Góry Bialskie: Na końcu górskiego świata na szlaku Bielice – Czernica

Góry Bialskie: Na końcu górskiego świata na szlaku Bielice – Czernica

Góry Bialskie zawsze zachwycają nas pogodą. Bielice, ta spokojna wioska na końcu świata znowu wita nas mocno grzejącym słońcem. Wszystko to zachęca jeszcze bardziej żeby ruszyć w góry. Tym razem naszym celem jest zdobycie Czernicy i dopisanie kolejnej wieży widokowej do swojego konta.

Nasza trasa:

Bielice szlak Czernica Szlak czerwony + bez szlaku do Bielic
Długość: 13 kilometrów
Czas wycieczki: 3g:06m:10s
Suma podejść: 477 m
Suma zejść: 477 m
Trasa GPS: Link

Wyjeżdżamy na stałe ze Stronia Śląskiego. Żegnamy się z naszą kwaterą i jedziemy samochodem kilkanaście kilometrów. Stajemy na parkingu na końcu wsi przed znakiem zakazu wjazdu. Drewniane znaki wskazują nam drogę na Czernicę. Czernica to kolejne miejsce, w którym znajduje się wieża widokowa zaliczana do projektu o nazwie „wieże widokowe Ziemi Kłodzkiej”. Szlak żółty na szczyt jest bardzo krótki – 3 kilometry, około godzinę drogi. Idziemy drogą przez kilka minut aż do tabliczek. Tuż przy nas słychać szum potoku Biała Lądecka.

Szlak na Kowadło – najwyższy szczyt Gór Złotych skręca w lewo. Przechodzimy przez most i skręcamy w prawo. Czuć bardziej jesień niż wiosnę, a to za sprawa pomarańczowych kolorów. Szlak zielony na Rudawiec biegnie prosto. My wspinamy się powoli do góry. Trawersujemy lewą stroną Szerokiej Kopy zwanej także Górą Krzemień. Cały czas maszerujemy przez las od czasu do czasu trafiając na płaty śniegu. Nasz żółty szlak zaczyna ostro piąć się w górę. Przekraczamy szeroką szutrową drogę i od razu odbijamy w prawo. Ostre podejście robi się coraz bardziej strome. Od razu widać, że podchodzimy pod Płoskę. Ciekawostką jest to, że na wschodnim zboczu wzniesienia znajduje się Kresowe źródło, z którego bierze początek Kresowy Potok dopływ Białej Lądeckiej.

Teren się wyrównuje czyli jesteśmy już na grzbiecie. Idziemy bez większych wzniesień. Między drzewami docieramy na szczyt. Płoska mierząca 1035 m n.p.m. niczym szczególnym się nie wyróżnia. Widoków z niej nie mamy żadnych, są tylko tabliczki. Teraz czeka nas ostatnia prosta na Czernicę. Wreszcie wychodzimy na otwartą przestrzeń. Tam zalega duża warstwa śniegu. Nie jest do końca jasne, w których górach znajduje się Czernica. Czy w Górach Bialskich czy w Górach Złotych. Według regionalizacji fizycznogeograficznej Polski J. Kondrackiego znajduje się w Górach Złotych. Wieża widokowa widoczna jest już z daleka. Bardzo okazała i przede wszystkim bezpieczna. Jest także bardzo młoda, ponieważ postawili ją w 2014 roku.

Wychodzimy na ostatnie piętro, z którego widoki po prostu zapierają dech w piersiach. Kotlina Kłodzka na wyciągnięcie ręki. Największe wrażenie robi chyba sąsiedni Masyw Śnieżnika z kopułą szczytową Śnieżnika pokrytą śniegiem. Oprócz tego Czarna Góra, Jawornik Wielki, Borówkowa, Dolina Nysy Kłodzkiej, Wysoki Jesionik.

Na Czernicę dojdziemy również szlakiem czerwonym z Nowego Gierałtowa, żółtym z Goszowa i czerwonym z Przełęczy Suchej, do której teraz będziemy zmierzali. Schodzimy z wieży i ruszamy dalej kolorem czerwonym. W kilka chwil gubimy wysokość i dochodzimy do szerokiej drogi pokrytej śniegiem. Prowadzi ona z Nowego Gierałtowa do jednej z czeskich wiosek. Skręcamy w lewo i idziemy śniegowymi koleinami. Na Wielkim Rozdrożu ostro odbijamy w lewo i musimy mieć się na baczności. Niedługo powinna być droga, którą powinniśmy zejść bez szlaku – tak żeby było krócej. Przełęcz Sucha zostaje przed nami, a my schodzimy aż do Starojawornickiego Dołu.

Idziemy Czarnobielskim Duktem w towarzystwie małego potoku Bielawka. Zachwycamy się wszystkim co nas otacza, bo ten odcinek robi naprawdę spore wrażenie. Po lewej na górce mijamy formację skalną Szarogłaz.

Wszędzie pozawieszane są tabliczki, że nie wolno wchodzić, bo zrywka drzewa. Najgorsze jest to, że prace leśne się kończą, a tabliczki zostają i mniej doświadczeni górołazi faktycznie mogą stwierdzić, że wchodzić nie można. Wychodzimy przy szlaku zielonym. Do samochodu jeszcze tylko 10 minut spokojnego marszu. Tego dnia kończymy wcześniej wycieczkę, bo musimy jeszcze wrócić do domu. Niby mniej kilometrów niż podczas dojazdu do Karpacza w pierwszy dzień. Po godzinie 13 jesteśmy na miejscu. Opuszczamy spokojne Bielice. Po drodze zatrzymujemy się w sklepie i robimy większe zapasy jedzenia. Oczywiście nie może obyć się bez głównego miejsca każdej wycieczki. Trzeba się zatrzymać w McDonaldzie na lody – to wymysł Angeliki. Ja za to skręcam w Katowicach, żeby dotrzeć do Decathlona i zrobić turystyczne zakupy na kolejny sezon. Około 20 jesteśmy w domu. Bezpiecznie dotarliśmy po kilku godzinach drogi… Tym sposobem kończymy wędrówki po Sudetach i wracamy do szarej codzienności w pracy.

Dziękujemy, że jesteś z nami!!!

Zachęcamy Cię do odwiedzin naszych stron na Facebooku, InstagramieTwitterze i Google+, śledzenia kanału na YouTubie, a także do powracania na www.mynaszlaku.pl. Komentuj i polecaj znajomym. Niech oni również dowiedzą się o naszym blogu.

Z górskimi pozdrowieniami!
Angelika i Mateusz :)

One thought on “Góry Bialskie: Na końcu górskiego świata na szlaku Bielice – Czernica

  1. Mam cichą nadzieję na pierwszą w tym roku wycieczkę w góry w najbliższym czasie. Póki co zachwycam się Waszymi wyprawami i pięknymi zdjęciami. Widoki cudowne! Może w rzeczywistości czuć było jesień, ale dla mnie na tych zdjęciach jakoś tak czuć już wiosnę 🙂 Cudnie!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress