Kudłoń i Gorc Troszacki czarnym szlakiem z Lubomierza

Kudłoń i Gorc Troszacki czarnym szlakiem z Lubomierza

Kolejne grudniowe wyjście w góry. Zima kalendarzowa już na karku, a śniegu brak. Może jeszcze znajdziemy białą kołderkę w okolicy Kudłonia, na który wybraliśmy się kolejnego dnia, po nocy spędzonej w przytulnej kwaterze w Rabce-Zdroju.

Po przebudzeniu się i spakowaniu, przejechaliśmy do miejscowości Lubomierz. Zaparkowaliśmy na parkingu kościelnym kilka minut przed Mszą Świętą. Oczywiście poszliśmy na nią, a zaraz po jej zakończeniu zabraliśmy plecaki i ruszyliśmy przed siebie. Tabliczki są w okolicy podjazdu do kościoła. Napisane na nich jest, że na Kudłoń (1276 m n.p.m.) trzeba dreptać dwie godziny i trzydzieści minut.

Początek szlaku na Kudłoń
Podejście pod kościół
Kościół w Lubomierzu

Mijamy Kościół św. Józefa Oblubieńca NMP i maszerujemy między zabudowaniami. O dziwo był tam tylko jeden pan tamtejszego terenu. Oczywiście cwaniaczek tylko do niewielkiej odległości od budy. Poszczekał, poszczekał i dobrze, że nie ugryzł. Mijamy ostatnie już gospodarstwa i widzimy obrazek mroźnego poranka w blasku budzącego się słońca.

Mroźny poranek

Idziemy chwilę asfaltem i w miejscu, gdzie droga odbija w lewo, my skręcamy w prawo. Przechodzimy przez niewielki Potok Rosocha i jesteśmy dokładnie w przysiółku Kozyry. Po naszej prawej stronie obchodzimy Królewską Górę (651 m n.p.m.). Dreptamy cały czas po łące wychodząc wyżej i wyżej. Dostrzegamy tutaj Luboń Wielki (1022 m n.p.m.). Droga na Kudłoń (1276 m n.p.m.) jest bardzo dobra, zaś do namalowanych znaków można mieć kilka zdań do powiedzenia. Ich tak naprawdę w ogóle nie ma, albo są w złej jakości. Nie jest to jakieś marzenie – niestety, ale da się radę. Po prostu trzeba być uważnym. Zwłaszcza przy tym potoku, bo za nim trzeba od razu skręcić w prawo. Wtedy pojawiają nam się okazalsze widoki.

www.mynaszlaku.pl
🙂
Góry bez nazwy
Wzniesienia Beskidu Wyspowego
Domek w górach

Zostawiamy za sobą wzniesienia bez nazwy. Po prawej stronie dobrze widać Szczebel (977 m n .p.m.). Wracając jednak do dalszej drogi to oczywiście łąkę zamieniamy w las i idziemy w cieniu drzew, dochodząc, aż do Polany Jastrzębie. Mamy tutaj fantastyczny punkt widokowy. Oczywiście widzimy stąd między innymi Ćwilin (1072 m n.p.m.) i Mogielicę (1171 m n.p.m.).

Mogielica najwyższa w samym tyle
Tutaj bliżej
I jest śnieg 🙂
Zniszczony szałas

Dalej idąć gdzieś w pobliżu szlaku znajdują się skały i jaskinie. Oczywiście ich nie szukamy, ale dla przykładu są to „Kudłońska Koleba” czy „Szczelina w Kudłoniu”. Jedyną skałą, którą zauważyliśmy był „Kudłoński Baca”. Po pierwsze był typowo widoczny ze szlaku, a po drugie pięknie jest oznaczony. Od tabliczki kierującej nas w to miejsce, schodzimy schodkami. Dzieli nas zaledwie sto pięćdziesiąt metrów, a warto!. Panorama jest przepiękna, która rozciąga się aż za Babią Górę. Coś niesamowitego!. Dobrze widać Pilsko (1557 m n.p.m.), Babią Górę (1725 m n.p.m.) i Policę (1369 m n.p.m.)

– >
Z daleka
Z bliska
Widoki spod skały
Pilsko po lewej, dalej Babia Góra i Polica

Od tego miejsca można by było pomyśleć, że dzieli nas nie wiele do szczytu. Jednak, żeby tam dotrzeć jeszcze chwile trzeba pomaszerować. Na samym końcu jest dość stromo. Fajnie pomyślane są schodki, po których szybko się dociera na wyczekane miejsce. Na szczycie oczywiście jest krzyż z obrazkiem, na którym widać wizerunek Matki Bożej. Po drodze zatrzymujemy się jeszcze na Polanie Kudłoń, z której również wiele widzimy. Trzeba przyznać, że czarny szlak z Lubomierza jest bardzo widokowy. Widać między innymi Lubogoszcz (968 m n.p.m.), Śnieżnicę (1006 m n.p.m.), Jasień (1052 m n.p.m.) i oczywiście Mogielicę (1171 m n.p.m.). W oddali prezentuje się także Pogórze Wiśnickie.

Informacje o polanie
Widoki z polany
Schodki na Kudłoń
Jest i Kudłoń 🙂

Dalej szybko udajemy się w kierunku Gorca Troszackiego (1235 m n.p.m.). Zmieniamy szlak z czarnego na żółty. Czekamy na ten jeden moment, kiedy to przed samym szczytem będzie przepiękna polanka. Stamtąd zobaczymy wspaniałą panoramę, gdzie możemy spokojnie szukać szczytów Tatr, Beskidu Sądeckiego, Wyspowego, Gorców, a także Magury Spiskiej. Coś pięknego. Musicie sami tutaj przyjść. Oczywiście idąc, robimy masę zdjęć.

Droga na Gorc Troszacki
Widoczny Gorc
Lubań
Na Gorcu Troszackim
Tatry widać 🙂
🙂
🙂
Przydrożny krzyż
Na ławeczce
www.mynaszlaku.pl
🙂

Na Gorcu Troszackim (1235 m n.p.m.) znajduje się opracowana przez Gorczański Park Narodowy tablica informacyjna, na której na pewno znajdziecie opisaną panoramę, a gdy będziecie chcieli posiedzieć chwilę i odpocząć, zapewne przydadzą się Wam drewniany stół z ławką. Oj, z całą pewnością mogę powiedzieć, że Gorc Troszacki to fajne miejsce . Niestety to co dobre musi się kiedyś skończyć tak, więc ruszamy dalej. Udajemy się szlakiem żółtym w stronę Przełęczy Przysłop. Przechodzimy kolejno przez Polanę Trzemuchę, Adamówkę, Stanagówkę z której zobaczymy szczyty Beskidu Wyspowego. Ostatnią polaną jest Polana Podskały, z której nacieszymy oko widząc szczyt, na którym byliśmy wcześniej, czyli Kudłoń (1276 m n.p.m.), ale także zobaczymy Gorc (1228 m n.p.m.), Obidowiec (1106 m n.p.m.), Królową Beskidów – Babią Górę (1725 m n.p.m.), ale także wcześniejsze polany.

Jeszcze jest śnieg 🙂
Wieża na Gorcu
Wzniesienie Kiczora
Na Polanie Podskały

Dochodzimy spokojnie przez las na Jaworzynkę (1026 m n.p.m.), na której też zamontowana jest tablica z panoramą. Kolejny świetny punkt widokowy, z którego widać oczywiście Beskid Wyspowy ze swoją królową, czyli piękną Mogielicą (1171 m n.p.m.), szczyty Beskidu Sądeckiego, a także Niskiego. Tutaj kończy nam się Gorczański Park Narodowy.

Widoki z Jaworzynki
Tutaj też

Patrząc na mapę decydujemy się przejść przez polanę pod Jaworzynką. Kierując się bardziej na zachód próbujemy dotrzeć do szlaku czarnego i na parking obok kościoła. Skręcamy prostopadle w lewo i schodzimy ostro na dół bez znaków. Spokojnie sobie spacerując, cały czas zmierzamy do celu. Będąc w okolicy szczytu Kobylej Głowy (716 m n.p.m.) zastała nas złota godzina. Piękna panorama w blasku zachodzącego słońca. Ach, kurczę co za dzień. Zobaczcie sami jak świetnie wyglądają szczyty w złocistych promieniach.

Zejście bez szlaku
🙂
Niedługo słońce zajdzie
Z widokiem na Luboń

Miłym akcentem kończymy udaną wycieczkę na Kudłoń (1276 m n.p.m.), docieramy do samochodu i wracamy do domu. Ta trasa jest genialna, szliśmy nią pierwszy raz i na pewno nie ostatni. Więcej zdjęć znajdziecie w poniższej galerii. Serdecznie zachęcamy do odwiedzin naszych stron na Facebooku, Twitterze i Google+ i do powracania na www.mynaszlaku.pl.

Trasa

Lubomierz (547 m n.p.m.) Szlak czarny Kudłoń (1276 m n.p.m.) szlak Gorc Troszacki (1235 m n.p.m.) szlak Jaworzynka (1026 m n.p.m.) – Lubomierz (547 m n.p.m.)

Informacje

* Data wycieczki 20.12.2015
* Dystans 11 km
* Punkty GOT 18 punktów
* Czas trwania 6g:12m:51s
* Łącznie w górę 768 m
* Łącznie w dół 585 m
* Mapa – Trasa

Do zobaczenia na szlaku !

2 komentarze

  1. Piękna wycieczka we wspaniałych warunkach pogodowych. Zajrzałam, bo dziś zdobyliśmy Kudlon ze schroniska na Turbaczu i nie byliśmy pewni czy ten krzyż zwiastuje szczyt 😉 Ale ten czarny szlak z Lubomierza przez Was teraz chodzi mi po głowie 😉

  2. Witam, zawsze z wielkim zainteresowaniem czytam Wasze wpisy. Czasem też z bardzo dużym opóźnieniem, bo niestety czas trochę goni. Sama bardzo dużo chodzę po górach. I wycieczki jednodniowe i weekendowe. I w związku z tym piszę do Was. Mam taką propozycję, bo widzę że wiele wyjeżdżacie i śpicie też w różnych miejscach. No właśnie gdzie spać? Może również pojawiły by się na blogu odnośniki do fajnych noclegów sprawdzonych przez Was lub Waszych znajomych, które spokojnie możecie polecić innym? Trochę tego brakuje. Niby noclegów w górach jest masa… tylko niestety czasem nie spełniają oczekiwań. W Internecie pisze jedno, wspaniałe zdjęcia itp. a po przyjeździe okazuje się zupełnie coś innego. Tak pomyślałam, że skoro macie już trochę nocować za sobą warto by się było podzielić tym z innymi. Tak, żebyśmy i my mogli z nich skorzystać. Nie chodzi mi o opis tych miejsc i wypisywanie plusów i minusów. Ale o np. powstanie działu pod tytułem „Noclegi które polecamy” i same odnośniki do stron www. Była by to świetna podpowiedź dla innych turystów.

    Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *