Nasze ulubione szlaki w Beskidzie Niskim

Niedawno otrzymaliśmy pytanie odnośnie naszego ulubionego szlaku w Beskidzie Niskim. Jest to bardzo obszerne pasmo górskie, a my nie przeszliśmy go nawet w kilkunastu procentach, dlatego zasięg naszej odpowiedzi jest nieco ograniczony. Jak zawsze ciężko jest wskazać jednoznaczną odpowiedź, bo przecież jest wiele miejsc, do których się wraca i wiele szlaków, które się lubi najbardziej. 

Jaki jest nasz ulubiony szlak w Beskidzie Niskim?

Odpowiedź nie wydaje mi się na początku zbyt trudna, chociaż z innymi pasmami górskimi byłoby łatwiej. 🙂 Z racji tego, że mieszkałam w Wojnarowej, miejscowości tak bliskiej Beskidowi Niskiemu, to od razu z sentymentu pomyślałam o szlaku na Chełm oraz Jaworze, ale po takim głębszym zastanowieniu to uwielbiam też drogę przez Przymiarki, Polany Surowiczne i Polańską, a także słynny szlak na Lackową, który mnie osobiście nie przeraża i nie jest, aż tak trudny jak wszyscy go opisują, chyba, że w zimie lub po intensywnych opadach deszczu, gdy robi się błoto. I co mam Wam teraz odpowiedzieć na to pytanie? 🙂

Na Chełm niebieskim szlakiem z Grybowa

Leży w okolicach Grybowa. Na szczyt dotrzemy niebieskim szlakiem. Zawsze zaczynamy od Kościółka Najświętszego Serca Pana Jezusa lub ciut dalej, gdzie auto zostawiamy przy drodze na poboczu. Trasa nie jest zbyt długa, około 2,5 km, a czas przejścia 1h, przewyższeń w terenie 240 m. Wędrówka cześć asfaltem, część lasem. Szczyt zalesiony bez widoków. Na górze brak tabliczki, stoi tylko pamiątkowy krzyż. To miejsce wydaje się takie zbyt proste, a jednak ma w sobie to coś. Opis wycieczki – tutaj

Jaworze – wieża widokowa

Ciekawym szlakiem szliśmy od strony Grybowa. Był to szlak zielony, my zaparkowaliśmy się w Kąclowej w przysiółku Pod Dębiną. Trasa mierzy 5,5 km, czas przejścia 2 h, przewyższeń w terenie 490 m. Na szczycie wieża widokowa i miejsce na ognisko z ławeczkami. Krajobrazy przy dobrej widoczności sięgające Tatr. Wschód słońca – pierwsza klasa. Opis wycieczki – tutaj

Polany Surowiczne i magiczna Polańska

„Jeszcze chwila, jeszcze dwie, i znów stanę u stóp raju, przed Polańską gdzie we mgle, gniade konie skubią trawę…” Słowa piosenki „Polańska” w wykonaniu Domu o Zielonych Progach się nie mylą. Tam właśnie jest raj i taki prawdziwy Beskid Niski, który znamy z opowiadań. Od polany na szczyt prowadzi nas tajemnicza droga, która w końcu osiąga zamierzony cel i pozwala odetchnąć. Widoki majaczących w oddali Bieszczadów sprawiają, że od razu przyjemniej robi się na sercu. Opis wycieczki – tutaj

Dziękujemy, że jesteś z nami!!!

Zachęcamy Cię do odwiedzin naszych stron na FacebookuInstagramieTwitterze i Google+, śledzenia kanału na YouTubie, a także do powracania na www.mynaszlaku.pl, a także wsparcia naszej pracy.  Komentuj i polecaj znajomym. Niech oni również dowiedzą się o naszym blogu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *