M jak Mstów – kilka chwil w urokliwym miejscu

Jedziemy do Mstowa. Taka propozycja padła po tym jak wróciliśmy do kwatery z olsztyńskiego rynku. Rozwiązywaliśmy po raz pierwszy quest „Olsztyńska panorama Jury”, o którym można było przeczytać w ostatnim wpisie. W wolnej chwili kliknij tutaj i go przeczytaj. Dla przypomnienia quest to edukacyjna gra terenowa, która łączy w sobie elementy zabawy i nauki, poszukiwań skarbu i radości odkrywania. Poznaje się przy tym najważniejsze atrakcje w danym miejscu.

Przed rozwiązywaniem questa w Olsztynie byliśmy bardzo pozytywnie do tego nastawieni i z niecierpliwością czekaliśmy, aż wyruszymy na trasę. Po zakończeniu okazało się, że punkt, w którym można odebrać skarb jest zamknięty. Tym razem jadąc do Mstowa podchodziliśmy do questa z pewną rezerwą. Między Olsztynem, w którym nocowaliśmy, a Mstowem znajdują się Góry Towarne, które są obowiązkowym punktem na naszej trasie. Zatrzymać się można kilka minut od nich, wjeżdżając w jedną z leśnych ścieżek po lewej stronie. My byliśmy na Górze Towarnej Małej znajdującej się bardziej na południe. Kilkaset metrów w górę znajduje się Góra Towarna Duża z najwyższym szczytem Lisicą 349 m n.p.m.

Po przyjeździe do Mstowa zaparkowaliśmy w pobliżu apteki i smażalni ryb. Tam zaczyna się quest „M jak Mstów: Śladami historii po grodzie Mstawa”. W kwaterze nie mieliśmy możliwości skorzystania z drukarki, dlatego udaliśmy się się do budynku gminy, gdzie Pani w sekretariacie nam wydrukowała questowy arkusz. Nie znajdziemy nigdzie oryginalnego arkusza, bo już nikt nie drukuje. Kilka lat temu było tego całkiem sporo. Czas rozwiązania questa wynosi około 1 godzinę i 20 minut. My musimy doliczyć jeszcze 20 na robienie zdjęć i nagrywania filmów. Poniżej można zobaczyć jak wygląda quest w Mstowie. 

Jedną z głównych atrakcji Mstowa jest zespół zabytkowych stodół, do których idzie się na początku. O tym miejscu opowiedział nam Pan Adam Markowski – przewodniczący Związku Gmin Jurajskich, z którym spotkaliśmy się przed wyruszeniem na Szlak Warowni Jurajskich w kwietniu 2017 roku. Tam właśnie ten szlak ma swój początek. Idąc między zniszczonymi stodołami pomyśleliśmy, że warto byłoby odbudować i wyposażyć jedną z nich, żeby turyści mieli porównanie. 

Trasa biegnie dalej na wzgórze, z którego bardzo dobrze widać zabytkowy, średniowieczny klasztor w Wancerzowie. Idąc w kierunku rynku przechodzimy obok szkoły i przez cmentarz. Mstowski rynek cały w śniegu wita nas z otwartymi ramionami. Trzeba pamiętać, że wszędzie czekają na nas podpowiedzi do questa. Przechodzimy przez most nad rzeką Wartą i idziemy w kierunku klasztoru, a następnie gminy. Tam trzeba zwrócić uwagę na mapę turystyczną, a dalej w stronę głównej atrakcji Mstowa – skały miłości. 

Po rozwiązaniu zagadki udaliśmy w kierunku wskazanym na końcu rymowanki. Pani, która powinna opiekować się skarbem powiedziała nam, że jej współpraca z organizatorami już się zakończyła i od ponad roku nie ma możliwości przybicia pieczątki. Kiedyś ktoś się zgłaszał z rozwiązaniem, ale z biegiem czasu było tych osób coraz mniej, a po długim czasie przyszliśmy my. Drugi quest i drugi raz pudło. Liczymy, że za trzecim razem w kolejnym dniu będzie lepiej. 

Hej! Zostaw komentarz pod wpisem.

Dzięki i do zobaczenia na szlaku!

Jeden komentarz

  1. Mi udało się zdobyć cały zestaw questów okolic północnej Jury (muszę sprawdzić czy to te same, które teraz robiliście). Jeśli jesteście zainteresowani – mogę zeskanować i podesłać. Jednak nie nastawiałbym się na zdobycie pieczątek … Obawiam się, że wydanie Questów to była jednorazowa akcja lika lat temu. Po tym czasie temat zwyczajnie umarł 🙁

    PS Mstów i Olsztyn to 3 kroki od mojego domu. Szkoda, że nie udało się Was spotkać. A może chcecie wrócić w te okolice (np na kajaki)?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *