Browsed by
Kategoria: Bieszczady

Bieszczady: Przełęcz Wyżna. Tutaj rozpoczyna się żółty szlak na Połoninę Wetlińską

Bieszczady: Przełęcz Wyżna. Tutaj rozpoczyna się żółty szlak na Połoninę Wetlińską

Znana przez wszystkich miłośników Bieszczadów Przełęcz Wyżna. Ci co nie bardzo orientują się w nazwach – przełęcz, z której najczęściej wędruje się na Połoninę Wetlińską do Chatki Puchatka szlakiem koloru żółtego. Nazywana również Przełęczą nad Berehami – 872 m n.p.m. Na niej znajdziemy obszerny parking, budkę Bieszczadzkiego Parku Narodowego, w której zakupimy bilet wstępu, pomnik pamięci Jerzego Harasymowicza, galerię pod Berehami, a także przystanek autobusowy, na którym nie spotkamy jednak zbyt często kursów. Do Chatki Puchatka maszeruje się stąd 1 godzinę…

Czytaj dalej Read More

Smerek, Roh, Osadzki, Wielka Rawka. Bieszczady widziane z Jaworzyny Krynickiej

Smerek, Roh, Osadzki, Wielka Rawka. Bieszczady widziane z Jaworzyny Krynickiej

Oglądając krajobrazy podczas wschodu słońca na Jaworzynie Krynickiej nie przypuszczaliśmy, że nad pobliskimi wzniesieniami Beskidu Niskiego zobaczymy Bieszczady, a z nich między innymi takie wzniesienia jak Smerek, Osadzki, Roh – najwyższy szczyt Połoniny Wetlińskiej czy Wielką Rawkę(?). Uświadomił nas dopiero Maciej Majewski prowadzący dalekie obserwacje i bloga www.refrakcje.blogspot.com, na którym je zamieszcza. Przyjrzeliśmy się nieco bliżej tej fotografii na pierwszej planie z Busovem – najwyższym szczytem Beskidu Niskiego i okazało się, że faktycznie Bieszczady widać i to bardzo dobrze. Połoniny Wetlińskiej…

Czytaj dalej Read More

Przez polany na Wahalowski Wierch czyli przechodzimy z Bieszczadów w Beskid Niski

Przez polany na Wahalowski Wierch czyli przechodzimy z Bieszczadów w Beskid Niski

Zakończyliśmy kilkudniowy pobyt w Bieszczadach już w Beskidzie Niskim, a dokładnie w miejscu gdzie jest granica między oboma pasmami górskimi. Dokładnie przyjechaliśmy do Komańczy, miejscowości znanej przede wszystkim z miejsca, w którym internowany był kardynał Stefan Wyszyński. Naszym celem był tego dnia Wahalowski Wierch i Jawornik.

Połonina Caryńska nad ranem i ucieczka przed załamaniem pogody

Połonina Caryńska nad ranem i ucieczka przed załamaniem pogody

To była krótka wycieczka. Zapowiadali na ten dzień fatalną pogodę, dlatego chcieliśmy wykorzystać okno pogodowe mające być do godziny 10. Po przebudzeniu szybko się spakowaliśmy i ruszyliśmy w stronę Przełęczy Wyżniańskiej, skąd mieliśmy wychodzić zielonym szlakiem na Połoninę Caryńską.

Na Jaworne z Rabe i dalej przez Przełęcz Żebrak na Chryszczatą

Na Jaworne z Rabe i dalej przez Przełęcz Żebrak na Chryszczatą

Nastała niedziela, pogoda tak jak w minionych dniach nie zachęcała na jakiekolwiek wyjście z domu, a co dopiero na jakąś górską wycieczkę. Nie chcieliśmy marnować niedzielnego dnia skoro nigdzie nie byliśmy w sobotę. No może byliśmy tylko w sklepie, a potem spędziliśmy dzień próbując sklecić jakiś opis z wycieczki, oglądając TV, przygotowując jedzenie czy grając w piłkarzyki i cymbergaja w naszej kwaterze. Całą sobotę padał deszcz, deszcz ze śniegiem, wiało i było nieprzyjemnie. W niedzielę się trochę poprawiło i to…

Czytaj dalej Read More

Z Cisnej przez Hon, Osinę, Berest i Sasów na Wołosań

Z Cisnej przez Hon, Osinę, Berest i Sasów na Wołosań

Nadszedł drugi dzień naszego długiego pobytu w Bieszczadach. Po wycieczce na Rawki udaliśmy się z Cisnej przez Hon, Osinę, Berest, Sasów na Wołosań. Pogoda się lekko pogorszyła, ale nie padało. Nie spotkaliśmy na naszym szlaku nikogo. Nie wiemy czy powodem był dzień tygodnia czy te obszary Bieszczadów nie są tak często odwiedzane jak wschodnia część pasma.

Bajkowa Tarnica cała w śniegu

Bajkowa Tarnica cała w śniegu

Po dość pochmurnym, ale okazałym w widoki czwartku, nadszedł kolejny dzień – tym razem słoneczny i ciepły piątek. Był to ostatni dzień na szlaku w Bieszczadach, dlatego wybraliśmy najwyższy szczyt polskich Bieszczadów – Tarnicę. Warunki do wędrówki były kapitalne.

Czarnym szlakiem z Jaworca na Smerek

Czarnym szlakiem z Jaworca na Smerek

Wybierając kolejną trasę do przejścia i sposób dotarcia na Smerek nie myśleliśmy o tym, że szlak może być, aż tak słabo oznaczony. Do pewnego miejsca wszystko było dobrze, jednak z upływem kilometrów wszystko zmieniało się na gorsze. Byliśmy przy schronisku PTTK Jaworzec, widzieliśmy Tatry i walczyliśmy z wyjściem na Smereka od mało popularnej strony.

Przez Połoninę Wetlińską do Chatki Puchatka i na Osadzki Wierch

Przez Połoninę Wetlińską do Chatki Puchatka i na Osadzki Wierch

Znowu wróciliśmy do krainy świętej i niepojętej, do krainy, w której pięknie jest i tajemniczo. Wróciliśmy w Bieszczady – najpiękniejsze pasmo górskie w Polsce. Tutaj wszystko jest inne. Nawet wędruje się inaczej. Pierwszy z trzech dni obfitował w przepiękną pogodę, fantastyczne widoki i klimatyczne miejsca.

Przez Woronikówkę, Berdo i Durną na Łopiennik

Przez Woronikówkę, Berdo i Durną na Łopiennik

Kolejny dzień w Bieszczadach Zachodnich i pomysł na przejście trasą z Jabłonek szlakiem zielonym na Woronikówkę i Berdo, następnie niebieskim na Durną i Łopiennik  – nasz główny cel i zejście czarnym do Jabłonek. Zachodnia cześć pasma jest bardzo spokojna i tak myślę, że nawet w sezonie nie chodzi tymi ścieżkami zbyt wiele osób.

Powrót w Bieszczady i wędrówka na Bukowe Berdo

Powrót w Bieszczady i wędrówka na Bukowe Berdo

Nareszcie… Po kilku miesiącach wreszcie powróciliśmy na bieszczadzkie szlaki. Na początek miała być połonina i była, jednak nie Wetlińska tylko Dźwiniacka. Może nie do końca ta nazwa wszystkim coś mówi, ale jak powiemy Bukowe Berdo to już wszyscy wiedzą o co chodzi. Tak więc po zmianie planów, naszym głównym celem było Bukowe Berdo. Jeszcze na nim nie byliśmy, dlatego kiedyś musiał być ten pierwszy raz i od razu powiem – naszym zdaniem jest to najładniejsze miejsce w Bieszczadach.

Połonina Wetlińska w deszczu i mgle

Połonina Wetlińska w deszczu i mgle

Trzeci dzień w Ustrzykach Górnych rozpoczęliśmy od wizyty w kościele. Spakowani, udaliśmy się na Mszę Świętą, na godzinę 8. Było na niej może 20 osób. Po wyjściu strasznie się rozpadało i zamgliło. Nie chcieliśmy jednak tracić tego dnia i wybraliśmy się na Połoninę Wetlińską do Chatki Puchatka, szlakiem żółtym.

Zdobywamy Bieszczady: Wielka Rawka, Mała Rawka, Krzemieniec i Połonina Caryńska

Zdobywamy Bieszczady: Wielka Rawka, Mała Rawka, Krzemieniec i Połonina Caryńska

Wstaliśmy wczesnym rankiem o godzinie 5:30, żeby porządnie się spakować do długiej podróży. Ustaliliśmy, że zrobimy sobie trasę ze startem i metą w Ustrzykach Górnych. Trasa, którą sobie wybraliśmy, stawiała przed nami spore wyzwanie. Ustrzyki Górne – Wielka Rawka – Krzemieniec – Wielka Rawka – Mała Rawka – Przełęcz Wyżniańska – Połonina Caryńska – Ustrzyki Górne.

W magicznej krainie – Szeroki Wierch i Tarnica

W magicznej krainie – Szeroki Wierch i Tarnica

Bieszczady są miejscem, do których jedzie się tylko raz, a potem już się tam tylko wraca. Można powiedzieć, że jest to kraina święta, magiczna i tajemnicza. My właśnie tam ostatnio wróciliśmy, po pierwszym rozkochaniu się w tym miejscu. Tym razem mieliśmy do dyspozycji  tylko 3 dni, dlatego musieliśmy dokładnie przemyśleć, jakimi szlakami i na jakie szczyty chcemy pójść.

Bieszczadzka przygoda. Dzień V – Riaba Skała

Bieszczadzka przygoda. Dzień V – Riaba Skała

Niedziela, 4 sierpnia – ostatni dzień pobytu w Bieszczadach. W tym dniu pobudka była troszkę później niż dnia poprzedniego. Spakowani byliśmy dzień wcześniej, więc teraz tylko włożyć prowiant do plecaków i jesteśmy gotowi. Naszym celem na ten dzień był szczyt Riaba Skała przez Jawornik i Paportną, na którego mieliśmy się udać szlakiem najpierw zielonym, później żółtym, a następnie niebieskim. Tutaj możecie zobaczyć mapę podglądową.

Bieszczadzka przygoda. Dzień II – Połonina Wetlińska

Bieszczadzka przygoda. Dzień II – Połonina Wetlińska

Na drugi dzień pobytu w Bieszczadach, wybraliśmy wypad na Połoninę Wetlińską – najchętniej po Tarnicy, odwiedzane miejsce w tym paśmie. Przeliczyliśmy dzień wcześniej, że ta trasa będzie najdłuższa, z tych, które chcieliśmy przemierzyć. Na parking Brzegi Górne (Berehy Górne) przyjechaliśmy przed godziną 6:00. Stało tam zaledwie kilka samochodów, więc spokojnie zaparkowaliśmy nasze autko tak, żeby nikomu nie przeszkadzało.

Bieszczadzka przygoda. Dzień I – Tajemnicza Tarnica

Bieszczadzka przygoda. Dzień I – Tajemnicza Tarnica

Po długich przemyśleniach nad wyborem, w którą część Karpat się wybierzemy, zdecydowaliśmy zawitać w dzikie, tłumnie odwiedzane przez turystów, magiczne Bieszczady. Początkowo mieliśmy udać się na zdobywanie Małego Szlaku Beskidzkiego, ale wyjazd w miejsce, gdzie spotykają się granicę trzech krajów – Polski, Słowacji i Ukrainy, okazał się pomysłem trafionym.

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress