Beskid Wyspowy: Na Zęzów z Tymbarku

Znajdujemy się dzisiaj we wiosce Tymbark w powiecie limanowskim koło samej Limanowej, popularnego miasteczka znajdującego się w Beskidzie Wyspowym. Naszym celem jest wyjście na Kostrzę, a po drodze zdobycie wzniesienia Zęzów.

Dojeżdżamy do kapliczki znajdującej się ponad szkołą. Koło niej jest przydrożny parking na 1 samochód. Stamtąd idziemy szukać czarnego szlaku, który jest nowy i na starszych mapach go nie znajdziemy. Kawałek kierujemy się wąska ścieżką na zachód i już po 300 metrach wchodzimy na szlak.

Szlak czarny na Zęzów z Tymbarku

Ten od razu ostro pnie się pod górę. Bluzy lądują w plecaku, bo pot zaczyna nas zalewać. Jest duszno i parno. Około południa przewidywana jest burza. Po 40 minutach wychodzimy na łąkę. Widoki z niej są cudowne. Od razu rzuca się w oczy Kamionna i Pasierbiecka Góra, a także wiele pobliskich beskidzkich wysp. Zatrzymujemy się w tym urokliwym miejscu na krótkie śniadanie. Tym razem bułka z pepperoni ????.

Przyjemna polanka pod Zęzowem

Ruszamy dalej. Z mapy wynika, że tutaj jest właśnie szczyt Zęzów. Obniżamy się i dochodzimy do tabliczki z oznaczeniem tego wzniesienia. Chcąc dostać się do niego musimy powalczyć z pokrzywami. Nie wiem kiedy ktoś tedy ostatnio szedł.

Zęzów zdobyty
Czarny szlak

Niezmiennie maszerujemy z kolorem czarnym. Teraz cały czas łagodnie. Po lewej stronie zaczynają się pokazywać pobliskie górki. Między innymi Śnieżnica i Ćwilin. Wychodzimy przy szlaku zielonym. Czarną kropka sygnalizuje koniec dotychczasowego szlaku i zmieniamy go na zielony. Tutaj ważna uwaga. Po wejściu na drogę po 100 metrach szlak zielony skręca w prawo w las. Zaraz jak się pojawią drzewa. My przegapiliśmy odejście i musieliśmy się wracać, a wcześniej pytać miejscowych o drogę.

Widok na Śnieżnicę i Ćwilin
🙂

Już poprawnie schodzimy na dół. Kiedyś droga prowadziła dzieci do szkoły. Teraz nikt nie chodzi i ścieżka zarasta. Mijamy letniskowy dom z lewej i wychodzimy na asfalt. Ukazuje nam się ogromna Kostrza, a u jej podnóża dużo gospodarstw.

Kostrza

Niestety pogoda się pogarsza. Nad nami pojawiają się czarne chmury. Na Kostrzę mamy ponad godzinę drogi. Decydujemy się zawrócić. Nie będziemy ryzykować załamania pogody. Żeby nie wracać tą samą trasą to skręcamy w prawo i idziemy za asfaltem. Następnie lekko w prawo wchodzimy na kamienne płyty, a asfalt idzie w dół. Przed nami lekkie zakręty i cudowne krajobrazy.

Wracamy bez szlaku

Znajdujemy się koło domów, które widzieliśmy z polany pod Zęzowem. Ogrodzone są one siatkami, dlatego trzeba iść wzdłuż nich w prawo, a potem przejść przez las. Wychodzimy na polanę i odnajdujemy szlak czarny. Nim schodzimy ostro w dół i wracamy tak jak tutaj przyszliśmy. Schodząc otwarły nam się widoki na zakłady soku Tymbark. Pogoda się poprawiła i my żałujemy, że nie poszliśmy dalej. Nasz żal trwał tylko do czasu przyjazdu do domu. W jednej chwili rozpętała się straszna burza.

Ostatnie widoki podczas zejścia czarnym szlakiem

Dziękujemy za przeczytanie. 🙂 Serdecznie zachęcamy do odwiedzin naszych stron na Facebooku, TwitterzeGoogle+, śledzenia kanału na YouTubie, a także do powracania na www.mynaszlaku.pl. Komentujcie i polecajcie znajomym. Niech oni również dowiedzą się o naszym blogu.

Trasa jaką wędrowaliśmy

Tymbark Szlak czarny Zęzów Szlak czarny Stronie Szlak zielony Zagórze – Zęzów Szlak czarny Tymbark

Informacje

* Data wycieczki 27.07.2016
* Dystans 8 km
* Czas trwania 3g:43m:16s
* Łącznie w górę 350 m
* Łącznie w dół 330 m

Do zobaczenia na szlaku!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *