Jura Krakowsko-Częstochowska: Brama Twardowskiego

Jesteście na terenie Jury Krakowsko-Częstochowskiej i nie wiecie co ze sobą zrobić? A może macie ze sobą dzieciaczka i okazuje się, że maraton to nie jest dla Was? My ze sobą też mamy dzieciaczka, jeszcze nienarodzonego, więc w szóstym miesiącu raczej nie chcę się forsować. Mamy jeszcze do wykorzystania ostatnie dni urlopu i jesteśmy właśnie na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej.

Tego dnia przeszliśmy z rana już krótką trasę z parkingu przy Zamku Ostrężnik, aby zdobyć strażnicę z XIV wieku. O tym możecie przeczytać klikając poniżej.

Jura Krakowsko-Częstochowska: Zamek Ostrężnik i Strażnica w Suliszowicach

Ten dzień był aktywny, były wycieczki piesze, ale też objazdowe. Piesza była na początku, a później odwiedziny strażnicy Przewodziszowice. Kliknij poniżej i zobacz.

Jura Krakowsko-Częstochowska: Strażnica Przewodziszowice

Teraz chcielibyśmy Wam przedstawić bardzo ciekawe miejsce na Jurze, a mianowicie Bramę Twardowskiego. Ta perełka znajduje się w Rezerwacie Krajobrazowym Parkowe i jest jedną z atrakcji Złotego Potoku i okolic. Warto tutaj zaglądnąć. Jak tutaj dotrzeć? Odpowiedź nie jest jednoznaczna, bo macie do wyboru wiele wariantów. Bardziej i mniej wymagające, piesze z wycieczką albo tylko przejście z parkingu. Poniżej przedstawiam Wam kilka opcji do wyboru.

  • Szlakiem zielonym ze Złotego Potoku z okolic Groty Niedźwiedzia czy Młynu Kołaczew z XIX/XX wieku, a następnie powrót chwilę zielonym i zamienić go na szlak żółty lub jak kto woli żółtą i zieloną ścieżką, trasa leci tą samą drogą.
  • Szlakiem zielonym ze Złotego Potoku z okolic kościoła pod wezwaniem świętego Jana Chrzciciela do samej Bramy Twardowskiego, a następnie powrót można zaplanować czarną ścieżką, równoległą z żółtą.
  • Ścieżką żółtą z parkingu Zamku Ostrężnik, a powrót zielonym szlakiem, a następnie czarnym prosto na parking.
  • Szlakiem zielonym z parkingu przy drodze 793 i obelisku Ponurego.
  • Parking tuż pod Bramą Twardowskiego.

My wybraliśmy ten ostatni wariant. Z parkingu to zaledwie 200 metrów do przejścia pod samą bramę. Po dojściu do tego pięknego ostańca, okazało się, że jest bardzo ciekawy i dość okazały. Nazwę jej przybrano po decyzji Zygmunta Krasińskiego, a to dlatego że z tym miejscem jest związana legenda o czarnoksiężniku Twardowskim. Kiedy to uciekając przed diabłem dosiadł koguta, odbił się od skały i poszybował na Księżyc jednocześnie sprawiając, że została wybita ogromna dziura w tym wapieniu. W dzisiejszych czasach jest symbolem, który otwiera złotopotocki las. Zgromadza w tym miejscu rzesze ludzi, zwłaszcza w wakacyjne dni, ale też w ogólnopolskie wolne od pracy.

W tym rejonie miały miejsce walki toczone podczas kampanii obronnej 1939 r. Także później, w czasie wojny, był to teren działań partyzanckich. We wrześniu 1944 roku, 300-osobowy Samodzielny Batalion Armii Krajowej stoczył tu potyczkę z przeważającymi siłami niemieckimi i przy stosunkowo małych stratach wycofał się. – www.orlegniazda.pl

Dziękujemy, że jesteś z nami!!!

Zachęcamy Cię do odwiedzin naszych stron na FacebookuInstagramieTwitterze i Google+, śledzenia kanału na YouTubie, a także do powracania na www.mynaszlaku.pl. Komentuj i polecaj znajomym. Niech oni również dowiedzą się o naszym blogu.

Z górskimi pozdrowieniami!
Angelika i Mateusz :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *