Góra Ludwiki w Beskidzie Żywieckim w ostatnim dniu roku

Góra Ludwiki w Beskidzie Żywieckim w ostatnim dniu roku

Góra Ludwiki w Beskidzie Żywieckim w ostatnim dniu roku

W ostatnim dniu 2014 roku wybraliśmy się na krańce Beskidu Żywieckiego na Górę Ludwiki. Szczyt może jest niski i mało znany, jednak widoki powalają na kolana. Przeszliśmy trasą z Jordanowa na Wysoką, Jawornik i Górę Ludwiki liczącą około 9 kilometrów.

Pożegnaliśmy się z Węgierską Górką i zachodnią częścią Beskidu Żywieckiego i przejechaliśmy do Jordanowa, gdzie znajdują się obrzeża pasma. Dokładnie jest to północno-wschodnia część grupy Beskidu Orawsko-Podhalańskiego. Zatrzymaliśmy się na parkingu obok stacji kolejowej Jordanów. Można zaparkować bezpośrednio przed wejściem, jak i po drugiej stronie ulicy, przy sklepie.

Ruszyliśmy na szlak koloru zielonego po drodze głównej. Za 400 metrów skręciliśmy w prawo w stronę szlabanu. I tutaj od razu ważna informacja. Kolor zielony został zamalowany kolorem czerwonym. Nie wiemy w jakim celu, ale przez pół wycieczki nie wiedzieliśmy gdzie dojdziemy. Dopiero później dokładnie mu się przyjrzeliśmy. Chociaż czasem można znaleźć znaki koloru zielonego, ale jest to rzadkością.

Cały szlak zielony (czerwony) idziemy po asfalcie, a dopiero pod koniec przechodzimy na leśną ścieżkę. Odcinek pozbawiony jest widoków, bo prowadzi cały czas między drzewami. W oddali słychać odgłosy samochodów, gdyż idziemy w sąsiedztwie drogi do miejscowości Wysoka.

Wysoka

Później dochodzimy do szlakowskazu. Tutaj w dniach 1 i 2 września 1939 roku, rozegrała się jedna z pierwszych bitew wojsk polskich w kampanii wrześniowej. Teraz jest tutaj cmentarz poległych w Bitwie o Wysoką. Co roku 1 września odbywają się obchody rocznicowe wraz z apelem poległych.

Zmieniamy szlak na niebieski i idziemy na Górę Ludwiki przez Jawornik. Słońce przepięknie oświetla nasz szlak. O takich widokach w dwóch poprzednich dniach mogliśmy tylko pomarzyć.

W stronę Beskidu Wyspowego

Dochodzimy do rozwidlenia szlaków do przysiółka Nad Lasem. Będziemy tutaj musieli wrócić, żeby zejść żółtym szlakiem z powrotem do Jordanowa. Dojdziemy stąd do Skawy, Sidziny i właśnie Jordanowa.

Rozejście szlaków

Teraz idziemy już bezpośrednio na Górę Ludwiki. Wiemy, że będą nas czekały piękne krajobrazy. Szczyt został prawdopodobnie oznaczony przez właściciela terenu. Nie są to żadne oznaczenia PTTK, a wyglądają bardzo atrakcyjnie. Góra Ludwiki stanowi fantastyczny punkt widokowy na Tatry, pasmo Policy, Babią Górę, Beskid Makowski, Beskid Wyspowy i Gorce.

Góra Ludwiki

Piszemy do naszej przyjaciółki Justyny, z którą mamy zakończyć 2014 rok w Beskidzie Niskim na szczycie Jaworze. Dogadujemy ostatnie szczegóły i już jesteśmy pewni naszego nocnego wyjazdu.

Jeszcze przed Górą Ludwiki

Przy szlakowskazie jest także opisana panorama Tatr.

Tatry
W stronę Babiej Góry
Samotność
Ach…

Schodzimy do szlakowskazu i odbijamy na żółty szlak. Najpierw kolorem żółtym przez las, a później po drodze. Przed nami pięknie prezentuje się Jordanów.

Jordanów

Dotarliśmy na parking po godzinie 13. Szybko zapakowaliśmy się do samochodu i udaliśmy się w drogę powrotną do domu. Przed nami było jeszcze nocne wyjście w Beskid Niski na pożegnanie roku.

Mapka poglądowa

Trasa 1-5
Trasa 1-5

Punkty do książeczki GOT PTTK – 11 punktów
Jordanów – Wysoka 4 punkty
Wysoka – Góra Ludwiki 3 punkty
Góra Ludwiki – Jordanów 4 punkty

Informacje
* Data wycieczki 31.12.2014
* Dystans 9 km
* Czas trwania 2g:34m:48s
* Średnia prędkość 3.7 km/h
* Łącznie w górę 189 m
* Łącznie w dół 237 m

Album na Picasa – > Góra Ludwiki 31.12.2014

Do zobaczenia na szlaku !

3 thoughts on “Góra Ludwiki w Beskidzie Żywieckim w ostatnim dniu roku

  1. Dzięki za odwiedzenie Góry Ludwiki, potwierdzam, szlakowskaz i panorama Tatr zostały wykonany przeze mnie osobiście. Gratulacje pięknych widoków na Babią Górę i nie tylko, do zobaczenia na szlaku

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress
Cześć! Na MyNaSzlaku.pl witają Cię Angelika i Mateusz
Dołącz do grona naszych czytelników i wybierz się z nami w niezwykłą podróż. Pamiętaj! Robisz to na własną odpowiedzialność. :) Zapisz się i otrzymuj powiadomienia o nowych wpisach.