Beskid Sądecki: Zaczarowany zielony szlak na Jaworzynę Krynicką ze Złockiego

Dziś – 15 maja mieliśmy okazję przejść się zaczarowanym szlakiem, a właściwie drogą z Muszyny-Złockiego na Jaworzynę Krynicką. Gdy o godzinie 5:00 miasteczko jeszcze smacznie spało to nieco wyżej nad drewnianym kościołem było zaczarowanie. Zielony szlak, który kiedyś podczas naszej wędrówki był cały we mgle i błocie pokazał swoje drugie …

Beskid Sądecki: Przełęcz Gromadzka – Mały Rogacz – Wielki Rogacz – Radziejowa

Ostatnia niedziela – 12 lutego należała do Radziejowej w Beskidzie Sądeckim. Od dłuższego czasu nie gościliśmy na szlaku, bo od 21 stycznia. Także 3 tygodnie bez gór spowodowane natłokiem obowiązków po naszym ślubie. Załatwienia, praca, itepe, itede. Teraz udało się wreszcie wyskoczyć chociaż na chwilę. 

10 najpiękniejszych miejsc w Beskidzie Sądeckim, z których zobaczymy Tatry

Beskid Sądecki jest takim pasmem górskim, z którego rozciągają się przepiękne widoki na Tatry. Moglibyśmy pokusić się nawet o stwierdzenie, że miejsc do ich obserwowania w Beskidzie Sądeckim jest najwięcej spośród całych Beskidów. Równać się chyba tylko z nim może Beskid Żywiecki, jednak Tatry obserwowane spośród pierwszego Beskidu są o …

Wędrówka po Beskidzie Sądeckim trasą z Wierchomli Wielkiej na Wierchomlę, Runek i Halę Łabowską

Oj dawno nie wędrowaliśmy po Beskidzie Sądeckim. Był krótki epizod na Koziarzu w Paśmie Radziejowej no i Główny Szlak Beskidu Sądeckiego w maju, którym podróżowaliśmy kilkanaście dni. Akurat na ten dzień zapowiadała się piękna pogoda. Cały czas słońce i małe chmury napawały nas optymizmem. Nie wiedzieliśmy gdzie pojechać. Tu byliśmy tam …

Wieża na Koziarzu nową atrakcją Głównego Szlaku Beskidu Sądeckiego

Na Głównym Szlaku Beskidu Sądeckiego pojawiła się nowa atrakcja. To nowa wieża widokowa ulokowana w paśmie Radziejowej, na szlaku Dzwonkówka – Łącko. Będzie można podziwiać z niej Sądecczyznę, Tatry, Gorce i miejsca, które trzeba obejrzeć na własne oczy. Wybraliśmy się, żeby potwierdzić informacje o zbudowanej wieży i widokach jakich się …

Relacja z I Rajdu Charytatywnego Głównym Szlakiem Beskidu Sądeckiego dla Olivii Głębockiej

Do tej pory mogliście czytać relacje z poszczególnych dni z naszego przejścia Głównym Szlakiem Beskidu Sądeckiego na naszym blogu. W tym wpisie będzie można znaleźć cały tekst napisany przeze mnie i Angelikę i ponad 300 zdjęć, więc jeśli ktoś jeszcze nie czytał opisów z dziewięciu etapów to zapraszamy do lektury …

Główny Szlak Beskidu Sądeckiego, etap 9: Młodów – Piwniczna-Zdrój

Ostatnie dni urlopu, ostatni dzień na Głównym Szlaku Beskidu Sądeckiego, ostatnie kilometry do mety. W nogach już około 200 kilometrów, odwiedzone prawie wszystkie najciekawsze miejsca w Beskidzie Sądeckim, a co najważniejsze – przekazanie informacji o Olivii Głębockiej dużej grupie osób.

Główny Szlak Beskidu Sądeckiego, etap 8: Piwniczna-Zdrój – Młodów

Dzień rozpoczęliśmy w miejscowości Piwniczna – Zdrój. Wyszliśmy z kwatery i pokierowaliśmy się do sklepu, aby zrobić zapas na ognisko, które zaplanowaliśmy zrobić na trasie. Kolejny dzień o samych serkach to lekka przesada :). Sklep znajduje się obok rozejścia szlaków za mostem. Zakupy udane: kiełbaski, musztarda, ketchup, soki i oczywiście …

Główny Szlak Beskidu Sądeckiego, etap 7: Muszyna – Piwniczna-Zdrój

Kolejny dzień nie zapowiadał się na lepszy. Było deszczowo i mgliście. Tym razem musieliśmy już iść. Taka sama droga do kościoła, kilka kilometrów w górę i znaleźliśmy się tutaj, gdzie dzień wcześniej zakończyliśmy. Ruszyliśmy dalej od szlabanu zielonym szlakiem w stronę Jaworzyny Krynickiej. Deszcz na dobre przestał padać i zrobiło …

Główny Szlak Beskidu Sądeckiego: Dzień przerwy w Muszynie

To był dzień, w którym nie byliśmy pewni czy udamy się w dalszą drogę. Nie wiedzieliśmy czy iść w stronę Jaworzyny Krynickiej czy poczekać do poniedziałku, a teraz sobie zrobić wolne i odpocząć. To wszystko za sprawą fatalnej pogody. Lało strasznie, ale jednak poszliśmy. Zostawiliśmy klucz i wyszliśmy o 6:30 …

Główny Szlak Beskidu Sądeckiego, etap 6: Krynica-Zdrój – Muszyna

Jest dzień 6 naszej górskiej przygody. Znajdujemy się w Krynicy-Zdroju. Na zegarze 5:15, a za oknem szaro, deszczowo i pochmurnie. Wychodzimy na balkon, żeby dokładnie obejrzeć sytuację. W najbliższych godzinach raczej nic się nie zmieni. Jemy wczorajsze spaghetti, popijając sokiem i oglądając Miodowe Lata. Pozostali goście jeszcze śpią, a my …