„Himalaistki”, Mariusz Sepioło – RECENZJA

„Himalaistki”, Mariusz Sepioło – RECENZJA

Dzięki wydawnictwu ‚Znak’ ukazała się na półkach książka „Himalaistki – opowieść o kobietach, które pokonały każdy szczyt”, której autorem jest Mariusz Sepioło. U nas na półkę zawitała w zeszłym miesiącu i chcieliśmy Wam przekazać o niej kilka słów.

Książka jest podzielona na dwie części, gdzie znajdziemy tytuły wczoraj i dziś. W nich przedstawiono czternaście pań, dla których góry były całym życiem, bądź bardzo ważnym jego elementem. To one zostawiały wszystko i udawały się na szczyty Korony Himalajów. To one tworzyły historię poprzez pierwsze wejścia kobiet na ośmiotysięczniki lub jako pierwsze wejścia Polek. Książka zawiera wiele ilustracji, które przedstawiają potęgę gór oraz ukazują obraz himalaistek i ich towarzyszy. Tym sposobem w małym stopniu wyobrażamy sobie ich wyprawy, jak oni wyglądali podczas wejść na szczyty Himalajów, ale też jak wyglądali w latach młodzieńczych. Historie opisane w książce przez Mariusza Sepioło, dziennikarza, który rozmawiał nie tylko z samymi bohaterkami, ale też z członkami ich rodzin, z mężami, dziećmi czy rodzeństwem. Bliscy wypowiadają się na temat zdobywczyń, że były ‚wielkimi pasjonatkami’, że kochały to co robiły.

Kinga Baranowska i Sylwia Bukowicka to osoby, które pomimo swoich obowiązków kochały góry całą sobą. Dziennikarz też zwracał uwagę na to, że te kobiety pomimo rodziny, swoich spraw zawodowych tęskniły za Himalajami, za wyzwaniami. Opisami pokazuje nam jak postrzega to rodzina bohaterki, czy mają żal o to, że dla nich góry były całym światem, czy jednak nie. Poznajemy uczucia bliskich. Dowiadujemy się jak były planowane wyprawy i z czym musiały się borykać bohaterki, m.in jak ciężko im było nawet w środowisku górskim, gdzie było pełno dyskryminacji i męskiego szowinizmu. Ale sam fakt planowania i organizowania wypraw w latach 80. należał do trudnych, kobietki musiały pokonać tysiące kilometrów w towarzystwie tragarzy udając się przez kraje muzułmańskie.

Himalaistki to twarde babki, które dążą do wyznaczonych celów za wszelką cenę i wpisują się w historię zdobywców szczytów. Dzięki rzetelnym opisom widać dużo pozytywnej energii, którą odczuwamy podczas czytania, ale nie brakuje też chwil grozy, które panowały podczas wypraw zapierających dech w piersiach.

Reportaż dziennikarza Mariusza Sepioło o Himalaistkach powinien zainteresować tych, dla których wspinaczka wysokogórska jest bardzo ważnym elementem życia, ale też tych, którzy gonią za swoimi marzeniami i czasem nawet brakuje im sił czy wiary. Tutaj znajdziemy pozytywną energię, która nawet wpłynie na nasze życie i nasze decyzje. Dzięki tej lekturze wiemy, że nie zawsze jest łatwo, ale trzeba kreować marzenia i dążyć do nich, przede wszystkim nie poddawać się podczas realizacji.

Dziękujemy, że jesteś z nami!!!

Zachęcamy Cię do odwiedzin naszych stron na FacebookuInstagramieTwitterze i Google+, śledzenia kanału na YouTubie, a także do powracania na www.mynaszlaku.pl. Komentuj i polecaj znajomym. Niech oni również dowiedzą się o naszym blogu.

Z górskimi pozdrowieniami!
Angelika i Mateusz :)

One thought on “„Himalaistki”, Mariusz Sepioło – RECENZJA

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress