Bieszczadzka przygoda. Dzień III – Mała i Wielka Rawka

Najwyższy szczyt Bieszczadów – Tarnica i czarująca Połonina Wetlińska już za nami, a w trzeci dzień nadszedł czas na Małą i Wielką Rawkę. Pobudka o godzinie 4:00. Szybkie spakowanie plecaków i dotarcie na parking nieopodal Wyżniańskiego Wierchu  na Przełęcz Wyżniańską o godzinie 4:45.

Naszym pierwszym celem było dotarcie do Bacówki PTTK „Pod Małą Rawką”, do której prowadzi drogą zielony szlak przez około 30 minut. W tym czasie słońce powitało nas swoimi ciepłymi promyczkami. Z każdą minutą świeciło coraz mocniej. Cieszyliśmy się, że tak wcześnie wyruszyliśmy na szlak, ponieważ ten dzień miał być tak gorący jak wcześniejsze.

Po zrobieniu kilku zdjęć wschodzącego słońca, które zapowiadało piękny dzień, dotarliśmy do wspomnianej bacówki, gdzie przywitał nas szczekaniem pies.

Była wczesna godzina, więc podbicie książeczek przełożyliśmy na później, gdy będziemy wracać. Zgodnie ze szlakiem, droga prowadzi w stronę lasu, i przechodzi przez drewniany mostek. Jest to bardzo dobre miejsce, żeby przygotować się do mozolnego wędrowania. W miejscach bardziej stromych pomocne są drewniane schody.

Teren przez cały czas jest zalesiony, najpierw drzewami, a później krzewami. Po około godzinie jesteśmy na szczycie Mała Rawka (1272m n.p.m.), gdzie spotkamy pierwszego turystę, który delektował się porannymi widokami ze szczytu. Korzystając z ciszy zostajemy na dłuższą chwilę.

Po śniadanku ruszamy na drugi szczyt Wielką Rawkę (1307m n.p.m.) szlakiem koloru żółtego. Czas przejścia na ten szczyt to około 25 minut spacerkiem. Widać tam m. in. najwyższy szczyt Bieszczadów- Tarnicę, czy też Połoninę Wetlińską, na której byliśmy dzień wcześniej. Dochodząc na szczyt w oddali widzimy dawny znak geodezyjny, czyli stojący betonowy słup, który oddalony od Wielkiej Rawki o kilkadziesiąt metrów.

Na wyższej z sióstr jest równie przyjemnie. Zostajemy tam około 50 minut i wracamy tą samą trasą. Na Małej Rawce zbierają się turyści, a już po trzydziestu minutach szczyt coraz bardziej się zaludnia i robi się coraz głośniej, więc szykujemy się do drogi powrotnej. Czym jesteśmy niżej tym coraz więcej mijamy turystów. Po stromym zejściu dochodzimy do bacówki i tym razem wchodzimy i podbijamy pieczątki.

Od samego wejścia do naszych uszu dobiega brzdąkanie gitary, to jedna z turystek postanowiła umilić czas pozostałym. Po kilku minutach idziemy dalej, w kierunku parkingu. Ten dzień zaczęliśmy wcześnie rano, ale w kolejnym chcemy być na szczycie – na Połoninie Caryńskiej, gdy słońce będzie się dopiero budziło – o jego wschodzie!

Bardzo dziękujemy za wspólne wirtualne wędrowanie. Dla zainteresowanych mamy graficzne przedstawienie naszej trasy. Więcej zdjęć znajdziecie w poniższej galerii. Serdecznie zachęcamy do odwiedzin naszych stron na Facebooku, TwitterzeGoogle+, a także do powracania na www.mynaszlaku.pl. Komentujcie, polecajcie znajomym. Może akurat ktoś się tutaj wybierze.

Trasa
Przełęcz Wyżniańska – Bacówka PTTK ” Pod Małą Rawką” – Mała Rawka – Wielka Rawka  – Mała Rawka – Bacówka PTTK ” Pod Małą Rawką” – Przełęcz Wyżniańska

Czasy przejść
Przełęcz Wyżniańska – Bacówka PTTK ” Pod Małą Rawką” 25 minut / szlak zielony
Bacówka PTTK ” Pod Małą Rawką” – Mała Rawka 1 godzina 20 minut / szlak zielony
Mała Rawka – Wielka Rawka 25 minut / szlak żółty
Wielka Rawka – Mała Rawka 20 minut / szlak żółty
Mała Rawka – Bacówka PTTK ” Pod Małą Rawką” 1 godzina / szlak zielony
Bacówka PTTK ” Pod Małą Rawką” – Przełęcz Wyżniańska 15 minut / szlak zielony

Punkty do książeczki GOT PTTK
* Przełęcz Wyżniańska – Mała Rawka 8 punktów / 4 punkty
* Mała Rawka – Wielka Rawka 2 punkty / 1 punkt

Dodatkowe informacje
* Rozpoczęcie podróży – 4:45
* Długość trasy – 9 km
– Suma podejść – 470 m
– Suma zejść – 470 m
* Parking – 10 zł samochody osobowe
* Bilet wstępu – 3 zł ulgowy, 6 zł normalny

Do zobaczenia na szlaku!

2 komentarze

  1. Witam 🙂 Jestem pod wrażeniem Waszej stronki ….. J e s t e ś c i e n i e s a m o w i c i ! Kocham góry a szczególnie Bieszczady 🙂
    z wielką przyjemnością czytam i oglądam przepiękne fotki . Szkoda, że przy okazji wizyty na Rawkach nie odwiedziliście Kremenarosa gdzie spotykają się granice trzech państw. Pozdrawiam i będę Was szukać na trasach 🙂 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *