Karkonosze: Śnieżne Kotły i Szrenica

Karkonosze: Śnieżne Kotły i Szrenica

Wyjścia na szlaki w Sudetach nigdy za wiele, wiec przejeżdżamy do miejscowości Jagniątków oddalonej od Karpacza o jakieś dziewiętnaście kilometrów. Zaparkowaliśmy naprzeciw kościoła na malutkim parkingu. Zabieramy plecaki i w drogę. Maszerujemy przez miejscowość za niebieskim i czarnym szlakiem. Za Tkacką Górą zostawiamy czarny i kontynuujemy za asfaltem idąc za niebieskim.


Zanim jednak udamy się w dalszą drogę to zobaczcie na szlaki jakimi maszerowaliśmy:

Jagniątków Szlak niebieski Czarna Przełęcz Szlak czerwony Śnieżne Kotły Szlak czerwony Szrenica Szlak zielony Schronisko pod Łabskim Szczytem Szlak czarny Jagniątków / 26.09.2016, 26 km, w górę 1113 m, w dół 1129 m

Parking przed kościołem
Kościół w Jagniątkowie
Szlak niebieski

Po naszej lewej stronie mijamy leśniczówkę „Przełęcz”, ostatnie domy i wchodzimy na teren Karkonoskiego Parku Narodowego. Pniemy się w górę, po prawej stronie mamy szczyt Wężówka 781 m n.p.m., dalej po lewej Leśniak 812 m n.p.m. Spokojnie cały czas w górę. Idziemy lasem, a tam bajkowo. Dochodzimy później do wiaty i tam się na chwilę zatrzymujemy.

Wejście na teren KPN
W magicznym lesie
www.mynaszlaku.pl
Wiata na szlaku

Ruszamy dalej za niebieskim, szlak ten nazywa się Koralowa Ścieżka. Przechodzimy przez Paciorki, czyli przez miejsce, gdzie są widoczne bloki granitowych skałek. Widoczne są na nich spękania, które są nieregularne. Na formacjach skalnych granitowych występują kociołki wietrzeniowe, czyli zwietrzenie powierzchni skalnych, które przypominają koliste kociołki czy wydłużone misy.

Paciorki

Za niedługo dochodzimy do Rozdroża pod Śmielcem, gdzie przez ten punkt też przechodzi zielony szlak, czyli Ścieżka nad Reglami. Szlakiem tego koloru możemy dojść na Rozdroże pod Wielkim Szczytem, a także blisko schroniska pod Łabskim Szczytem.

Niebieski szlak nad Paciorkami
Rozdroże pod Śmielcem
W lesie

Kontynuujemy niebieskim szlakiem tzw. Koralową Ścieżką, czym wyżej tym więcej widzimy. Po około 30 minutach dochodzimy do zakosów, które nam ułatwiają przejście wyżej. Co jakiś czas słyszymy rykowisko jeleni, które są schowane na zboczach pobliskich szczytów.

Widok z zakosów

Dochodzimy do Czarnej Przełęczy, gdzie jest kilka ławek. Na nich odpoczywamy. Krzyżują się tutaj 2 szlaki, koloru niebieskiego i czerwonego. Jeden z nich to Główny Szlak Sudecki. Można powiedzieć, że leżymy tam jak na luksusowym łóżku. Grzejące słońce daje uczucie ciepła i jest bardzo przyjemnie. W oddali już słychać głosy innych turystów. Najprawdopodobniej idą od czeskiej strony.

Czarna Przełęcz
Widok na Czeskie Kamienie

Udajemy się za czerwonym szlakiem w kierunku Śnieżnych Kotłów. Przechodzimy po południowym zboczu Śmielca 1424 m n.p.m.. Dochodzimy do miejsca, gdzie szlak skręca łagodnie w prawo. Wielki Szyszak od tej strony jest niedostępny. Nie można go zdobyć, bo ani nie ma na niego poprowadzonego szlaku, ani żadnej drogi, tylko wąska ścieżka. Jeszcze ostatnio jak byliśmy na Śnieżnych Kotłach to od drugiej strony można było wchodzić na szczyt, a teraz tutaj zakaz. Widzimy, że mimo zakazu dwie osoby twardo i spokojnie sobie maszerują coraz wyżej po kamiennych stopniach i są już w połowie góry. My jednak obchodzimy Wielkiego Szyszaka i przechodzimy przez Przełęcz pod Śmielcem.

Wielki Szyszak i Śnieżne Kotły
Obejście Wielkiego Szyszaka

Teren jest bardzo widokowy i o wiele dłużej się idzie, ale komu to przeszkadza przy takiej pogodzie. Obchodzimy Wielki Szyszak i od drugiej strony też tabliczka, wiec okazuje się, że już nikt nie może zdobywać tego szczytu od żadnej strony. Jesteśmy w szoku. Na szczycie umiejscowiono pomnik cesarza Niemiec Wilhelma I, teraz obecnie są tam ruiny tego pomnika. Wchodzimy na pomosty i robimy zdjęcia kotłom polodowcowym. Wielki Śnieżny Kocioł jest głęboki na 250 metrów, a wysokość ścian sięga do 150 metrów. Oczywiście musi być zdjęcie Śnieżne Kotły i widok na stację przekaźnikową.

Czerwony szlak
Śnieżne Kotły
🙂
Wielki Szyszak i zakaz wejścia

Idziemy powoli dalej i siadamy na ławkach przy stacji przekaźnikowej. Tego dnia jest tutaj niewiele osób. Część siedzi na ławkach, są osoby, które próbują się wspinać na skałę, żeby być wyżej. Odpoczywamy chwilę i uderzamy w okolice Łabskiego Szczytu. Na niego też się nie wychodzi, ale możemy przeczytać o nim na tablicy informacyjnej.

Stacja przekaźnikowa
Czerwony szlak
www.mynaszlaku.pl

A i nie wspomniałam, tutaj już idziemy po szutrowej drodze. Po około 30 minutach idąc Głównym Szlakiem Sudeckim docieramy do Twarożnika. Jest to ciekawa i spora skałka, która mierzy 12,5 metra, ma płaski blok na szczycie oraz słupek graniczny.

Szrenica
Twarożnik

Udajemy się na Szrenicę do schroniska 1362 m n.p.m., ale najpierw przechodzimy przez Mokrą Przełęcz 1291 m n.p.m. i dalej między formacjami skalnymi Trzy Świnki. Ludzie wyjeżdżający na Szrenicę kolejką decydują się tylko na przejście odcinka do Trzech Świnek. Tam kończą trasę i wracają do góry.

Trzy Świnki

Cały czas maszerujemy za czerwonymi znakami, a później ostatni odcinek to droga pod schronisko. Tam wychodzimy na punkt widokowy. Dalej można się udać na Halę Szrenicką.

Schronisko na Szrenicy
Widoki ze schroniska
Śnieżne Kotły

Wszystko co dobre musi się skończyć. Czas na kolejne przygody, więc nie siedzimy tu za długo. Wracamy na Mokrą Przełęcz i zmieniamy szlak na zielony. Mokrą Drogą w około 30 minut idziemy w kierunku Schroniska pod Łabskim Szczytem.

Mokra Droga
Mokra Droga

Gdy dochodzimy do żółtego i czerwonego szlaku to nimi docieramy w 5 minut do celu. Tam kusimy się na pomidorową. Inni tylko piwo i piwo. 🙂

Schronisko pod Łabskim Szczytem

Od schroniska kończymy wędrówkę za czarnym szlakiem, widzimy Łabski Kocioł, też robi wrażenie. Maszerujemy cały czas lasem, od czasu do czasu mamy jakieś prześwity na widoki. Na rozejściu się szlaków czerwonego i czarnego jest punkt widokowy. Po około 1,5 godziny docieramy do samochodu zostawionego przy kościele w miejscowości.

Jelenia Góra???

Dziękujemy za przeczytanie. Serdecznie zachęcamy do odwiedzin naszych stron na FacebookuTwitterzeGoogle+, śledzenia kanału na YouTubie, a także do powracania na www.mynaszlaku.pl. Komentujcie i polecajcie znajomym. Niech oni również dowiedzą się o naszym blogu.

Z górskimi pozdrowieniami!
Angelika i Mateusz :)

One thought on “Karkonosze: Śnieżne Kotły i Szrenica

  1. Pod koniec sierpnia przemierzyłem na szybko Karkonosze. Piękne góry, ale w letnie weekendy bardzo tłoczne. Zdecydowanie lepiej wybrać wtedy Góry Izerskie!

    Interesująca relacja i super fotki. Pozdrawiam!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress