Główny Szlak Sudecki | 440 kilometrów dla Kaplicy Świętej Anny

10.04.2019 | Jeśli śledzisz naszą stronę na Facebooku, lub przeglądając bloga patrzysz na prawy pasek boczny to wiesz, że aktualnie od 31 marca jesteśmy w kolejnej podróży po Polsce. Z poprzedniego wyjazdu po wschodniej stronie naszego kraju, staramy się sukcesywnie dodawać nowe wpisy, chociaż wygospodarować czas jest bardzo ciężko. Rano wychodzimy w góry, wracamy późnym popołudniem, a wieczorami mobilnie pracujemy. Z tego wypadu wpisy pojawiać się będą prawdopodobnie dopiero pod koniec miesiąca. Dzisiaj piszę post specjalny, dotyczący przejścia Głównego Szlaku Sudeckiego przez Rafała Plantosa z bloga podróżniczego „Szybkie Podróże”, który przechodząc najdłuższy szlak w Sudetach mierzący 440 kilometrów, promuje zrzutkę pieniędzy na renowację Kaplicy Świętej Anny na Górze Krzyżowej w Górach Złotych. 

Rafał Plantos na Głównym Sudeckim Szlaku jest od 4 dni. Przeszedł już najwyższe pasma górskie, czyli Góry Izerskie i Karkonosze, a wczoraj przywędrował w Góry Krucze będące częścią Gór Kamiennych. Fajnie się złożyło, bo my po wizycie w Górach Opawskich, Masywie Śnieżnika, Górach Stołowych przyjechaliśmy właśnie w tę część Gór Kamiennych w okolice Lubawki. Pomyśleliśmy, że warto dołączyć chociaż na chwilę do przejścia Głównym Szlakiem Sudeckim i podzielić się z Tobą informacją o tej inicjatywie, bo może akurat będziesz chciał wspomóc renowację tego zabytku. Dodatkowo za każdy pokonany przez Rafała kilometr szlaku, Kopalnia Złota w Złotym Stoku wpłaca od siebie złotówkę na ten cel. My już pomogliśmy, a Ty? 🙂

Zrzutka | Renowacja kaplicy św. Anny na Górze Krzyżowej w Górach Złotych

Kaplica jest usytuowana na szczycie Góry Krzyżowej, której jeden bok jest wyrąbany ogromnym kamieniołomem. U jego podnóża wiedzie Główny Szlak Sudecki. Kaplica niejako spogląda na podróżników znad krawędzi urwiska. Góra nazywa się tak, ponieważ w dawnych czasach, górnicy wydobywający złoto w okolicznych masywach, modlili się przed krzyżem ustawionym na tej Górze, o bezpieczny powrót z kopalni. Jednocześnie było to memento dla osób zasypanych pod ziemią na Amen. W 1731 roku postawiono w tym miejscu kaplicę pod wezwaniem św. Anny i z różnymi przebudowami po drodze, trzymała się dobrze do lat 50 XX w. Niestety ostatni eremita został przesiedlony po wojnie do Niemiec. Franciszkanin dbał o kaplicę, żywiąc się korzonkami, deszczówką i sprzedając ręcznie robione rzeźby z drewna. Gdy jego zabrakło, bezpański obiekt z tak głęboką historią zaczął popadać w ruinę. 

Z Rafałem umówiliśmy się w Lubawce na ulicy Lipowej tutaj, gdzie Główny Szlak Sudecki odbija w lewo z drogi asfaltowej. My mieliśmy tam parking pod stokiem narciarskim, więc tam się zatrzymaliśmy. Planowaliśmy przejść około 5 kilometrów, aż pod Czarnogórę i potem wrócić się za szlakiem rowerowym na parking. Nie spodziewaliśmy się, że ten odcinek szlaku z początku wyglądający na cały zalesiony, w rzeczywistości okaże się jednym wielkim punktem widokowym. Słońca dzisiaj nie było, dlatego widoczność była nieco lepsza niż w minionych dniach. Początkowo było przez las, jednak jak wyszliśmy wyżej to zrobiło się bardzo ciekawie.  

Jeden komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *