Korona Beskidu Niskiego: Kamień nad Jaśliskami

Kamień nad Jaśliskami to szczyt mierzący 857 m n.p.m., znajdujący się w paśmie granicznym Beskidu Niskiego. Co ciekawe mieszkańcy nazywają go po prostu Kamieniem, a autorzy przewodników czy map turystycznych Kamieniem nad Jaśliskami. Takie nazewnictwo wprowadzono w celu odróżnienia szczytu od innych „Kamieni” znajdujących się w Beskidzie Niskim. Szczyt zaliczany jest do Korony Beskidu Niskiego jako piąty na liście. 

Dawna wieś Lipowiec – Beskid Niski

Na Kamień nad Jaśliskami nie prowadzi żaden znakowany szlak turystyczny, jednak dostanie się na niego nie stanowi problemu. Jakieś 200 metrów pod wierzchołkiem biegnie żółta ścieżka z Lipowca, od której jest odbicie na szczyt w postaci tabliczki i dobrze wydeptanej ścieżki. W pobliże tego miejsca można dostać się: z Lipowca żółtą ścieżką, szlakiem czerwonym z Przełęczy Beskid lub kolorem niebieskim oraz czerwonym z Jasiela. My wybieramy podejście z Lipowca, który obecnie jest zwyczajną doliną Beskidu Niskiego, a niegdyś była to tętniąca życiem łemkowska wieś. Teraz możemy spotkać tam osoby prowadzące działalność agroturystyczną, leśników, a także turystów wybierających się na Kamień nad Jaśliskami.

W Beskid Niski dojeżdżamy w czwartkowy poranek. Z prognozy pogody wiemy tyle, że ma nie padać. Lekki mrozik nam nie przeszkadza. Jesteśmy na to przygotowani, ponieważ kilka dni wcześniej w drodze powrotnej z Beskidu Śląskiego wstąpiliśmy do sklepu turystycznego w Krakowie po kilka niezbędnych rzeczy. Droga do Lipowca zajmuje nam prawie 3 godziny drogi. Ostatni odcinek jest bardzo męczący, bo przez ponad kilometr trzeba jechać po zniszczonej drodze. Nie pojedziemy więcej niż 20km/h. 

Lipowieckie historie

„Działo się to 29 maja 1949 roku. Trzej pasterze krów, m. in. Jan Bukowczyk z Posady Jaśliskiej, palili ogień w kapliczce. Gdy pasterze odeszli na jakiś czas, ogień rozprzestrzenił się i kapliczce zagroził pożar. Wtedy jednemu z nich – Janowi Bukowczykowi – ukazała się postać Matki Boskiej i nakazała powrócić i ugasić ogień. Na pamiątkę tego zdarzenia koło domu Jana Bukowczyka w Posadzie Jaśliskiej (przy Trakcie Węgierskim) po dziś dzień stoi mała kapliczka.

Inna historia jest jeszcze ciekawsza. Powyżej kaplicy Matki Boskiej Lipowieckiej stoi jeszcze jedna kapliczka. Jest to kapliczka dziękczynna wystawiona przez Stanisława Lorenca, organistę kościoła w Jaśliskach. Obiecał on wystawić kapliczkę w miejscu wskazanym przez Matkę Boską po cudownym wyzdrowieniu jego synowej, u której w czasie ciąży wykryto krwiaka mózgu i konieczna była trepanacja czaszki. Mimo że nie rokowano nadziei ani dla niej, ani dla dziecka gorące modlitwy całej rodziny pomogły i wszystko skończyło się szczęśliwie. Miejsce na kapliczkę ukazało się Stanisławowi Lorencowi we śnie”. | źródło

Przejeżdżamy przez most na potoku Bielcza i za jakieś 400 metrów zatrzymujemy samochód przy tablicy informacyjnej. Tutaj ścieżka żółta odbija z drogi w lewo na polną drogę. Wybieramy miejsce, gdzie błoto jest najmniejsze i rozpoczynamy nasze kilkudniowe wędrowanie po Beskidzie Niskim. Kamień nad Jaśłiskami to pierwszy obowiązkowy punkt naszej wyprawy.

Ruszamy polną ścieżką mijając łąkę z lewej strony. Natomiast z prawej strony widoczne są dawne gospodarstwa rolne (PGR-y). Widoki są ograniczone i można tylko dostrzec zbocza okolicznych gór. Po wejściu do lasu rozpoczynamy długie podejście między drzewami, bez szans na jakiekolwiek widoki. Ścieżka co jakiś czas zakręca, dlatego uważaj, żeby nie zgubić szlaku. Podejście jest łagodne. Nie ma tutaj możliwości, żeby się spocić. Idziemy przez Las Bielczański. Następnie wchodzimy do rezerwatu Kamień nad Jaśliskami, w którym niedaleko szlaku można odnaleźć torfowisko Berezednia lub pozostałości po kamieniołomach: nad Sinym Wyrem czy Okrągła Wysypa.

Kamień nad Jaśliskami – Korona Beskidu Niskiego

Po przejściu ponad połowy trasy łączymy się z tak zwaną Drogą Spirytusową, którą niegdyś wiódł szlak handlowy na Węgry. Wędrowali nim głównie przemytnicy spirytusu, którzy omijali posterunek celny na Przełęczy Beskid. Dochodzimy do tabliczki, w której skręcamy w lewo. Na szczyt jeszcze tylko kilka minut. Idziemy po prostej ścieżce za przysypanymi przez śnieg śladami. Na tej wysokości panuje już zimowa aura. Kopiec kamieni oraz tabliczka są zasypane. Dobrze, że wiemy jak wygląda wierzchołek, bo byśmy nie uwierzyli, gdzie jesteśmy. 

Zdobywamy Kamień nad Jaśliskami i schodzimy w dół na jego wierzchołek południowy. Dochodzimy do granicy ze Słowacją. Spotykamy szlak czerwony i niebieski. Skręcamy w prawo i idziemy chwilę wzdłuż granicy. Po ponad 1 kilometrze zostajemy tylko z niebieską farbą. Skręcamy w prawo i schodzimy cały czas w dół. Od razu czeka nas ostre zejście, bo potem będziemy maszerować długo po prostym. Mijamy tutaj 2 osoby. Idziemy wzdłuż potoku Bielcza. Przechodzimy obok szlabanu i przy wiacie skręcamy w prawo. Tutaj dochodzi żółty szlak z Przełęczy Beskid nad Czeremchą. Przed nami szeroka droga. Po lewej widać gęste liściaste lasy, a po prawej dawne PGR-y. W międzyczasie pojawia się w oddali jakaś kapliczka. 

Schodzimy do samochodu po czterech godzinach drogi. Za nami ponad 13 kilometrów. Korona Beskidu Niskiego powoli dla nas się kończy. Pozostały zaledwie 2 szczyty – Kanasiówka i Tokarnia, które planujemy zdobyć w kolejnych dniach.

Kamień nad Jaśliskami – informacje praktyczne

  • Do Lipowca prowadzi droga w bardzo złym stanie. 
  • Parking znajduje się w Lipowcu na żółtej ścieżce, gdy ta odbija w lewo z polanę. Obok jest tablica informacyjna. 
  • Dystans góra-dół: 11,5 km.
  • Suma przewyższeń: 413 m.
  • Czas przejścia: 4-5h.

Agroturystyka „Za Lasem” w Lubatowej

Jedziemy do naszej kwatery. Będziemy nocować w Agroturystyce „Za Lasem” w Lubatowej u Pani Marty Zimy. Byliśmy już tam 2 razy i zawsze chętnie wracamy. Agroturystyka „Za Lasem” i jej gospodyni Pani Marta przywitała nas z ogromną gościnnością i prezentem niespodzianką dla Mai.  To taka nagroda za pierwszą wycieczkę po Beskidzie Niskim.  Polecamy przeczytać kronikę, bo historie gości oraz Pani Marty w niej zawarte są mega! Można z tego napisać książkę.

Dziękujemy, że jesteś z nami!!!

Zachęcamy Cię do odwiedzin naszych stron na FacebookuInstagramieTwitterze i Google+, śledzenia kanału na YouTubie, a także do powracania na www.mynaszlaku.pl oraz wsparcia naszej pracy. Komentuj i polecaj znajomym. Niech oni również dowiedzą się o naszym blogu.

Może Ci się spodobać:

Korona Beskidu Niskiego: Kanasiówka
Wyświetleń 279
Kanasiówka lub Baba to szczyt we wschodniej części Beskidu Niskiego mierzący 823 m n.p.m. Znajduje się tuż przy granicy ze Słowacją. Niedaleko w sąsiedztwie mamy już Bieszczady. Można powiedzieć, że i...
Korona Beskidu Niskiego: Tokarnia
Wyświetleń 224
Tokarnia to szczyt w Paśmie Bukowicy w Beskidzie Niskim mierzący 778 m n.p.m. W czasie I i II wojny światowej był to rejon ciężkich walk, a obecnie to jeden z ciekawszych szczytów w całym paśmie. Dlac...
Beskid Niski: Wzgórze Franków i Cergowa
Wyświetleń 63
Kilka zdjęć z Beskidu Niskiego. Wzgórze Franków i okolice Dukli. Poniżej znajduje się Teodorówka - studencka chata SKPB Warszawa. Okazale prezentują się stamtąd Cergowa i Chyrowa. Wzgórze Franków wc...
Na pograniczu Beskidu Sądeckiego i Niskiego: Z Tylicza na Huzary, Dzielec i Łan
Wyświetleń 41
W piękny majowy dzień wybieramy się do Tylicza, aby pochodzić po okolicznych górkach. To miejsce to dla nas nowość, bo jeszcze nigdy tam nie byliśmy. Już podczas samego dojazdu można zachwycić się k...
Najłatwiejszy szlak na Cergową i nowa wieża widokowa
Wyświetleń 462
23.11.2018 | Drugi dzień wędrówki po Beskidzie Niskim. Na pierwszy plan idzie Cergowa, na której powstała niedawno wieża widokowa. Idziemy ścieżką, którą jeszcze nie wędrowaliśmy. Uważamy, że jest to ...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *