Beskidzka granica z niebem – Babiogórska bajka

Beskidzka granica z niebem – Babiogórska bajka

W tym roku, nie planowaliśmy już powtórzenia zimowego wyjścia na najwyższy szczyt Beskidów – Babią Górę (1725 m), jednak dzień przed wyjazdem w góry, patrząc na kapitalną pogodę postanowiliśmy jednak zrealizować ten plan. Zaplanowaliśmy wyjazd na beskidzki szlak, na 3 dni. Chcieliśmy po za Babią, zdobyć jeszcze Policę (1369 m) i Mędralową (1169 m).

26 listopada, udając się na Babią Górę trafiliśmy na atak zimy, jednak postanowiliśmy spróbować zdobyć szczyt. W połowie drogi, zdecydowaliśmy zawrócić bo robiło się trochę niebezpiecznie. Strasznie wiało i sypało. Okazało się, że to był bardzo dobry wybór, ponieważ w ten sam dzień ogłoszono zagrożenie lawinowe.

17 grudnia, pogoda zapowiadała się fantastycznie. Cały tydzień miał być przepiękny, dlatego zapowiadał się bardzo udany wyjazd. O godzinie 4:30 pojechałem po Angelikę i już chwilę po 5 jechaliśmy w stronę Zawoi. W tej miejscowości mieliśmy mieć swoją kwaterę i bazę wypadową na górskie szlaki. Trasą Wojnarowa – Nowy Sącz – Limanowa – Mszana Dolna – Zawoja dotarliśmy na miejsce, na Przełęcz Krowiarki po godzinie 7. Zdecydowaliśmy się iść po raz kolejny tą samą trasą, ponieważ jest ona najbardziej widokowa. Na przełęczy ubraliśmy nasze nowe stuptuty. Okazuje się, że są one bardzo pomocne, ponieważ śnieg nie wpada do butów. Testowaliśmy również, po raz pierwszy wysokościomierz. Mylił się tylko o 2 metry.

Na początek, musieliśmy się zmagać z najtrudniejszym na całej trasie, podejściem pod Sokolicę (1367 m). Ten odcinek potrafi zmęczyć, ale ścieżka była bardzo dobrze wydeptana i nie mieliśmy z nią problemu. Na Sokolicy już robiło się bajecznie.

Zauważyliśmy, że na ostatnich wycieczkach dopisuje nam pogoda. Szybko dotarliśmy do Kępy (1521 m). O zmęczeniu nie było mowy. Nie można było się zdecydować, gdzie patrzeć. Mogłoby się wydawać, że Babia Góra zimą jest nie do ogarnięcia, ale jak się trafi na dobre warunki to jest to jeden z lepszych do wędrowania szczytów .

Ścieżki na szczyt są przeważnie dobrze przedeptane przez turystów, dlatego lepiej wybrać się tutaj, niż walczyć z zaspami na mniejszych wzniesieniach. W taką pogodą jak ta, na którą trafiliśmy można zrobić sobie rozeznanie, nawet daleko oddalonych szczytów. Nim jeszcze dotarliśmy na Diablak (1725 m), musieliśmy poradzić sobie ze śliskimi skałami. Po około 3 godzinach drogi, sesjach zdjęciowych doszliśmy na sam wierzchołek. Spotkaliśmy tam turystę, który minął nas w połowie drogi. Panoramy, które rozciągają się z Babiej Góry, lepiej nie komentować. Naprawdę lepiej zobaczyć zdjęcia, a jeszcze lepiej, to się tam samemu wybrać. Trzeba się tylko ciepło ubrać, bo strasznie tam wieje. Sprawdziliśmy nasz wysokościomierz i wszystko się zgadzało.

Nie siedzieliśmy na szczycie jednak długo, bo było strasznie zimno, chociaż promienie słońca starały się jakoś pomóc.

Dalej ruszyliśmy na Przełęcz Brona (1408 m) i w stronę schroniska PTTK Markowe Szczawiny. Na początku było trochę ślisko i niebezpiecznie, a dopiero potem zaczęła się zabawa i zjazd z przełęczy na tyłku :). Chyba większość ludzi, wybierała taką opcję, bo trasa była już dobrze wyślizgana. Ciężko teraz sobie wyobrazić minę wychodzącego turysty, gdy mijaliśmy go jadąc na dół. Gdy dotarliśmy do schroniska to było cicho. W środku siedziały tylko osoby gospodarzące schroniskiem. Tradycyjnie podbiliśmy pieczątki, kupiliśmy znaczek i ruszyliśmy dalej. Był to teraz jeden z mniej ciekawych odcinków trasy. Maszerowaliśmy ponad godzinę i na parkingu byliśmy przed godziną 15.

Była to jedna z najlepszych wycieczek, podsumowująca nasze wszystkie tegoroczne wędrówki. Wiedzieliśmy, że w kolejnych dwóch dniach, czekają nas kolejne górskie przygody.

Do zobaczenia na szlaku ! 

Trasa
Przełęcz Krowiarki – Sokolica (1367 m) – Kępa (1521 m) – Gówniak (1617 m) – Babia Góra (1725 m) – Przełęcz Brona (1408 m)- Schronisko PTTK na Markowych Szczawinach – Przełęcz Krowiarki

Czasy przejść 
Przełęcz Krowiarki – Sokolica – Kępa – Gówniak – Babia Góra 2 godziny 40 minut / szlak czerwony
Babia Góra – Przełęcz Brona – Schronisko PTTK na Markowych Szczawinach 2 godziny / szlak czerwony
Schronisko PTTK na Markowych Szczawinach – Przełęcz Krowiarki 1 godzina 45 minut / szlak niebieski

Punkty do książeczki GOT PTTK
* Przełęcz Krowiarki – Sokolica 7 punktów
* Sokolica – Babia Góra 7 punktów
* Babia Góra – Schronisko PTTK Markowe Szczawiny 5 punktów
* Schronisko PTTK Markowe Szczawiny – Szkolnikowe Rozstaje 4 punkty
* Szkolnikowe Rozstaje – Przełęcz Krowiarki 2 punkty

Dodatkowe informacje

* Parking czynny od godziny 7:00 do 17:00.
– Cennik: 10 zł – opłata jednodniowa, 3 zł – opłata godzinowa za samochód osobowy, 5 zł – opłata godzinowa za autokar

* Bilet wstępu do Babiogórskiego Parku Narodowego
– Cennik: 4 zł – bilet normalny, 2 zł – bilet ulgowy

Galeria

7 thoughts on “Beskidzka granica z niebem – Babiogórska bajka

  1. Cudne widoki! Daliście wtedy radę wyjść bez raków? Byłam dzisiaj na Babiej, ale bez raków było ciężko. Najgorsze te ścieżki w lesie bo bardzo oblodzone. I zazdroszczę widoków, dzisiaj Tatry były ledwo widoczne.

  2. Ale trafiły się Wam świetne warunki 🙂 Ja co nieco też z nich ostatnio skorzystałam, ale na Pilsku.
    Grudzień całkiem dopisał pod względem pogody, oby styczeń wziął z niego przykład 😉

    1. Myśleliśmy, żeby uderzyć na Pilsko, ale byśmy musieli kawałek drogi zrobić z Zawoi do Korbielowa :). Jakieś 50 kilometrów.

    2. Myśleliśmy, żeby uderzyć na Pilsko, ale byśmy musieli kawałek drogi zrobić z Zawoi do Korbielowa 🙂 . Jakieś 50 kilometrów…
      No na Waszej stronie jest co oglądać. Beskid Żywiecki rozpieszcza 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress
Cześć! Na MyNaSzlaku.pl witają Cię Angelika i Mateusz
Dołącz do grona naszych czytelników i wybierz się z nami w niezwykłą podróż. Pamiętaj! Robisz to na własną odpowiedzialność. :) Zapisz się i otrzymuj powiadomienia o nowych wpisach.