku. Z lewej strony widać Skrzyczne – najwyższy szczyt Beskidu Śląskiego. Na mapie mamy oznaczone wykapy Czarnej Wisełki. Docieramy na Wierch Wisełka i naszym oczom ukazują się piękne widoki Tatr, a przede wszystkim Babiej Góry.

Babia Góra
Wierch Wisełka zdobyty

Jak byliśmy tutaj kiedyś to stała koło szczytu drewniana wiata turystyczna z miejscem na ognisko. Nie była ona w najlepszym stanie i to zaowocowało tym, że pozostało tylko miejsce na ognisko. Ja poleciałem szybciej na wieżę widokową, a Angelika została robić zdjęcia. Dotarła kilka minut później i wyszła do góry. U góry było tak zimno, że długo tam nie zostaliśmy. Szybkie fotografie i ruszamy dalej.

Atak szczytowy
Wieża widokowa na Baraniej Górze
Łysa Góra w Beskidzie Śląsko-Morawskim
Widoki z wieży widokowej
www.mynaszlaku.pl
www.mynaszlaku.pl
www.mynaszlaku.pl
www.mynaszlaku.pl
Wielki Rozsutec
Z prawej strony Czantoria Wielka
Zamrożona wieża i Skrzyczne

Gdy schodziliśmy tym samym szlakiem do schroniska i potem do Kamesznicy to nad nami chmury zaczynały przechodzić. Robiło się błękitne niebo i zaczęły się dziać cuda. Barania Góra zrobiła się magiczna i zaczarowana. Wszystko wyglądało zjawiskowo i chyba ktoś nam chciał wynagrodzić poprzednie dwa dni, gdy nie było nic widać. Dziękujemy. 🙂

www.mynaszlaku.pl
www.mynaszlaku.pl
www.mynaszlaku.pl
www.mynaszlaku.pl
www.mynaszlaku.pl
www.mynaszlaku.pl
www.mynaszlaku.pl
www.mynaszlaku.pl
www.mynaszlaku.pl
www.mynaszlaku.pl
www.mynaszlaku.pl
www.mynaszlaku.pl

Dziękujemy za przeczytanie. Serdecznie zachęcamy do odwiedzin naszych stron na FacebookuTwitterzeGoogle+, śledzenia kanału na YouTubie, a także do powracania na www.mynaszlaku.pl. Komentujcie i polecajcie znajomym. Niech oni również dowiedzą się o naszym blogu.

Z górskimi pozdrowieniami!
Angelika i Mateusz :)

2 thoughts on “Beskid Śląski: Barania Góra jak zaczarowana

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress