Lubelskie w jeden dzień | Zamek Janowiec i Nałęczów

07.03.2019 | Po odwiedzeniu z samego rana kilku miejsc w Kazimierzu Dolnym, przenieśliśmy się na drugi brzeg Wisły, żeby znaleźć się w Zamku Janowiec. W marcu prom przez rzekę jest niestety nieczynny. Otwierają go dopiero od kwietnia, a zamykają w listopadzie, także nie pozostawało nam nic innego jak tylko nadłożyć kilometrów i pojechać przez Puławy. Następnie wybraliśmy się na zwiedzanie Nałęczowa. 

Zamek Janowiec

Zamek Janowiec został wzniesiony w XVI wieku, a rozbudowywany przez dwa kolejne. Charakterystyczne paski są chyba tylko na tej budowli i żaden inny takich nie ma. Stąd bardzo łatwo po nich go rozpoznać. Należy wspomnieć, że obiekt ten był w rękach rodu Firlejów, Tarłów i Lubomirskich. Można o nich dowiedzieć się we wnętrzu bardzo rozbudowanej ekspozycji, która znajduje się w pomieszczeniach. Na parterze znajdziemy wiele eksponatów, np.: krzesła, meble, makiety z budowlami, rysunki – szkice, obrazy zasłużonych postaci, a piętro niżej, czyli w piwnicach piękne zastawy kuchenne, naczynia, dzbanuszki. Wszystkie w pewnych określonych motywach, np.: roślinność, chińskie, z motywem żaglówki czy nawet ze swoim portretem. Wchodząc tam można się zakochać.

Piękne zdobienie nadaje uroku, a światło skierowane na nie daje pięknego połysku. Po przekroczeniu zamkowej bramy weszliśmy na dziedziniec, a po lewej stronie od razu zauważyliśmy bramki i ruiny murów. Po prawej i przed nami są budynki odbudowane. Do tego przed nami nie można przechodzić, bo także jest blokada. Wchodząc do tego odbudowanego będziecie mogli zobaczyć opisaną powyżej wystawę. Dalej kierujemy się na krużganki. Są trzy piętra, także jest co zwiedzać. Dreptamy i wspinamy się coraz wyżej. Widoczność jest bardzo dobra. Dobrze, że turyści mogą tutaj wchodzić. 🙂

Mini skansen, czyli Dwór z Moniak i zabytkowe budynki gospodarcze

Opuszczamy zamek i kierujemy się do sąsiadującego z nim od trzydziestu dwóch lat Dworu z Moniak. Znajduje się tam mini skansen, bo są też inne także zabytkowe budowle, takie jak: stodoła z Wylągów k. Kazimierza Dolnego (XIX w.), spichlerz z Podlodowa (XIX w.) oraz lamus i wozownia z Kurowa z przełomu XIX i XX wieku.

Sam Dwór cieszy się zainteresowaniem, parter jest do zwiedzania przez turystów, a u góry na piętrze można zanocować w sześciu pokojach z widokami na piękną rzekę Wisłę. W dzisiejszych czasach niewiele takich budynków jak ten się zachowało, ale odwiedzając to miejsce możemy zobaczyć jak w tamtych czasach były urządzone pomieszczenia rodzin ziemiańskich. Dzięki uprzejmości spadkobierczyń tego obiektu teraz w tym muzeum możemy zobaczyć piękne wystroje wraz z oryginalnym wyposażeniem. Warto odbić te kilka minut od zamku i wejść tutaj do środka. Pospacerujesz po pomieszczeniach, do jednych będziesz mógł wejść, a do niektórych tylko zaglądnąć zza progu. Ciekawe doświadczenie, które pozostaje w pamięci. Warto robić zdjęcia, aby mieć później pamiątkę. 

Sam budynek jest drewniany z podmurówką, który jest pokryty gontem z pięknymi otwartymi okiennicami. Od strony wejścia ganek wsparty jest na czterech, białych kolumnach. Wokół jest zieleń, drzewa i błogi spokój oraz dojście do pozostałych drewnianych budynków gospodarczych. My przespacerowaliśmy sobie pomiędzy nimi. Jedyną wskazówkę jaką mogę teraz dodać to zwróćcie uwagę na spichlerz, który kryje ponoć za swoimi drzwiami wystawę etnograficzną. My sami się nie spodziewaliśmy i myśleliśmy, że budynki można tylko obejrzeć z zewnątrz i nie zaglądaliśmy za drzwi. Jeślibyście tam byli spróbujcie wejść do środka. 

Zwiedzanie Nałęczowa

Podczas objazdówki, jeśli kierowaliśmy się do jakiegoś miasta, to zerkaliśmy czy jest tam może jakiś quest. Jeśli okazywało się, że był to bardzo chętnie go otwieraliśmy. W tym mieście rozpoczynał się przy Parku Zdrojowym. Czas trwania zwiedzania to około godzinki. Jeślibyś chciał pobawić się w tym mieście w odkrywanie nowych dla Ciebie miejsc to zaglądnij tutaj. My podeszliśmy pod kilka miejsc, o których chcemy Ci powiedzieć. 

Park Zdrojowy

Swoją historią sięga do trzech wieków temu. Założycielem oraz pomysłodawcą był Stanisław Małachowski. Polecamy to miejsce tym, którzy chcą odpocząć od zgiełku. Można tutaj spędzić nawet kilka godzin, korzystając z ławek, ścieżek, wpatrując się w kaczki czy łabędzie pływające po stawie. Przy okazji spaceru odwiedzisz też ciekawe miejsca. 

Pomnik Stefana Żeromskiego

Można oglądać jeszcze od czasów sprzed II wojny światowej, bo został postawiony w 1928 roku. Zaprojektował go Jan Witkiewicz, ten sam, który projektował studnię na rynku w Kazimierzu Dolnym. Jego wygląd mniej więcej można określić jako trzyczęściowy postument z tabliczką wraz z przytwierdzoną płaskorzeźbą głowy samego pisarza.

Barokowy pałac Małachowskich

To zabytkowy obiekt od połowy dwudziestego wieku. Tutaj organizowane były różnego rodzaju festiwale i warsztaty muzyczne, występy chórów, koncerty muzyki klasycznej, a także związane z nimi święto Nałęczowskie Divertimento. Miejsce jest o tyle ciekawe, że mieszkał tutaj Henryk Sienkiewicz, koncertował Ignacy Jan Paderewski, a Bolesław Prus pisał tutaj „Lalkę” i „Placówkę”, W tym miejscu do nie tak dawna znajdowało się jedyne muzeum o nim. Niestety zostało przeniesione do Ochronki. Teraz jedynie co to można tylko z nim usiąść na ławeczce obok pałacu i poczytać co nieco. Po tym pięknym obiekcie zostały tylko wspomnienia i zdjęcia, bo póki co, to ma prywatnego właściciela, nic się tam nie dzieje, a sam obiekt bardzo niszczeje. 

 

Ławeczka z Bolesławem Prusem

Jest nieopodal powyższego pałacu. Można usiąść i odpocząć, ale także wraz z nim poczytać lekturę. On co prawda swoją rękę opiera na książce, ale zaproponuj to może się przekona i będzie Ci towarzyszył.

Aleja Gwiazd Kolarstwa wraz z Pomnikiem Roweru

Znajduje się blisko stawu w Parku Zdrojowym. Dzięki niej zostały upamiętnione osoby, które związane są z tym sportem. Po obydwu stronach roweru zostały na prostokątnych tabliczkach wypisane nazwiska, m.in. Czesława Langa, Leszka Piaseckiego, Ryszarda Szurkowskiego, Mai Włoszczowskiej. Zaś sam pomnik jest ulany z brązu i spokojnie turyści mogą sobie usiąść i zrobić zdjęcie. 

Pijalnia Wód Mineralnych i Palmiarnia

To urokliwe miejsce, które być może i Ciebie zachwyci. Nas w takich miejscach zachwyca roślinność. Co ciekawe przy niej chętnie odpoczywamy. Palmy, które są we wnętrzu to zasługa ogrodnika Franciszka Kamińskiego, który wyhodował je. Na środku tego miejsca znajduje się fontanna wraz z kranikiem. Z tego co się dowiedzieliśmy to każdy turysta tutaj kieruje swe kroki, aby jej spróbować. Ponoć zasilana jest ze źródła „Miłość”. Jeśli jesteś smakoszem czekolady możesz obok wejść do Pijalni Czekolady E. Wedel.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *