Bieszczadzka przygoda. Dzień V – Riaba Skała

Bieszczadzka przygoda. Dzień V – Riaba Skała

Niedziela, 4 sierpnia – ostatni dzień pobytu w Bieszczadach. W tym dniu pobudka była troszkę później niż dnia poprzedniego. Spakowani byliśmy dzień wcześniej, więc teraz tylko włożyć prowiant do plecaków i jesteśmy gotowi. Naszym celem na ten dzień był szczyt Riaba Skała przez Jawornik i Paportną, na którego mieliśmy się udać szlakiem najpierw zielonym, później żółtym, a następnie niebieskim. Tutaj możecie zobaczyć mapę podglądową.

Wyjechaliśmy z miejsca noclegowego o godzinie 4.50, ale trzeba było dojechać do Wetliny do nieoznakowanego parkingu. Dla zainteresowanych,  jest on zlokalizowany 200 metrów od kościoła, a wjazd jest przed przystankiem autobusowym. Bylibyśmy tam dużo wcześniej, gdyby nie zatrzymała nas straż graniczna w Ustrzykach Górnych.

Trasa oznakowana kolorem zielonym biegnie początkowo asfaltową drogą, a poniżej od kasy biletowej zamienia się w kamienistą ścieżkę. Na trasie co kilkanaście metrów ułożone są drewniane bale.

Brak tutaj jakichkolwiek walorów widokowych. Po krótkim, choć męczącym marszu dotarliśmy do wzniesienia z dwoma krzyżami, a następnie na szczyt Jawornik (1047 m n.p.m.).

Tutaj krzyżują się szlaki koloru zielonego z żółtym z Wetliny, którym będziemy kontynuować naszą dalszą podróż. Od tej chwili na odcinku 300 metrów, mogliśmy przygotować się do morderczego podejścia na Paportną. Najcięższy odcinek szlaku na Riabą Skałę pokonaliśmy bez trudu. Na rozległych polanach, przez które kolejno przechodziliśmy rozpościerał się bardzo ładny widok m.in. na połoniny.

Po drodze natknęliśmy się na pozostawiony na trasie kapelusz. Ktoś musiał go zgubić, albo zostawić celowo, ponieważ taki sam znaleźliśmy na Riabej Skale (1199 m n.p.m.).

Kilkanaście metrów niżej, idąc granicą polsko-słowacką dochodzimy pośród fantastycznych widoków na urwisko, należące do słowackiego rezerwatu przyrody „Jarabia Skala”. Na wierzchołku urwiska zbudowany jest taras widokowy, z którego można podziwiać słowackie i ukraińskie góry.

Dalej możemy iść szlakiem granicznym na Krzemieniec i na Rawki, ale my musieliśmy powrócić tym samym szlakiem do Wetliny. Dopiero pod koniec trasy spotkaliśmy turystów, którzy jak się okazało wybierali się na Jawornik.

Przed odjazdem weszliśmy do kościoła parafialnego w Wetlinie. Okazało się, że grupa oazowa z Łodzi prowadziła mszę świętą, na której zostaliśmy. Uduchowieni ruszyliśmy w drogę powrotną. W czasie jazdy, kilka kilometrów za Wetliną postanowiliśmy zabrać dwoje autostopowiczów obładowanych bagażami. Okazało się, że pochodzą z Mielca i kierują się na Krosno, a w Bieszczadach byli już od dwóch tygodni.

Bardzo dziękujemy za wspólne wirtualne wędrowanie. Więcej zdjęć znajdziecie w poniższej galerii. Serdecznie zachęcamy do odwiedzin naszych stron na Facebooku, TwitterzeGoogle+, a także do powracania na www.mynaszlaku.pl. Komentujcie, polecajcie znajomym. Może akurat ktoś się tutaj wybierze.

Trasa
Wetlina – Jawornik – Riaba Skała – Jawornik – Wetlina

Czasy przejść
Wetlina – Jowornik 1 godzinna 15 minut / szlak zielony
Jawornik – Riaba Skała 1 godzina 30 minut / szlak żółty
Riaba Skała – Jawornik 1 godzina 10 minut / szlak żółty
Jawornik – Wetlina 45 minut / szlak zielony

Punkty do książeczki GOT PTTK
* Wetlina – Jawornik – Riaba Skała 13 punktów / 6 punktów

Dodatkowe informacje
* Rozpoczęcie podróży – 5:30
* Długość trasy –  14 km
– Suma podejść –  790 m
– Suma zejść –  790 m
* Parking – przed przystankiem, nieoznakowany, darmowy
* Bilet wstępu –  3 zł ulgowy, 6 zł normalny

Do zobaczenia na szlaku!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress
Cześć! Na MyNaSzlaku.pl witają Cię Angelika i Mateusz
Dołącz do grona naszych czytelników i wybierz się z nami w niezwykłą podróż. Pamiętaj! Robisz to na własną odpowiedzialność. :) Zapisz się i otrzymuj powiadomienia o nowych wpisach.