Magia nart – recenzja

Magia nart – recenzja

Ostatnio dostały nam się w ręce dwa tomy książki pod tytułem „Magia nart” autorstwa Beaty Słamy i Wojciecha Szatkowskiego. Choć nie jeździmy na nartach, ta lektura bardzo nas zainteresowała do czytania. Jest to opowieść o prawdziwej pasji, a także pierwsza kompletna próba spisania historii tatrzańskiego narciarstwa.

Informacje

Tytuł: „Magia nart”
Rok wydania: wydanie I – 2016 r.
Ilość stron: 864 (w dwóch tomach)
Rodzaj okładki: miękka w pudełku
Ilustracje: tak, czarno-białe
Cena katalogowa: 95zł (informacja na dzień 11.08.20150)
Wydawnictwo: Wydawnictwo Tatrzańskiego Parku Narodowego
Wymiary książki: 13×20 (cm)
Numer ISBN: 878-83-60982-80-8

Pierwszy tom zawiera kilka słów od autorów, kilka słów zamiast wstępu, historie podzielone są na pięć części, a na samym końcu oczywiście jest zawarta wybrana bibliografia, a także indeks nazwisk. Drugi tom to część szósta opowieści, a także kilkanaście kart poświęconych jest trenerom, na samym końcu bibliografii i indeksowi nazwisk. Czytając po kolei karty zapoznałam się z całą historią, a tak szczerze zostałam zabrana na wycieczkę, można powiedzieć, że na wyrypę. Towarzyszyłam Stanisławowi Barabaszowi w jego pierwszych próbach jazdy na dwóch deskach, teraz bardziej znanych jako narty.

Magia nart

Wraz z narciarzami lwowskimi przemierzyłam bezdroża Czarnohory, a także leśne ostępy z leśnikiem Kazimierzem Marcinkowem. Czytając kolejne wersy dowiedziałam się jakiego sprzętu używano na początku, jak byli wyposażeni, jakie posiadali ubrania, jak i czym smarowano narty, a także jak żartowano sobie z narciarskiego rzemiosła. Możemy wyciągnąć z książki naprawdę dużo informacji. Wiele zabawnych historyjek znalazłam na kartach „Magia nart”, które mnie rozśmieszyły od pierwszych chwil.

Magia nart

Wraz z autorami odwiedziłam legendarną Pyszną i Kasprowy, podsłuchaliśmy jakie spory toczyły się w zakopiańskich kawiarniach. Kibicowaliśmy Mariuszowi Zaruskiemu podczas legendarnych zjazdów z Kościelca, a także polskim zawodnikom, którzy próbowali swoich sił na zawodach na Wielkiej Krokwi czy na skoczniach za granicą. Poznałam wielu zawodników, gdzie opowieść kończy się na jubileuszowym roku – oczywiście 2000. Z całego serca polecam zagłębić się w przeszło 800 kart opowieści i poznać wiele postaci. Część z nich w ogóle nie znałam i nigdy o nich nie słyszałam. Jednak teraz mogę z czystym sumieniem powiedzieć Wam kim byli Tadeusz Zaydel, Stanisław Marusarz czy Piotr Fijas i jakie są związane z nimi historie. Nie tylko o tych osobach można przeczytać, ale także o innych. Ale o nich żeby się dowiedzieć musicie koniecznie sięgnąć do kart „Magi nart”. Dzięki przeczytaniu dowiedziałam się jaki był rozwój technik i sprzętu, a także stroi do jazdy na nartach.

Magia nart
Magia nart
Magia nart
Magia nart
Magia nart

Jeszcze na koniec chciałam Wam przybliżyć dwie osoby, autorów „Magi nart”.

Beata Słama: redaktorka i dziennikarka, warszawianka, która wybrała Zakopane. Jeździ na nartach, wspina się i wędruje po górach, Współpracowała z czasopismami „Taternik” i „Góry”, obecnie recenzuje książki dla kwartalnika „Tatry”. Prowadzi na Facebooku stronę Górski Dom Kultury poświęconą literaturze i sztuce związanej z górami.

Wojciech Szatkowski: narciarz, pracownik Muzeum Tatrzańskiego, historyk sportu, pasjonat historii narciarstwa, autor ponad 11 publikacji, przewodnik tatrzański III klasy. Współpracownik m.in. magazynu „Tatry”, „Ski Magazynu” oraz „Gazety Górskiej”, gdzie publikuje teksty o górach.

Z górskimi pozdrowieniami!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress