W Beskidach – Wyspowym i Makowskim, czyli dwa szczyty Korony Gór Polski w jeden dzień

W Beskidach – Wyspowym i Makowskim, czyli dwa szczyty Korony Gór Polski w jeden dzień

Na Mogielicę i Lubomir wybraliśmy się w sobotę 24 sierpnia. O godzinie 5:00 byliśmy na parkingu na Przełęczy Rydza Śmigłego. Właśnie budziło się słońce, dlatego zapowiadała się wspaniała podróż.

Mogielica jest to najwyższy szczyt Beskidu Wyspowego mierzący 1170 metrów. Nazywany jest przez mieszkańców Kopą, z racji „garbatej” sylwetki, która wznosi się nad okoliczne pagórki.

Lubomir– najwyższy szczyt Beskidu Makowskiego (Średniego) o wysokości 904 m. Znajduje się on w Paśmie Lubomira i Łysiny. Od 2007 roku stoi tam  Obserwatorium Astronomiczne im. Tadeusza Banachiewicza.

Mapka poglądowa
Mapka poglądowa

Wschód w tym dniu był śliczny, lecz nie długo mogliśmy się nim cieszyć, a to z dwóch powodów. Pierwszym było to, że za kilkadziesiąt metrów zaczynał się las, który nam wszystko zasłaniał. Zaś drugim była mgła, która przykryła Ziemię po około 30 minutach i nic nie było widać. No niestety wrzesień jest za pasem i coraz częściej będziemy się spotykać z takimi zjawiskami, więc nie będzie można liczyć na wschody słońca,  poznane przez nas w Bieszczadach.

Trasa prowadzi kamiennymi ścieżkami, ale nie jest trudna. Dopiero później dochodzimy do Rezerwatu Przyrody Mogielica i idziemy leśnymi, ubitymi ścieżkami.

Na szczyt dotarliśmy o godzinie siódmej. Tego poranka zastaliśmy turystów, którzy byli już na szczycie wcześniej. Tak się złożyło, że Ci przybysze jeszcze spali, bo spędzali noc w namiocie, a było jeszcze dość wcześnie, aby zacząć dzień.

Chcieliśmy zobaczyć jakiekolwiek widoki, więc zdecydowaliśmy, że poczekamy, aż minie mgła. W tym czasie zdążyliśmy zjeść śniadanie, a po jakimś czasie zaobserwować przebudzonych turystów, którzy właśnie zbierali się w dalszą podróż. Oczywiście namiot i prywatne rzeczy zabrali, lecz nie zadbali o to, aby pozbierać za sobą butelki po piwie i wódce czy opakowania po jedzeniu.

Na Mogielicy można zauważyć, że dość dużo jest takich osób, którzy urządzają sobie biwaki i zostawiają śmieci, gdzie popadnie, podobnie jak zaobserwowani podróżnicy.

O godzinie dziewiątej weszliśmy na wieżę widokową. Mgła się podniosła wyżej i szybko pędziła, więc można było zobaczyć ukazywane się co jakiś czas widoki.

Zostaliśmy tutaj kilkadziesiąt minut i udaliśmy się, nieoznakowanym szlakiem do krzyża, który usytuowany jest na niewielkiej polance – dla zainteresowanych, jest to dobry punkt widokowy.

Za tym drzewem skręcamy w prawo i jesteśmy przy krzyżu.
Za tym drzewem skręcamy w prawo i jesteśmy przy krzyżu.

Niewielki, metalowy krzyż poświęcony jest papieżowi Janowi Pawłowi II. Pod nim na murku widnieje tabliczka z napisem: ” Wobec piękna gór czuję, że On jest… i wtedy zaczynam się modlić „.

W drodze powrotnej na szlaku spotkaliśmy kilkanaście osób, którzy wybierali się na najwyższy szczyt Beskidu Wyspowego.

To nie był koniec naszej sobotniej wyprawy. Czekał na nas jeszcze Lubomir (904 m). Szczyt ten należy, tak jak i Mogielica (1170 m.) do Korony Gór Polski. Wierzchołek jest całkowicie zalesiony i brak tu jakichkolwiek walorów widokowych. Jedyną atrakcją jest Obserwatorium Astronomiczne im. Tadeusza Banachiewicza. Podjechaliśmy kilkanaście kilometrów od przełęczy i rozpoczęliśmy z Przełęczy Jaworzyce, a po godzinie osiągnęliśmy wzniesienie.

Przez cały czas prowadziła nas droga, a przy niej przystanki – tablice z zagadnieniami i ławki przeznaczone dla turystów. Szlak nie jest zbyt trudny, ale można powiedzieć, że mozolny. Mimo to, szczyt jest często odwiedzany przez turystów, ale w szczególności przez spacerowiczów z pobliskich miejscowości.

Bardzo dziękujemy za wspólne wirtualne wędrowanie. Więcej zdjęć znajdziecie w poniższej galerii. Serdecznie zachęcamy do odwiedzin naszych stron na Facebooku, TwitterzeGoogle+, a także do powracania na www.mynaszlaku.pl. Komentujcie, polecajcie znajomym. Może akurat ktoś się tutaj wybierze.

Trasa
Przełęcz Rydza Śmigłego – Mogielica – Przełęcz Rydza Śmigłego / Przełęcz Jaworzyce – Lubomir – Przełęcz Jaworzyce

Czasy przejść

Przełęcz Rydza Śmigłego – Mogielica 2 godziny / szlak zielony
Mogielica – Przełęcz Rydza Śmigłego 1 godzina 30 minut / szlak zielony
Przełęcz Jaworzyce – Lubomir 1 godzina / szlak czerwony
Lubomir – Przełęcz Jaworzyce 40 minut / szlak czerwony

Punkty do książeczki GOT PTTK

* Przełęcz Rydza Śmigłego – Mogielica 10 punktów
* Mogielica – Przełęcz Rydza Śmigłego 4 punkty
* Przełęcz Jaworzyce – Lubomir 6 punktów
* Lubomir – Przełęcz Jaworzyce 3 punkty

Dodatkowe informacje

* Rozpoczęcie podróży – 5:00
* Długość trasy –  8 km / 6 km
– Suma podejść –  460 / 340 m
– Suma zejść –  460 / 340 m
* Parking – obok przystanku autobusowego, na Przełęczy Rydza Śmigłego, darmowy

 Do zobaczenia na szlaku!

9 thoughts on “W Beskidach – Wyspowym i Makowskim, czyli dwa szczyty Korony Gór Polski w jeden dzień

  1. TO ja mam jeszcze jedno pytanie, trochę nie związane z tym wątkiem.
    Nie mam aparatu z datownikiem ani takiej opcji w telefonie. Datę wjeścia na szczyt pisze na kartce… Czy komisja to w ogóle przyjmie czy mnie odesle w kwitkiem skoro sama sobie wypisuje daty? Jak to można obejść? W książeczce nie ma mowy o tym że na zdjęciu musi być data…

    1. Musi być data na zdjęciu. Wystarczy w jakimś programie typu Paint lub Picasa dopisać sobie datę. 🙂

  2. Hej, pytanie, skad braliście pieczątkę do książeczki zdobywców korony gór polski? W niedziele obserwatorium pewnie zamknięte, czy tam w ogóle mozna wejść?

    1. Mamy zdjęcie. Tam obserwatorium jest wiecznie zamknięte. Czy to tydzień czy weekend, a przede wszystkim niedziela 🙂

  3. „Zaś drugim była mgła, która przykryła Ziemię za około 30 minut i nic nie było widać. No niestety wrzesień jest za pasem i coraz częściej będziemy się spotykać z takimi zjawiskami, więc nie będzie można liczyć na wschody słońca, poznane przez nas w Bieszczadach.” – Można liczyć, tylko trzeba być powyżej poziomu mgieł, które będą snuły się w dole 🙂

    1. W pełni zgadzam się z Arturem 🙂 To samo tyczy się chmur, warto sprawdzać ich poziom w internecie, bo czasami nie trzeba wychodzić nawet bardzo wysoko, żeby wschód zobaczyć. A i może się trafić chmurno-mgielne morze w dolinach, z którego wyrastają szczyty, jak samotne wyspy, nad nimi pojawia się słońce… coś pięknego – życzę, aby udało Wam się kiedyś taki spektakl upolować. A jeśli nie straszny Wam mróz, polecam także wyjście zimowe na wschód gdzieś w Beskidach np. Też jest przepięknie. Pozdrawiam serdecznie 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress