Karkonosze: Śnieżne Kotły i Szrenica

  Wyjścia na szlaki w Sudetach nigdy za wiele, wiec przejeżdżamy do miejscowości Jagniątków oddalonej od Karpacza o jakieś dziewiętnaście kilometrów. Zaparkowaliśmy naprzeciw kościoła na malutkim parkingu. Zabieramy plecaki i w drogę. Maszerujemy przez miejscowość za niebieskim i czarnym szlakiem. Za Tkacką Górą zostawiamy czarny i kontynuujemy za asfaltem idąc …

Karkonosze i ich cuda: Śnieżka, Krakonoš, Słonecznik i Pielgrzymy

Po 500 kilometrach drogi w Karkonosze, wycieczce na Skalny Stół w pierwszym dniu pobytu w Sudetach, spokojnie przespanej nocy budzimy się w naszej kwaterze w górnej części Karpacza i wyglądamy przez okno, żeby obejrzeć warunki pogodowe. Prognozy dobrze zapowiadały, szykuje się świetna pogoda. Słońce jeszcze dobrze nie wstało, dlatego pakujemy …

500 km w drodze i Karkonosze witają nas słońcem. Przełęcz Okraj i Skalny Stół

Pewnie nie możecie doczekać się wpisów z naszego wypadu w Sudety. Oczywiście… znamy to uczucie. Wy czekacie na opisy, my żeby znowu tam wrócić. Po trzech dniach spędzonych w Tatrach i naszej ukochanej Małopolsce postanawiamy, że już wystarczy tatrzańskiego wędrowania i najwyższy czas, aby się przenieść w Sudety i w …

Odkrywamy Polskę: Wędrówka i zwiedzanie Zamku Chojnik w Karkonoszach

Przejechaliśmy do Zachełmia. Patrząc na mapę, to samochód mogliśmy zostawić przy szlaku niebieskim, lecz nie było tam dobrego miejsca, dlatego że jest dość ciasno, a w dodatku jest to droga jednokierunkowa,więc zdecydujemy się wjechać w kolejną drogę i podjechać pod sam Hotel Chojnik. Stamtąd ruszymy do Zamku Chojnik. 

Niesamowite cuda na Śnieżce w Karkonoszach

Jeszcze wieczorem dnia poprzedniego, planowaliśmy ruiny zamku na Grodnej czy Zamek Chojnik, a rano po przebudzeniu się, Mateusz zaproponował Królową Sudetów. No to OK. Idziemy !!! – stwierdziłam. Zabieramy potrzebne rzeczy, obowiązkowo kurtka i coś ciepłego, apteczka, jedzenie, picie, mapa i tak dalej :). Dobrze się złożyło, że kwaterę mieliśmy …

Spotkanie z Królewną Śnieżką i rozmyślania w Samotni

Na czwarty dzień w Sudetach zaplanowaliśmy wizytę z Królewną Śnieżką. Okazało się, że była ona bardzo kapryśna i odprawiła nas z kwitkiem. Najwyraźniej chciała naszych kolejnych odwiedzin w przyszłości. We mgle przeszliśmy do Samotni nad Mały Staw. Dłuższe rozmyślania skutecznie przerywały wrzaski obecnych osób. Następnego dnia mieliśmy opuszczać Karkonosze i …