Na Kamień nad Jaśliskami z Lipowca

Kamień nad Jaśliskami to szczyt mierzący 857 m n.p.m., znajdujący się w paśmie granicznym Beskidu Niskiego. Co ciekawe mieszkańcy nazywają go po prostu Kamieniem, a autorzy przewodników czy map turystycznych Kamieniem nad Jaśliskami. Takie nazewnictwo wprowadzono w celu odróżnienia szczytu od innych „Kamieni” znajdujących się w Beskidzie Niskim. Szczyt zaliczany jest do Korony Beskidu Niskiego jako piąty na liście. 

Dawna wieś Lipowiec – Beskid Niski

Na Kamień nad Jaśliskami nie prowadzi żaden znakowany szlak turystyczny, jednak dostanie się na niego, nie stanowi problemu. Jakieś 200 metrów pod wierzchołkiem biegnie żółta ścieżka z Lipowca, od której jest odbicie na szczyt w postaci tabliczki i dobrze wydeptanej ścieżki. W pobliże tego miejsca można dostać się: z Lipowca żółtą ścieżką, szlakiem czerwonym z Przełęczy Beskid lub kolorem niebieskim oraz czerwonym z Jasiela.

My wybieramy podejście z Lipowca, który obecnie jest zwyczajną doliną Beskidu Niskiego, a niegdyś była to tętniąca życiem łemkowska wieś. Teraz możemy spotkać tam osoby prowadzące działalność agroturystyczną, leśników, a także turystów wybierających się na Kamień nad Jaśliskami.

W Beskid Niski dojeżdżamy w czwartkowy poranek. Z prognozy pogody wiemy tyle, że ma nie padać. Lekki mrozik nam nie przeszkadza. Jesteśmy na to przygotowani, ponieważ kilka dni wcześniej w drodze powrotnej z Beskidu Śląskiego wstąpiliśmy do sklepu turystycznego w Krakowie po kilka niezbędnych rzeczy. Droga do Lipowca zajmuje nam prawie 3 godziny drogi. Ostatni odcinek jest bardzo męczący, bo przez ponad kilometr trzeba jechać po zniszczonej drodze. Nie pojedziemy więcej niż 20 km/h. 

Opis szlaku na Kamień nad Jaśliskami 

Przejeżdżamy przez most na potoku Bielcza i za jakieś 400 metrów zatrzymujemy samochód przy tablicy informacyjnej. Tutaj ścieżka żółta odbija z drogi w lewo na polną drogę. Wybieramy miejsce, gdzie błoto jest najmniejsze i rozpoczynamy nasze kilkudniowe wędrowanie po Beskidzie Niskim. Kamień nad Jaśłiskami to pierwszy obowiązkowy punkt naszej wyprawy.

przewodnik

Ruszamy polną ścieżką, mijając łąkę z lewej strony. Natomiast z prawej strony widoczne są dawne gospodarstwa rolne (PGR-y). Widoki są ograniczone i można tylko dostrzec zbocza okolicznych gór. Po wejściu do lasu rozpoczynamy długie podejście między drzewami, bez szans na jakiekolwiek widoki. Ścieżka co jakiś czas zakręca, dlatego uważaj, żeby nie zgubić szlaku. Podejście jest łagodne. Nie ma tutaj możliwości, żeby się spocić. Idziemy przez Las Bielczański. Następnie wchodzimy do rezerwatu Kamień nad Jaśliskami, w którym niedaleko szlaku można odnaleźć torfowisko Berezednia lub pozostałości po kamieniołomach: nad Sinym Wyrem czy Okrągła Wysypa.

Kamień nad Jaśliskami – Korona Beskidu Niskiego

Po przejściu ponad połowy trasy łączymy się z tak zwaną Drogą Spirytusową, którą niegdyś wiódł szlak handlowy na Węgry. Wędrowali nim głównie przemytnicy spirytusu, którzy omijali posterunek celny na Przełęczy Beskid. Dochodzimy do tabliczki, w której skręcamy w lewo. Na szczyt jeszcze tylko kilka minut. Idziemy po prostej ścieżce za przysypanymi przez śnieg śladami. Na tej wysokości panuje już zimowa aura. Kopiec kamieni oraz tabliczka są zasypane. Dobrze, że wiemy, jak wygląda wierzchołek, bo byśmy nie uwierzyli, gdzie jesteśmy. 

Rezerwat Kamień nad Jaśliskami

Zdobywamy Kamień nad Jaśliskami i schodzimy w dół na jego wierzchołek południowy. Dochodzimy do granicy ze Słowacją. Spotykamy szlak czerwony i niebieski. Skręcamy w prawo i idziemy chwilę wzdłuż granicy. Po ponad 1 kilometrze zostajemy tylko z niebieską farbą. Skręcamy w prawo i schodzimy cały czas w dół. Od razu czeka nas ostre zejście, bo potem będziemy maszerować długo po prostym. Mijamy tutaj 2 osoby. Idziemy wzdłuż potoku Bielcza. Przechodzimy obok szlabanu i przy wiacie skręcamy w prawo. Tutaj dochodzi żółty szlak z Przełęczy Beskid nad Czeremchą. Przed nami szeroka droga. Po lewej widać gęste liściaste lasy, a po prawej dawne PGR-y. W międzyczasie pojawia się w oddali jakaś kapliczka. 

Schodzimy do samochodu po czterech godzinach drogi. Za nami ponad 13 kilometrów. Korona Beskidu Niskiego powoli dla nas się kończy. Pozostały zaledwie 2 szczyty – Kanasiówka i Tokarnia, które planujemy zdobyć w kolejnych dniach. A jeśli jesteś dłużej w Beskidzie Niskim, to polecamy Ci Cergową i Ferdel. Tam znajdują się wieże widokowe. 

Kamień nad Jaśliskami – informacje praktyczne

  • Do Lipowca prowadzi droga w bardzo złym stanie. 
  • Parking znajduje się w Lipowcu na żółtej ścieżce, gdy ta odbija w lewo z polanę. Obok jest tablica informacyjna. 
  • Dystans góra-dół: 11,5 km.
  • Suma przewyższeń: 413 m.
  • Czas przejścia: 4-5h.

Agroturystyka „Za Lasem” w Lubatowej

Jedziemy do naszej kwatery. Będziemy nocować w Agroturystyce „Za Lasem” w Lubatowej u Pani Marty Zimy. Byliśmy już tam 2 razy i zawsze chętnie wracamy. Agroturystyka „Za Lasem i jej gospodyni Pani Marta przywitała nas z ogromną gościnnością i prezentem niespodzianką dla Mai.  To taka nagroda za pierwszą wycieczkę po Beskidzie Niskim.  Polecamy przeczytać kronikę, bo historie gości oraz Pani Marty w niej zawarte są mega! Można z tego napisać książkę.

Jeśli ten wpis dał Ci wartość, znalazłeś u nas potrzebną wiedzę, inspiracje do podróży, to będziemy wdzięczni, jak postawisz nam kawę. Tworzymy bloga z ogromną przyjemnością i pasją od ponad 12 lat. Kawa nam się przyda do dalszej pracy. :) Bardzo dziękujemy! To pozwoli nam się dalej rozwijać.

Postaw mi kawę na buycoffee.to

NEWSLETTER!

Zapisz się do stałego grona czytelników MyNaSzlaku.pl

Nie spamujemy! Wysyłamy tylko konkretne wiadomości.