Gorce: Zasadne – Gorc – Gorc Kamienicki – Zasadne

Gorce: Zasadne – Gorc – Gorc Kamienicki – Zasadne

Dzisiejsze przedpołudnie spędziłem na gorczańskim szlaku. Wybrałem się z Zasadnego na Gorc. Trasa jest już mi dobrze znana, bo 1 stycznia 2016 roku razem z Angeliką ją przeszliśmy. Ten szlak wyróżnia się na tle pozostałych dróg dojściowych z dwóch powodów. Po pierwsze jest strasznie źle oznaczony, a po drugie idziemy cały czas ostro pod górę i nie ma nawet czasu odetchnąć. Nosi on nazwę „wyrusz z nami w Gorce”. 

Ostatnie nasze wyjście na Gorc tym szlakiem możecie obejrzeć klikając poniżej, a tak w sumie to ten szczyt zdobyliśmy już bodajże 5 razy. 

Szlakiem „Wyrusz z nami w Gorce” z Zasadnego na Gorc

Dojechałem nad ranem do Zasadnego i zaparkowałem przy mapie i altance. Jest tam parking na kilka samochodów. Tablice od samego początku informują mnie, że na szczyt mam 4 kilometry i powinienem to przejść w ciągu 1 godziny. Będzie ciężko zwłaszcza, że dodatkowo jest około 600 metrów podejścia, no chyba, że pobiegnę, ale jakoś wolę jednak iść. Osoby, które nie mają w planach zrobienia pętli, mogą wyjechać na Przełęcz Wierch Młynne i tam zacząć podróż. Zaoszczędzi się wtedy 1 kilometr drogi i jakieś 15 minut marszu pod górę. Nie polecam jednak wyjeżdżać tam w zimie bez łańcuchów. 

Na polu jest jeszcze ciemno, dlatego aparat mam schowany do plecaka. Docieram na przełęcz i skręcam w prawo. Dochodzi do mnie ścieżka rowerowa z Ochotnicy Dolnej. Na niebie widzę gwiazdy, dlatego wierzę, że coś u góry obejrzę. Idę chwilę po prostym, jednak ta sielanka szybko się kończy i rozpoczynam około godzinne podejście na Gorc. Przez noc trochę sypnęło śniegiem i nikt jeszcze przede mną nie szedł, dlatego muszę torować drogę. Trawersuję zbocza Wierchu Lelonka 955 m n.p.m. i z szerokiej polany widzę już wieżę widokową. 

Przechodzę przez las i jestem już coraz bliżej celu. Szlak cały czas wiedzie przez las z małymi wyjątkami, gdy wychodzę na niezbyt widokowe polanki. Droga jest rozjeżdżona przez ciężkie sprzęty, dlatego trzeba uważać, gdzie stawia się nogę, żeby nie wrypać się w jakieś koleiny i czasem nie skręcić nogi. Niebo robi się nade mną niebieskie, chociaż patrząc w stronę słońca nie jestem optymistą. 

Wieża na Gorcu jest cała zamarznięta. Wieje wiatr i jest mroźno. Wychodzę na górę i widoki mam ograniczone. Jeśli trafimy na dobrą pogodę to możemy zobaczyć: Pogórze Dynowskie, Pogórze Ciężkowickie, Beskid Niski, Beskid Sądecki, Cergov, Pieniny, Góry Lewockie, Magurę Spiską, Beskid Wyspowy, Beskid Żywiecki, Beskid Mały, Tatry i Małą Fatrę. Poszukuję kamerki, bo ostatnio miałem małe problemy z jej odbiorem. Postanawiam ją trochę oczyścić. 

Schodzę pod wieżę i ruszam dalej w trasę. Chcę zrobić pętlę, dlatego niebieskim szlakiem maszeruję przez polanę Gorc Kamienicki. Kolor niebieski obok ławek idzie w lewo, a ja szeroką drogą bez oznaczeń w prawo. W niektórych miejscach jest tak nawiane, że wpadam po kolana. Mam już założone raczki, bo na drodze jest strasznie ślisko. Zejście w dół jest bardzo strome, dlatego szybko zbiegam szeroką drogą. 

Ten odcinek szlaku też prowadzi cały czas przez las, a widoki pojawiają się dopiero przy pierwszych gospodarstwach. Tam droga jest odśnieżona, bo tyle co przejechał pług. Spotykam po drodze gościa z Gorczańskiego Parku Narodowego. Na liczniku mam już ponad 10 kilometrów, więc podana długość na początkowej tabliczce jest błędna. Idę już po raz drugi z nawigacją i kolejny raz nie może się mylić. Schodzę na sam dół wprost na parking. Przyjemna pętla do zrobienia dla każdego, chociaż trzeba się przygotować na ostre podejścia i zejścia. 🙂

Dziękujemy, że jesteś z nami!!!

Zachęcamy Cię do odwiedzin naszych stron na FacebookuInstagramieTwitterze i Google+, śledzenia kanału na YouTubie, a także do powracania na www.mynaszlaku.pl. Komentuj i polecaj znajomym. Niech oni również dowiedzą się o naszym blogu.

3 thoughts on “Gorce: Zasadne – Gorc – Gorc Kamienicki – Zasadne

  1. szlak bardzo fajny, ale oznaczenie fatalne, trzy razy musieliśmy się cofać i finalnie wyszło 14km…byliśmy 28.01.2018, co było fajne to to, że spotkaliśmy w sumie 4 osoby po drodze 🙂

    1. Tak. Szlak oznaczony beznadziejnie. Nie wiadomo czy to ścieżka czerwona czy szlak czerwony. Ja już wiedziałem jak iść, ale jak ktoś idzie pierwszy raz to może mieć problem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress
Cześć! Na MyNaSzlaku.pl witają Cię Angelika i Mateusz
Dołącz do grona naszych czytelników i wybierz się z nami w niezwykłą podróż. Pamiętaj! Robisz to na własną odpowiedzialność. :) Zapisz się i otrzymuj powiadomienia o nowych wpisach.