Góry Pieprzowe w Sandomierzu

Wczoraj na blogu pojawił się wpis o miejscach, które warto zobaczyć w Sandomierzu. Zabrakło tam Gór Pieprzowych, którym chcieliśmy poświęcić osobny artykuł. Śmiać można się z ich wysokości, bo to bardzo niewielkie wzniesienia, jednak warto dodać, że są to najstarsze góry w Polsce i podczas wizyty potrafią zachwycić. 

Pięknymi widokami kończymy naszą podróż po długo przez nas wyczekiwanym do zwiedzania mieście i przenosimy się w okolice naszego noclegu. Wpadamy tam na chwilkę na obiad, który przyrządzamy sobie sami. Karmimy także Maję i z pełnymi brzuchami lecimy do Rezerwatu Przyrody Góry Pieprzowe, albo po prostu w sandomierskie Pieprzówki.

Góry najstarsze w Polsce zachwycają turystów, nas powaliły z nóg. Mieliśmy zrobić tam quest, bo jest dostępny, ale stwierdziliśmy, że przejdziemy się tak po prostu. Nocowaliśmy można powiedzieć, że w samym rezerwacie. Także do miejsca nie dojeżdżaliśmy. Podeszliśmy w kilka chwil na punkt widokowy, z którego pięknie widać płynącą sobie spokojnie Wisłę, ale także miejscowości tj.: Trześń, Gorzyce, ale oczywiście też sam Sandomierz. Ogólnie panorama jest rozległa, a miejsce klimatyczne, więc polecamy każdemu. Z punktu widokowego poszliśmy dalej wydeptaną ścieżką po stromych zboczach opadających w kierunku rzeki. Kierując się w lewo przeszliśmy dość wymagający kawałek i dalej powędrowaliśmy do drogi asfaltowej przez łąki.

Spacer nasz był powolny, bo oczekiwaliśmy zachodu słońca. Idąc drogą w kierunku rezerwatu spotkaliśmy miłe starsze małżeństwo, które uprzedziło nas przed dzikami w tym miejscu występującymi. Oni właśnie oczekiwali przed swoją posesją na policję, aby pójść z nimi i sprawdzić jakąś padlinę wyglądającą na dzika, którą zauważyli na swojej posesji. Mimo to zaprosili nas w te rejony latem, gdy zrobi się ogólnie cieplej. Bowiem w tym miejscu są przepiękne dzikie róże, a niektóre gatunki występują tylko tutaj. Można wyliczyć dwanaście takich gatunków z dwudziestu pięciu dostępnych w całej Polsce, które występują tylko w Górach Pieprzowych. Ostatecznie udaliśmy się na zachód słońca, który chcieliśmy zobaczyć z punktu widokowego. Ale nie był on najpiękniejszy. Ostatnie momenty zasłoniły chmury i musieliśmy sobie go tylko wyobrazić.

4 komentarze

  1. Nie będę może obiektywny, bo pochodzę i mieszkam w Sandomierzu, ale właśnie w maju w Sandomierzu jest jak w ogrodach Edenu. Wszechobecna zieleń i zapach kwitnących drzew, a te szare i brunatne trawy na zdjęciach powyżej robią się zielone (takie mini-Bieszczadki). Zapraszam, a Dzika Róża leży niemalże w Pieprzówkach (nie mówi sie w Srzu na nie góry, bo to raczej wzgórza, skarpy), co prawda nie wiem jaki tam jest komfort, ale fajne miejsce (choc do miasta parę kilometrów).

  2. Bardzo zachęcił nas ten wpis by odwiedzić Góry Pieprzowe. Zdjęcia przepięknie pokazują te tereny. Wybieramy się w okolice Sandomierza jakoś w maju. A gdzie tam nocowaliście?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *