Czarnym szlakiem z Jaworca na Smerek

Czarnym szlakiem z Jaworca na Smerek

Czarnym szlakiem z Jaworca na Smerek

Wybierając kolejną trasę do przejścia i sposób dotarcia na Smerek nie myśleliśmy o tym, że szlak może być, aż tak słabo oznaczony. Do pewnego miejsca wszystko było dobrze, jednak z upływem kilometrów wszystko zmieniało się na gorsze. Byliśmy przy schronisku PTTK Jaworzec, widzieliśmy Tatry i walczyliśmy z wyjściem na Smereka od mało popularnej strony.

Jadąc od strony Wetliny, minęliśmy miejscowość Smerek i w Kalnicy skręciliśmy w prawo w boczną drogą. Dojechaliśmy nią, aż po sam parking w nieistniejącej już wsi – Jaworzec. Jest to miejsce, przed zakazem wjazdu. Przebiega tędy szlak czarny idący z Dołżycy przez Falową i Czereninę, i właśnie Jaworzec na Połoninę.

Parking w Jaworcu

Jaworzec jest nieistniejącą wsią. Po II wojnie światowej została wysiedlona i zniszczona. W Jaworcu znajduje się jedynie Bacówka PTTK otwarta w 1976 roku. Leży ona około 10 minut od powyższego parkingu. W schronisku znajdują się pokoje 1, 2, 3, 5, 8 i 9-osobowe, a w przypadku braku miejsc właściciele mogą zaproponować kawałek podłogi. W sezonie wiosennym, letnim i jesiennym zapraszają również do małej bacówki oraz przyjmują osoby wędrujące z namiotem. Turyści mogą miło spędzić czas w stylowej jadalni z kominkiem. W przyziemiach budynku znajduje się łazienka z natryskami i sanitariatami. Schronisko oferuje wyżywienie w zakresie bufetu turystycznego. Prowadzi również sprzedaż pamiątek i pocztówek. Można także kupić mapę czy czekoladę. W bacówce nie ma prądu, a ciepłą wodę zawdzięczają energii słonecznej.

Bacówka PTTK Jaworzec

Ruszyliśmy dalej szlakiem czarnym w stronę Przełęczy Orłowicza na Połoninę Wetlińską. Na początku warunki na trasie były bardzo dobre. Ślady zrobione, ścieżka ubita. Szło się dobrze. Wędrowaliśmy przez las, bez większych podejść. Po około 30 minutach dotarliśmy do wiaty turystycznej. Od rana miało padać, jednak przez dłuższy czas towarzyszyło nam słońce. Przychodzi tutaj szlak zielony z miejscowości Wołkowyja. Szlak wyglądał na odnowiony.

Wiata na szlaku czarnym

Wszystko co dobre skończyło się poza wiatą. Pojawiły się tylko nieliczne ślady, a oznaczenie jakby znikało. Szliśmy za śladami z nadzieją, że doprowadzą nas na sam szczyt. Na znaki nie było co liczyć. Jak już się pojawiły to były prawie niewidoczne. Zdobywaliśmy wysokość. Według mapy szliśmy w dobrym kierunku. Minęliśmy szczyt Bukowe Berdo, na którym nie było żadnej tabliczki i po chwili wyszliśmy za granicę lasu. Byliśmy tuż pod Smerekiem, a ślady nadchodziły z różnych stron.

Podejście na Smereka

Poszliśmy tutaj gdzie ich było najwięcej, nie trafiając na Przełęcz Orłowicza, tylko na sąsiedni grzbiet. Nie szło się najlepiej. Żałowaliśmy potem, że nie wybraliśmy szlaku żółtego z Wetliny.

Widok na Przełęcz Orłowicza

Po ciężkiej drodze doszliśmy na Smerek – szczyt mierzący 1222 metry. Znajduje się on na terenie Bieszczadzkiego Parku Narodowego, także można poruszać się po nim tylko znakowanymi ścieżkami. Na szczycie postawiono metalowy krzyż. Widać z niego Połoninę Wetlińską, pasmo graniczne z Wielką Rawką i Riabą Skałą, Pasmo Łopiennika i Durnej, Wysoki Dział z Wołosanią, a także miejscowości Wetlina oraz Smerek.

Smerek
Krzyż na Smereku

Zdecydowaliśmy się nie wracać tym samym szlakiem, a zejść czerwonym do Kalnicy i przejść kilka kilometrów po drodze. Założyliśmy raki bo wiedzieliśmy, że będzie ślisko. Trasa czerwona była dobrze wydeptana.

🙂

Ruszyliśmy czerwonym szlakiem na dół. Trasa była o niebo lepsza niż szlak czarny z Jaworca. Poniżej Smereka znajduje się polanka, z której fajnie widać okoliczne szczyty.

Pod Smerekiem

Weszliśmy do lasu i wędrowaliśmy nim około 40 minut. Trasa była dobrze oznaczona i tylko w jednym miejscu mieliśmy wątpliwości. Jest to właśnie to miejsce na poniższym zdjęciu. Szlak podobno został lekko zmieniony, a powodem była wycinka drzew.

Szlak czerwony

Przeszliśmy granicę Bieszczadzkiego Parku Narodowego i zaczęło się błoto na szlaku. Powodem były sprzęty ciężkie, które rozjeżdżają szlaki, nie tylko w Bieszczadach, ale również w innym pasmach górskich. Niestety to jest zmora dzisiejszych czasów. Zeszliśmy do Kalnicy, do drogi głównej. Znajduje się tam parking, płatny w sezonie. Skręciliśmy w prawo i drogą dotarliśmy na nasz parking. Po drodze spotkaliśmy jakiegoś pijanego turystę pytającego o tani nocleg. Poleciliśmy mu Schronisko PTTK Jaworzec. Podobno tam trafił.

Punkty do książeczki GOT PTTK – 23 punkty / Grupa górska BW.03
* Kalnica – PTTK Jaworzec 4 punkty
* PTTK Jaworzec – Smerek 13 punktów
* Smerek – Kalnica  6 punktów

Informacje
* Data wycieczki 19.02.2015
* Dystans 19 km
* Czas trwania 4g:53m:43s
* Średnia prędkość 3.7 km/h
* Łącznie w górę 660 m
* Łącznie w dół 650 m

Do zobaczenia na szlaku !

2 thoughts on “Czarnym szlakiem z Jaworca na Smerek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress
Cześć! Na MyNaSzlaku.pl witają Cię Angelika i Mateusz
Dołącz do grona naszych czytelników i wybierz się z nami w niezwykłą podróż. Pamiętaj! Robisz to na własną odpowiedzialność. :) Zapisz się i otrzymuj powiadomienia o nowych wpisach.