Korona Gór Polski: Waligóra i Wielka Sowa

Korona Gór Polski: Waligóra i Wielka Sowa

Wielka Sowa

Szósty dzień w Sudetach i kolejne odwiedzone przez nas pasma górskie. Tym razem byliśmy w Górach Kamiennych i w Górach Sowich. Cały dzień było pochmurnie, rano mocno popadało i rozmoczyło szlaki. Podczas naszej wizyty trwały Mistrzostwa Europy i Polski Mastersów w Biegu Górskim na Wielką Sowę.


Góry Kamienne – Waligóra 

Na sobotni dzień założyliśmy sobie zdobycie kolejnych dwóch szczytów do Korony Gór Polski. Kierując się z zachodu na wschód wypadło na Góry Kamienne z Waligórą i Góry Sowie z Wielką Sową. Z noclegu w Wałbrzychu pokierowaliśmy się do pobliskiej miejscowości Rybnicy Leśnej. Podjechaliśmy pod same schronisko Andrzejówka. Padało tak, że ciężko było się przedostać z samochodu do budynku. 10 minut czekaliśmy i szybko przebiegliśmy do środka. Tam jeszcze główna sala była zamknięta i otworzyła się dopiero o 8. Poczekaliśmy, Angelika poszła podbić pieczątki i zapytać o płaszcze przeciwdeszczowe. Niestety ich nie było, ale później okazało się, że wcale ich nie potrzebowaliśmy.

Chwilę po 8 opuściliśmy schronisko i udaliśmy się na najszybciej zdobyty przez nas szczyt. Wyjście na Waligórę (936 m) żółtym szlakiem zajęło nam 15 minut. Był on cały rozmoczony i trochę się ślizgaliśmy, a kamienie obsuwały się pod butami.

Na szczycie znajduje się tylko kamień z oznaczeniem i szlakowskaz.

Ruszyliśmy dalej szlakiem żółtym z myślą dojścia do ruin zamku. Była to krótka i lekka trasa. Widoków nie mieliśmy żadnych, dlatego ciężko napisać co widzieliśmy. Po dotarciu na Rozdroże pod Waligórą odbiliśmy w prawo. Dochodzi tutaj szlak niebieski prowadzący do Sokołowska. Potem szliśmy przez mały wąwóz.

Dotarliśmy wreszcie do ruin zamku Radosno. Przy takim położeniu ciężko było go w dawnych czasach sforsować. Oczywiście w środku nie było nic innego poza pustymi butelkami po piwie.

Po opuszczeniu terenu zamkowego doszliśmy do szlaku zielonego, którym mieliśmy wracać w kierunku schroniska. Droga prowadziła cały czas pod górę, a co jakiś czas przychodziła fala deszczu. Wtedy chowaliśmy się pod drzewami. Po dojściu do samochodu nie byliśmy zbytnio zadowoleni z tej podroży. Może pogoda tak działała. Po zakończeniu pierwszej części dnia przejechaliśmy w Góry Sowie do miejscowości Sokolec.

Mapka poglądowa 

Mapka - Góry Kamienne

Punkty do książeczki GOT PTTK – 8 punktów
Schr. PTTK Andrzejówka – Waligóra 2 punkty
Waligóra – Zamek Radosno 3 punkty
Zamek Radosno Schr. PTTK Andrzejówka 3 punkty

Informacje
* Data wycieczki 14.06.2014
* Dystans 4.93 km
* Czas trwania 1g:56m:06s
* Średnia prędkość 2.5 km/h
* Łącznie w górę 266 m
* Łącznie w dół 261 m

Góry Sowie – Wielka Sowa

Zaparkowaliśmy na parkingu przy zielonym szlaku – Sowa. Przejeżdżając przez Przełęcz Sokolą widzieliśmy, że odbywają tam się jakieś zawody. Słyszeliśmy wszystko już od samego początku.

Najpierw maszerowaliśmy kolorem zielonym do schroniska Sowa. Trasa nie była bardzo wymagająca, ale czasami przeszkadzały muchy. Chmury się rozeszły, dlatego liczyliśmy na jakieś widoki z wieży. Ten odcinek szlaku jest dobrze oznaczony i nie ma większych przewyższeń. Po dotarciu pod schronisko okazało się, że organizowane są zawody w biegach górskich. Dopiero potem dowiedzieliśmy się, że są to Mistrzostwa Europy i Polski Mastersów w Biegu Górskim na Wielką Sowę (1015 m). Akurat biegła grupa wiekowa 80+. Trzeba powiedzieć, że nieźle sobie radzili. Podchodząc pod większą grupę osób dostaliśmy owację od czirliderek :).

Do Wielkiej Sowy (1015 m) było jeszcze kilka kroków. Co chwilę mijali nas kolejni uczestnicy – Hiszpanie, Niemcy, Czesi, Portugalczycy i Polacy. Na Wielkiej Sowie (1015 m) było głośno i tłoczno. Niektóre grupy wiekowe skończyły już swój udział i wszyscy odpoczywali pod wieżą. My od razu powędrowaliśmy na górę. Kupiliśmy bilety i poszliśmy podziwiać widoki. Bilety wyniosły nas chyba 6 złotych – 4 normalny i 2 ulgowy.

Znowu się trochę zachmurzyło i popadało. Widoki z wieży jednak mieliśmy piękne.

Po zejściu na dół zrobiliśmy pamiątkowe zdjęcia i udaliśmy się w kierunku Małej Sowy (972 m) szlakiem żółtym.

Schodziło się przyjemnie bo już z pełnymi widokami.

Po zdobyciu tego szczytu zeszliśmy jeszcze nieco niżej na Jelenią Polanę i tam odbiliśmy w lewo na szlak fioletowy. Pierwszy raz się z takim kolorem spotkaliśmy. Teraz dreptaliśmy już drogą rowerową, która ciągła się i ciągła. Na mapie to tak nie wyglądało.

Doszliśmy znowu do schroniska Sowa, ale tym razem już tam nikogo nie było. Zmieniliśmy szlak nie czerwony i zeszliśmy do schroniska Orzeł. Tam już było więcej osób. Nie chciało nam się iść do drogi głównej i potem nią kilkaset metrów na dół, dlatego zobaczyliśmy na mapę i poszliśmy na przełaj przez łąki i las.

Udało się, że wyszliśmy na parkingu :). Po drodze zjechaliśmy na codzienne zakupy i zagościliśmy w Górach Stołowych w miejscowości Radków.

Mapka poglądowa 

Mapka - Góry Sowie

Punkty do książeczki GOT PTTK – 13 punktów
Sokolec – Wielka Sowa 7 punktów
Wielka Sowa – Jelenia Polana 2 punkty
Jelenia Polana – Prz. Sokola 4 punkty

Informacje
* Data wycieczki 14.06.2014
* Dystans 12.08 km
* Czas trwania 2g:55m:48s
* Średnia prędkość 4.1 km/h
* Łącznie w górę 376 m
* Łącznie w dół 488 m

Do zobaczenia na szlaku !

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress