Bieszczadzka przygoda. Dzień IV – Wschód słońca na Połoninie Caryńskiej

Skoro przyjechaliśmy na kilka dni w Bieszczady to zdecydowaliśmy, że koniecznie musimy zobaczyć wschód słońca. Postanowiliśmy, że Połonina Caryńska będzie idealnym miejscem.

W nocy budzik obudził nas o godzinie 2:30, a na parkingu musieliśmy dotrzeć do Ustrzyk Górnych i byliśmy tam o godzinie 3:10. Mieliśmy tylko dwie godziny, aby zdążyć na oczekiwany widok. Od razu znaleźliśmy szlak koloru czerwonego, wyciągnęliśmy latarki i ruszyliśmy. Najpierw przeszliśmy przez mostek, a później szliśmy między wysoka trawą. Na zdjęcia nie było czasu, a już kilka chwil później dotarliśmy do „strasznego” nocą lasu. Teren robił się coraz bardziej stromy, ale i tu były zrobione pomocne, drewniane schody.

Do pierwszego miejsca poglądowego tj. wiaty minęło 75 minut. Krótko mówiąc, ten odcinek jest dość wymagający i męczący, ale tego nie zauważyliśmy w nocy, ponieważ się spieszyliśmy. Od wiaty już nie ma lasu, więc było już jaśniej i tak jakoś mniej straszniej. Zamiast drzew rosły różnorodne rośliny, a za kilka minut pojawił się szlakowskaz, że na szczyt jeszcze 1:15 h. Odetchnęliśmy z ulgą.

Poranek był dość chłodny, ale za to bardzo przyjemny. Wiedzieliśmy, że  nie możliwe będzie dotarcie do głównego szczytu, ale w tej chwili, chcieliśmy chociaż minąć górkę, która zasłaniała nam cały horyzont. W pewnej chwili nawet zaczęliśmy biec, aby być wyżej i szybciej w widokowym miejscu. W oddali już było powoli widać budzące się słoneczko, ale mieliśmy jeszcze kilka chwil to udaliśmy się jeszcze troszkę wyżej. Po obejrzeniu się za siebie, po prostu zamilkliśmy. Widok zapierał dech w piersiach. W tym momencie zapomnieliśmy, że chciało się bardzo spać. Tutaj spędziliśmy około 40  minut, przeznaczając czas na sesję zdjęciowej budzącego się słońca połączonej z nagraniem filmu.

Ja w tym miejscu zostałam troszkę dłużej, niż Mateusz, który szybko poszedł na szczyt, aby podziwiać widoki. O godzinie 5:45 byliśmy na ławeczce już razem. Słońce mocniej świeciło, ale jednak było zimno, bo wiał zimny wiatr. Trzeba było ubrać jednak bluzę, spodnie i spokojnie zjeść śniadanie. Skoro na szczycie byliśmy tak wcześnie to nie musieliśmy się spieszyć. Zostaliśmy tutaj około 50 minut.

W tym miejscu dochodzi szlak zielony z Przełęczy Przysłup Caryński, który wraz z czerwonymi znakami wiedzie po grzbiecie Połoniny, ale po kilku minutach odbija w lewo do Przełęczy Wyżniańskiej. Dalej udaliśmy się do szczytu Połonina Caryńska wyższego o kilkadziesiąt metrów od poprzedniego. Na ten spacer od odejścia szlaku poświęciliśmy około 20 minut.

Gdy dotarliśmy na szczyt spotkaliśmy pierwszych turystów, którzy podziwiali piękne widoki. Musieli być bardzo zachwyceni, ponieważ tylko jeden z nich odpowiedział na nasze głośne cześć. Tutaj siedzieliśmy ponad godzinę i obserwowaliśmy poznane dzień wcześniej pasmo Wielkiej Rawki.

Tego dnia na szlakach było o wiele mniej ludzi, niż wcześniej. Najwięcej spotkaliśmy ich, gdy dochodziliśmy do parkingu w Ustrzykach Górnych. Zapasy jedzenia pomału nam się kończyły, dlatego musieliśmy jeszcze pójść do sklepu. Tutaj podzielę się bardzo cenną radą dla wyjeżdżających w Bieszczady – kupujcie wszystko u siebie w miejscowości, ponieważ tutaj ceny są bardzo wysokie :).

Bardzo dziękujemy za wspólne wirtualne wędrowanie. Więcej zdjęć znajdziecie w poniższej galerii. Serdecznie zachęcamy do odwiedzin naszych stron na Facebooku, TwitterzeGoogle+, a także do powracania na www.mynaszlaku.pl. Komentujcie, polecajcie znajomym. Może akurat ktoś się tutaj wybierze.

Trasa
Ustrzyki Górne – Połonina Caryńska – Ustrzyki Górne

Czasy przejść
Ustrzyki Górne – Połonina Caryńska 2 godziny 45 minut / szlak czerwony
Połonina Caryńska – Ustrzyki Górne 2 godziny / szlak czerwony

Punkty do książeczki GOT PTTK
* Ustrzyki Górne – Połonina Caryńska 12 punktów / 6 punktów

Dodatkowe informacje
* Rozpoczęcie podróży – 3:10
* Długość trasy –  12 km
– Suma podejść –  660 m
– Suma zejść –  660 m
* Parking –  10 zł samochody osobowe
* Bilet wstępu –  3 zł ulgowy, 6 zł normalny

Do zobaczenia na szlaku!

 

7 komentarzy

  1. Świetne te wasze wyjazdy 🙂 piękne zdjęcia robicie 🙂 planuje kupno nowego aparatu, mogłabym się dowiedzieć jakim Wy dysponujecie?:) cudownie „chwyta” te wspaniałe widoki 🙂
    Pozdrawiam! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *