Grandeus, Żar, Przełęcz nad Łapszanką, Litwinka na Spiszu i Podhalu

Grandeus, Żar, Przełęcz nad Łapszanką, Litwinka na Spiszu i Podhalu

DSC_0183_

Jechaliśmy ponad 80 kilometrów do Łapsz Wyżnych. Jak wyjeżdżaliśmy z domu to gwiazd na niebie było multum, co zwiastowało piękną pogodę. Jak przejeżdżaliśmy w pobliżu Jeziora Czorsztyńskiego to spotkaliśmy gęstą mgłę, która jeszcze przez wiele kilometrów się utrzymywała. Od razu w głowie pojawiła się myśl, że może być tak samo tam gdzie będziemy szli. A przecież spiskie wzniesienia nie należą do najwyższych. Jechaliśmy to już trudno. Co będzie to będzie.

Jak dojechaliśmy pod kościół pod wezwaniem Piotra i Pawła w Łapszach Wyżnych to już nie widzieliśmy żadnej mgły. Promienie słoneczne zaglądały do okien spiskiej wioski. Godzina była wczesna, bo było coś po 5:30. Wszyscy jeszcze spali, a tylko co poniektórzy czekali na przystanku na autobus. Mieliśmy dobre humory, a po przejściu Głównego Szlaku Beskidu Sądeckiego i ponad 200-kilometrów nie było już śladu :). Super szło się bez dużego obciążenia. Teraz już tylko lekki plecaczek, statyw, woda, jedzenie i tyle. Od kościelnego parkingu ruszyliśmy czerwonym szlakiem na Grandeus. Jest to niewielki szczyt, ale przepiękny widokowo. Co ważne – podejście na niego też nie jest trudne :). Najpierw idzie się obok kilku gospodarstw, potem obok cmentarza i lekko pod górę, żeby zdobyć wysokość. Już podczas podejścia obracaliśmy się i nie mogliśmy wykrztusić słowa z wrażenia. Akurat wtedy padła bateria w aparacie, jednak dobrze, że była inna :).

Podejście na Grandeus
Łapsze Wyżne w dole
Poranne mgły

Wyszliśmy na podłużny szczyt w północnej części Magury Spiskiej. Mierzy on 795 m n.p.m. Znajduje się tam kapliczka, przekaźnik, wiata, tablice informacyjne, ławeczki i miejsce na grilla. To miejsce jest na pewno do polecenia dla wszystkich głodnych widoków.

Grandeus 795 m n.p.m.
My na szczycie
🙂
Kapliczka

Dalej przeszliśmy do małej miejscowości Dursztyn zostawiając w tyle szczyt, na którym przed chwilą byliśmy. Szło się po przyjemnej ścieżce, ale niestety mokrej od porannej rosy. Mijamy po prawej Kalatów Wierch mierzący 786 m n.p.m. i boisko piłkarskie.

Dursztyn
Grandeus od tyłu
mmm 🙂
Kościół w Dursztynie

Było już po 6 i sklepy otwarte. Poszliśmy kupić soczek i czekoladowe góralki. Opuściliśmy Dursztyn i poszliśmy w stronę Jurgowskich Stajni. Szlak był od początku fatalnie oznaczony. Na miejscu były krowy, konie i całe stada owiec pilnowane przez psy pasterskie, które strasznie na nas szczekały i nie pozwalały przejść.

Śniadanie
Osiedle pasterskie
W sezonie wypasowym można tutaj kupić oscypki i inne przetwory z owczego mleka

Na czerwony szlak musieliśmy wrócić kilkadziesiąt metrów. Przed strumykiem skręcił w lewo. Udaliśmy się na Żar podchodząc ostro pod górę, wąską błotnistą ścieżką. Buty mieliśmy nie dość, że całe mokre to jeszcze całe w błocie. Widać było, że mało kto tutaj chodzi bo trasa dodatkowo była cała zakrzaczona. Znaków też za bardzo nie było widać, ale za to było widać Tatry. Znaczy się już za chmurami.

Widok na Tatry

Jak doszliśmy na sam szczyt to ścieżka skręciła w prawo i prowadziła nas „granią”. Po obu stronach mieliśmy ostry spadek na dół. Szczyt Żar, na który wyszliśmy nie jest oznaczony. Roztaczają się z niego widoki na południe i północ z Gorcami na czele. Były one całe we mgle. Jak wiatr mocniej zawiał to widoki się robiły.

Na Gorce

Z Żaru szliśmy w kierunku Niedzicy. Wyszliśmy na polanę i zgubiliśmy gdzieś szlak. Popatrzyliśmy na mapę i pokierowaliśmy się jakąś drogą. Biegła ona wzdłuż ogrodzenia, za którym były przepiękne okazy. Nie liczyliśmy ale na pewno było ich ponad 50.

Teren prywatny
Spisz 🙂

Zeszliśmy dokładnie do Łapsz Niżnych żółtym szlakiem, który do nas dołączył. Odbiliśmy na głównej w prawo i dotarliśmy pod kościół i szkołę podstawową. Teraz szliśmy około 2 kilometry po asfalcie, aż doprowadził nas na łąki.

Kościół w Łapszach Niżnych
Droga w Pieniny 🙂
Trzy Korony

Tutaj na polanie zrobiliśmy sobie przerwę na śniadanie i krótki odpoczynek. Położyliśmy się, a mocno świecące słońce dawało uczucie gorąca. Potem szliśmy i szliśmy. Cały czas po leśnej ścieżce z małymi widoczkami. Wreszcie znowu gdzieś zgubiliśmy szlak i wędrowaliśmy przed siebie, gdzie nogi poniosą. Po części się to opłaciło bo mieliśmy przepiękne widoki.

Tatry
Trzy Korony na pierwszym planie 🙂
O poranku tu musi być wspaniale 🙂

Pozdrowiliśmy babcię, która zbierała chrust i włóczyliśmy się po spiskich szlakach. Wreszcie znaleźliśmy jakąś kapliczkę pośród drzew, nawet nie wiadomo gdzie.

Kapliczka w środku lasu

Wreszcie zobaczyliśmy jakieś domy i zeszliśmy do jakiejś miejscowości. Przy kościele dowiedzieliśmy się, że to Łapszanka. Nie wiem jakim cudem tam się dostaliśmy :).

Kościół w Łapszance

Szliśmy około 6 kilometrów po asfalcie, zmierzając do Łapsz Wyżnych. Niestety ominęliśmy Przełęcz nad Łapszanką, na którą mieliśmy iść. Jednak można tam dojechać samochodem, więc jeszcze nic straconego.

Dochodzimy do samochodu

Dotarliśmy na miejsce. Była godzina 14:30. Temperatura w samochodzie +35 stopni. Upał straszny. Z bagażnika wygrzebujemy jakimś cudem zimną Kryniczankę. Teraz jechaliśmy na wspomnianą przełęcz. Gdy już do niej dojechaliśmy to widoki mieliśmy cudowne.

Kapliczka na przełęczy
🙂
Przełęcz nad Łapszanką

Chwila dla fotografów i jeszcze jeden punkt wycieczki. Przejazd na Czarną Górę (Litwinka), czyli jedno z najpiękniejszych miejsc widokowych na Podhalu. Można dojechać tam samochodem. Obejrzymy z niego dosłownie wszystko :). Zobaczcie sami.

Czarna Góra 902 m n.p.m.
Babia Góra
Wyciąg narciarski
🙂

I to by było na tyle z wycieczki po Spiszu i Podhalu. Warto tutaj przyjechać i obejrzeć te przepiękne widoki, przede wszystkim na tatrzańskie wierzchołki, które z tych terenów robią wielkie wrażenie.

Trasa

Łapsze Wyżne Szlak czerwony Żar (879 m n.p.m.) Szlak czerwony szlak Łapsze Niżne szlak Hołowiec (1035 m n.p.m.) – Łapszanka – Łapsze Wyżne

Punkty do książeczki GOT PTTK – 30 punktów

* Łapsze Wyżne – Żar 8 punktów
* Żar – Łapsze Niżne 4 punkty
* Łapsze Niżne – Łapsze Wyżne 18 punktów

Informacje

* Data wycieczki 15.05.2015
* Dystans 24 km
* Czas trwania 6g:55m:45s
* Łącznie w górę 765 m
* Łącznie w dół 597 m

Do zobaczenia na szlaku !

One thought on “Grandeus, Żar, Przełęcz nad Łapszanką, Litwinka na Spiszu i Podhalu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress