Góry Bystrzyckie: Rezerwat Przyrody Torfowisko pod Zieleńcem

Góry Bystrzyckie: Rezerwat Przyrody Torfowisko pod Zieleńcem

Wieża widokowa w Rezerwacie Przyrody „Torfowisko pod Zieleńcem” to ostatni punkt jaki chcieliśmy na pewno odwiedzić podczas wyjazdu w Sudety. Jest to również ostatni punkt na naszej liście projektu „wieże widokowe Ziemi Kłodzkiej”. Czy udało się dotrzeć do wieży przy takiej sobotniej, deszczowej i mglistej pogodzie? Czy udało nam się zdobyć ostatni punkt i być zdobywcami wież widokowych na Ziemi Kłodzkiej?

O poranku jedziemy na parking leżący na Drodze Dusznickiej w Dolinie Górnej Bystrzycy. Naprzeciw małego parkingu znajduje się też przystanek i tutaj łapiemy zielony szlak biegnący od Schroniska PTTK Orlica, aż do Polanicy-Zdroju i dalej. My tym szlakiem dojdziemy na Torfowisko Pod Zieleńcem. Wita nas tablica Nadleśnictwa i informuje, że znajdujemy się tutaj, gdzie rośliny są mięsożerne, a człowiek musi uważać żeby nie wsiąknąć.

Spacerując po tym miejscu możemy poczuć się jak na syberyjskiej tajdze. Dowiedzieliśmy się też, że wiek torfowiska to blisko 7600 lat, a miąższość torfu ocenia się na 8,5 metra głębokości w najgłębszych miejscach, a powierzchnia rezerwatu wynosi 232 ha.

Rezerwat „Torfowisko pod Zieleńcem” to ścieżka edukacyjna składająca się z 10 przystanków. Do pierwszego możemy dojść za zielonym szlakiem, ale jest stromiej. Można też udać się za drogą, a na pewno będzie łagodniej. Jeślibyście wybrali znakowaną ścieżkę to po 10 minutach drogi od parkingu można odpocząć we wiacie.

Przystanek 1: kosodrzewina przekazuje nam oczywiście po trosze informacji o tych krzewach, ale też przedstawiono na zdjęciu pęd zeszłoroczny, młody pęd, dojrzałą szyszkę, jak wygląda młoda szyszka, a także igły. Do przystanku 2, czyli wieży widokowej trzeba dojść kładką, ale my zostawiamy to miejsce na sam koniec. Tutaj też mamy pewną pamiątkę z tego Rezerwatu Przyrody, ale to Wam pokażemy w późniejszym czasie.

Przystanek 3: budowle przekazuje nam informację jak zbudowana została droga, po której możemy spacerować, ale także jak została zbudowana wieża widokowa i kładki, aby się nie zapadać w głąb.

Przystanek 4: historia przekazuje nam informacje o rezerwacie. 

Przystanek 5: torfowce mówi nam o tej grupie roślin, ale także możemy zobaczyć roślinę poglądową na obrazku.

Kolejnym przystankiem, czyli szóstym jest tablica zatytułowana dział wodny i na niej znajdziemy zdjęcia z tego terenu, informacje tematyczne i oczywiście mapkę poglądową. Idąc dalej możemy skręcić na mostek, który pojawia nam się po prawej stronie, ale my decydujemy, że pójdziemy przed siebie, bo widzimy kolejną tablicę.

Ona już była przystankiem numer 10, który zatytułowany był barwa wody. Dowiedzieliśmy się skąd pochodzi i co nas bardzo zdziwiło: informacja, że woda nadaje się do picia?! Byliśmy w szoku, bo jednak kolor brunatny nie zachęca do spożywania jej w jakiejkolwiek ilości. Pojawiła się kolejna brama i z prawej stronie mostek, więc udajemy się na niego, bo to jest wejście na piękny deptak z widokiem na otwarte torfowisko.

Co zrobiliśmy krok, byliśmy coraz mocniej zadziwieni, ale też zachwyceni. Oczywiście w tym miejscu byliśmy po raz pierwszy i nie spodziewaliśmy się, że tutaj jest tak pięknie Już sobie wyobrażamy jak tu musi być ładnie wiosną i latem. Dochodzimy do najbliższej tablicy, która okazuje się przystankiem numer 9 zatytułowaną rosiczka. Dla ciekawskich to najlepiej się wybrać w to miejsce, ale uchylimy trochę rąbka tajemnicy. Rośliny te są roślinami owadożernymi, które wchłaniają w kilka dni miękkie części owada. Na terenie torfowiska występują dwa gatunki tych roślin.

W dość szybkim tempie docieramy do przystanku 8 zatytułowanego wełnianka. To piękna roślina dająca uroku temu torfowisku we wiosennych miesiącach, czyli od marca do czerwca. Jak się domyślacie, patrząc w dal widzimy wełniankę, która otula rośliny i tworzy pierzynkę dla nich. To musi być uroczy widok.

Deptak skręca tak, aby doprowadzić do ścieżki, którą wędrowaliśmy do punktu 10. Wita nas jeszcze przystanek 7 z tytułem na swojej tablicy brzoza karłowata. Jak sam tytuł nas naprowadza tak i my się domyślamy jakie info zaraz do nas dotrze, a mianowicie, co to za krzew i dlaczego tutaj nadal jest jako relikt epoki lodowcowej. Dla ciekawskich, to możemy Wam przekazać, że są tylko trzy stanowiska w Polsce brzozy karłowatej i jedno z nich jest właśnie tutaj i może się pochwalić największą liczebnością.

I to by było na tyle tablic. Było określone 10, ale my Wam pokazaliśmy tylko 9 i obiecaliśmy coś ekstra. To co? Docieramy do tablicy numer 2. Pogoda i tak i tak może plany zmienić, ale my się nią nie przejmujemy. Podchodzimy długim mostkiem do wieży widokowej i na wyjście decyduje się Mati. Budowla po prostu nie jest wysoka, ale jakieś pobliskie widoki można pooglądać. My mieliśmy słabą widoczność.

I jest, jest! Udało się nam zrealizować założony cel określony na 2017 rok. Zadowolenie jest nie do opisania. Fajnie jest mieć określone cele, do nich dążyć i je realizować. A na koniec jeszcze świetna pamiątka z odwiedzin tego miejsca i zdobycia ostatniego punktu na liście wież widokowych Ziemi Kłodzkiej. W kilka chwil zostaliśmy torfikiem – leśnym skrzatem, który mieszka w Torfowisku pod Zieleńcem. 🙂

Dziękujemy, że jesteś z nami!!!

Zachęcamy Cię do odwiedzin naszych stron na FacebookuInstagramieTwitterze i Google+, śledzenia kanału na YouTubie, a także do powracania na www.mynaszlaku.pl. Komentuj i polecaj znajomym. Niech oni również dowiedzą się o naszym blogu.

Z górskimi pozdrowieniami!
Angelika i Mateusz :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress
Cześć! Na MyNaSzlaku.pl witają Cię Angelika i Mateusz
Dołącz do grona naszych czytelników i wybierz się z nami w niezwykłą podróż. Pamiętaj! Robisz to na własną odpowiedzialność. :) Zapisz się i otrzymuj powiadomienia o nowych wpisach.