Beskid Żywiecki: Złatna – Trzy Kopce – Hala Rysianka – Hala Lipowska – Złatna

18.09.2018 | Dzień rozpoczynamy w kwaterze w Ujsołach. Po godzinie 6 ruszamy w kierunku Złatnej-Huty, gdzie mamy punkt startowy na Halę Rysiankę i Halę Lipowską. W minionym dniu byliśmy w Beskidzie Śląskim i tam zdobywaliśmy Magurę oraz Klimczok. Teraz jesteśmy już w Beskidzie Żywieckim i chcemy spędzić w nim 2 dni. 

Zatrzymujemy się na parkingu w Złatnej Hucie. Ostatnim razem mieliśmy tutaj niezłą przygodę z parkingowymi. Tym razem nikt już nie pobierał opłat, chociaż trzeba uważać, bo tak jak w Rycerce i Soblówce tak i tutaj grasuje tak zwany ‚gang samochodowy’. Auta zostawiane na parkingach mają powybijane szyby i poprzebijane opony. Tak jest na parkingu w Rycerce przy szlaku żółtym na Wielką Raczą, w Soblówce naprzeciwko kościoła i podobno tutaj w Złatnej Hucie. Dowiedziałem się o tym dopiero kilka dni po powrocie do domu czytając wypowiedzi innych turystach na górskich forach. Całe szczęście, że u nas obeszło się bez szwanku. Oprócz miejsca postojowego dla samochodów znajduje się też tutaj przystanek autobusowy. 

Ruszamy czarnym szlakiem po drodze asfaltowej. Wychodzimy ponad ostatnie domy po lewej stronie mając pole biwakowe. Idziemy w towarzystwie potoku Bystra, który wypływa spod Hali Rysianki. Beton się kończy i wchodzimy na kamienistą drogę. Przekraczamy wspomniany wcześniej potok i wchodzimy do gęstego lasu. Czarny szlak kończy się dla nas po kilku minutach, bo zostawiamy go i zmieniany na żółtą farbę. Schodzimy lekko w dół, po raz drugi przekraczamy potok Bystra i ostro pniemy się do góry na Przełęcz Bory Orawskie. 

Przełęcz Bory Orawskie 948 m n.p.m. znajduje się na granicy ze Słowacją. W tym miejscu można skręcić na niebieski szlak i dojść na Krawców Wierch i na Halę Krawcula. To jest nasz pomysł na kolejny dzień więc teraz udajemy się w odwrotnym kierunku i pomału zmierzamy na Trzy Kopce. Dojście na miejsc zajmuję godzinę drogi, dlatego że w ciągu 2 kilometrów mamy prawie 300 metrów podejścia. W terenie tego nie widać, za to pojawiają się pierwsze piękne widoki. 

Na Trzech Kopcach łączymy się z Głównym Szlakiem Beskidzkim na odcinku Hala Rysianka – Hala Miziowa. Nasz niebieski kolor skręca w prawo i wiedzie dalej na Górę Pięciu Kopców. My skręcamy w lewo i idziemy dróżką przez las. Co jakiś czas spotykamy nielicznych górołazów, którzy nocowali w schronisku i od samego rana kontynuują wycieczkę. Przechodzimy granicą Rezerwatu pod Rysianką. W niektórych miejscach musimy przejść po drewnianych kładkach, bo teren jest grząski. Po tych atrakcjach wychodzimy już na Halę Rysiankę, a tam zaczynają się cudowne widoki. Zobaczyć można między innymi kolejne wzniesienia Beskidu Żywieckiego, Małą Fatrę, Góry Choczańskie, a także po dokładnym przyjrzeniu także Tatry. 

Na Rysiance w schronisku są tylko 2 osoby, które kończą śniadanie. Kolejny dzień i kolejny raz błogi spokój. Tak jak dzień wcześniej na Klimczoku tak i tutaj zostajemy w budynku sami. Tym razem Angelika zamawia do jedzenia kwaśnicę. Rysiankowy magnes też wygląda niczego sobie. Widoki z okna rozleniwiają i ta pogoda… Trafiliśmy idealnie, zwłaszcza, że w minionych dniach nie była zbyt ciekawa.

Po śniadaniu ruszamy dalej w kierunku Hali Lipowskiej. Prowadzi nas szlak żółty i niebieski. Dojście do kolejnego schroniska to tylko kilkanaście minut drogi. Spotykamy na miejscu 3 osoby i pilnującego wejścia psiaka. Kontroluje wszystko i trzeba być grzecznym, także Maja nie odzywa się i udaje, że śpi. 🙂 Magnesik i w drogę. Z wielką przyjemnością wybralibyśmy dalej szlak żółty, który idzie na Halę Redykalną, ponieważ jest bardzo widokowy. My z kolorem niebieskim, trasą nie mniej atrakcyjną zmierzamy do Złatnej. 

Idziemy najpierw przez las, a następnie wychodzimy między pojedyncze drzewa. Widoki otwierają nam się na Pilsko 1557 m n.p.m. i inne słowackie wzniesienia. Spotykamy się ze szlakiem żółtym, ale tylko mijamy go, bo my cały czas idziemy z kolorem niebieskim. Skręcamy w prawo i idziemy granicą lasu. Co jakiś czas pojawi nam się piękny, górski krajobraz. Kilka lat temu tą trasą już szliśmy, ale ze Złatnej na Halę Lipowską. Im niżej jesteśmy tym bardziej wytężamy wzrok, ponieważ musimy wejść na nową ścieżkę. Pojawia się ona, gdy dochodzimy do szerokiej drogi. Nią mamy dojść z powrotem do samochodu. 

Na szerokiej drodze skręcamy w lewo. Trzeba uważać, bo ta ścieżka nie jest zbyt dobrze oznaczona. Jej oznakowanie to biały chłopek w czarnym kwadracie. Po zejściu nieco niżej do wiaty włączamy GPS w telefonie i kierujemy się przez polne drogi na parking, żeby nie maszerować zbyt wiele asfaltem. Jak dojść szybciej do samochodu? Jeśli idziemy z góry, widzimy po prawej stronie wiatę to 30 metrów przed nią skręcamy w lewo w drogę, która prowadzi lekko pod górę. Następnie odbijamy lekko w prawo i jesteśmy już na łące. Idziemy dalej przez pole, kierując się lekko w prawą stronę nad domami. Dojdziemy wtedy do drogi asfaltowej, która sprowadzi nas prosto na parking. 

Dziękujemy, że jesteś z nami!!!

Zachęcamy Cię do odwiedzin naszych stron na FacebookuInstagramieTwitterze i Google+, śledzenia kanału na YouTubie, a także do powracania na www.mynaszlaku.pl oraz wsparcia naszej pracy. Komentuj i polecaj znajomym. Niech oni również dowiedzą się o naszym blogu.

Może Ci się spodobać:

Roztocze: Zagroda Guciów – Skansen Etnograficzny
Wyświetleń 24
#objazdówka po Polsce - dzień II | 22.08.2018 | Kończymy już zwiedzanie na dzień dzisiejszy. Jeszcze tylko podjeżdżamy do Zagrody Guciów - miejsca, gdzie czas się zatrzymał w XIX i XX wieku. Możn...
Wyjście na Pilsko zakończone niepowodzeniem i wędrówką na Krawców Wierch
Wyświetleń 32
Trzeci dzień naszego wyjazdu w zachodnie części Beskidów zakończył się. Niekorzystne warunki pogodowe, zmusiły nas do zmiany planów i to na dodatek w połowie szlaku, kiedy do Pilska mieliśmy godzinę...
Szczeliniec Wielki | najwyższy szczyt Gór Stołowych
Wyświetleń 82
06.09.0218 | Ostatni, najbardziej słoneczny dzień wykorzystujemy do odwiedzenia najpiękniejszego miejsca podczas naszego pobytu w Polanicy-Zdroju. Opuszczamy nasze miejsce zakwaterowania i jedziemy w ...
Roztocze: Baszta widokowa w Krasnobrodzie
Wyświetleń 29
#objazdówka po Polsce - dzień II | 22.08.2018 | Bardzo podobna perełka jak ta w Krasnobrodzie jest w miejscowości Józefów, na której byliśmy chwilkę temu. Teraz samochód zostawiamy na parkingu pr...
Na trzech halach: Rysiance, Lipowskiej i Boraczej
Wyświetleń 74
Tak jak w tytule napisałem w trzeci dzień przeszliśmy przez trzy hale: Rysiankę, Lipowską, Boraczą i odwiedziliśmy znajdujące się na nich schroniska. Ludzi na szlaku było bardzo dużo, zwłaszcza zorg...

2 komentarze

  1. Witam Was serdecznie!

    Dzięki Wam odkryłem nowy szlak – żółty z Lipowskiej na Przełęcz Bory Orawskie. Czy wiecie kiedy został on wyznakowany? Wnosząc ze zdjęć, chyba niedawno. Fajnie że został on otwarty. Pozwala skrócić trasę wycieczki i lepiej poznać graniczny odcinek tego rejonu Beskidu Żywieckiego.

    Pozdrowienia dla Waszej Dzielnej Trójki!

    1. Cześć! Daty wyznaczenia żółtego szlaku nie znamy, chociaż faktycznie wydaje się, że jest to nowy szlak. Myślę, że może mieć rok lub dwa, bo pamiętamy go jeszcze z naszej ostatniej wizyty na Hali Lipowskiej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *