Beskid Sądecki: Majestatyczne Tatry z Przehyby i Radziejowej

Beskid Sądecki: Majestatyczne Tatry z Przehyby i Radziejowej

Świętowanie zakończenia szkoły średniej można na wiele sposobów. My postanowiliśmy, że uczcimy to udając się na szlak na górską wędrówkę. Prognozy pogody zapowiadały cały tydzień deszczowy z możliwymi burzami, dlatego postanowiliśmy wybrać się na szlak właśnie w poniedziałek. Był to jedyny dzień, w którym pogoda była pewna, miało świecić słońce i być ciepło.

Na zdobycie najwyższych szczytów w Beskidzie Sądeckim miałem przygotowane dwa warianty trasy. Pierwszy z nich to było wyjście z Kosarzysk i dalej czerwonym szlakiem na Rogacze, Radziejową, Przehybę i zejście do Jazowska lub Gabonia. W drugim mieliśmy dotrzeć autobusem do Gabonia i tam iść drogą asfaltową na samą Przehybę, a kolejno na Radziejową, Wielki Rogacz, Niemcową i do miejscowości Piwniczna Zdrój. Dopiero jadąc swoim busem do Nowego Sącza zdecydowałem się na wariant drugi. Większością zaplanowanej trasy jeszcze nie podróżowaliśmy. Obie trasy liczyły ponad 20 kilometrów, więc musieliśmy się przygotować na długą wędrówkę. Angelika już czekała na dworcu PKS w Nowym Sączu, a ja na odjazd do Gabonia ledwo zdążyłem. O 7.35 wyjechaliśmy w stronę naszego celu. Bilet kosztował 4 złote, a podróż trwała około 40 minut, tak więc o 8:20 byliśmy na miejscu. Chwilę czasu zajęło nam przygotowanie do wyprawy i mogliśmy ruszać w kierunku Przehyby, Pierwszy spotkany znak informował, że na szczyt 6.5 km. Tak jak wcześniej wspomniałem na jeden z najwyższych szczytów Beskidu Sądeckiego prowadzi droga asfaltowa. Przez długi czas towarzyszył nam górski potok, który szumiąc dodawał nam pewną nutkę spokoju. Idąc tym szlakiem należy stosować się do znaków narciarskich koloru pomarańczowo-czarnego, ponieważ nie jest wyznaczona trasa dla wędrówki pieszej. Bardzo dobrze oznakowany jest szlak pod względem tabliczek, które informują w jakim miejscu jesteśmy i ile jeszcze na szczyt. Gdzieniegdzie w wyższych partiach można było spotkać śnieg. Dotarliśmy wreszcie do miejsca, gdzie dochodzi szlak zielony z Jazowska. Jest to najdłuższa trasa na Przehybę i zajmuje około 4 godziny. Zdjęcia z jej przejścia można zobaczyć tutaj. Tam też znajduje się Kamień świętej Kingi zwany również Krzesłem świętej Kingi.

Często, gdy w godzinach porannych wjeżdżam do Nowego Sącza to mam przyjemność oglądać piękny majestat Tatr. Niestety tego dnia nic nie było widać. Dopiero o godzinie 10:20, gdy dochodziliśmy na Przehybę pojawiły się w oddali największe góry w Polsce. Chcieliśmy bardzo szybko dotrzeć do schroniska, bo tam widać je najlepiej. To był bez wątpienia najpiękniejszy tatrzański krajobraz jaki do tej pory mieliśmy przyjemność oglądać. Wszystko było tak blisko jakby na wyciągnięcie ręki. Zrobione przez nas zdjęcia nie oddają tych pięknych widoków jakie były w rzeczywistości, lecz mam nadzieję, że chociaż trochę pobudzają wyobraźnie każdego górołaza. Gdy tak staliśmy i podziwialiśmy zaczęło się robić chłodno, a czas nas gonił, dlatego postanowiliśmy ruszać dalej czerwonym szlakiem na Radziejową. Po przedarciu się przez zalegające resztki śniegu dotarliśmy do rozdroża pod Wielką Przehybą. Z tego miejsca odchodzą szlaki: niebieski przez Halę Konieczną do Rytra i czerwony do Rytra przez Wielki Rogacz. My oczywiście dalej ruszyliśmy tym drugim. Około 50 metrów od rozdroża znajdowały się powalone drzewa. Na jednym z nich wisiała zniszczona tabliczka, która komuś najwidoczniej przeszkadzała. Na tym odcinku trasy spotkaliśmy kilkanaście osób wędrujących jak my lub przemierzających szlak na rowerach. Po wyjściu spośród drzew dostrzegliśmy wieżę widokową na Radziejowej. Wydawała się ona bardzo od nas odległa, a była zaledwie oddalona o 40 minut drogi. Po dotarciu na szczyt nadszedł czas na posiłek i zdjęcia potrzebne do książeczki Korony Gór Polski, w której zdobywa się najwyższe szczyty poszczególnych pasm górskich w Polsce. Tak, więc pierwszy szczyt już zapisał się na naszym koncie. Gdy siedzieliśmy i odpoczywaliśmy to na Radziejową docierali inni turyści. Na prawdę wczorajszego dnia było ich sporo. My w poprzednim roku byliśmy tutaj lecz wtedy nie było kompletnie nic widać. Fotorelację można zobaczyć tutaj.

Nadszedł czas na opuszczenie najwyższego wzniesienia Beskidu Sądeckiego i ruszenie na kolejną górkę zwaną Wielkim Rogaczem. Po drodze jeszcze poświęciliśmy chwilę na sesje zdjęciową. Gdy dotarliśmy do rozwidlenia szlaków przy Wielkim Rogaczu zaczęliśmy temat o pozostawianiu śmieci w górach. Oczywiście postawił ktoś kosz, ale trzeba długo czekać, żeby został opróżniony. Niestety turyści chociaż widzą, że już nie ma miejsca na ich odpadki to kładą je obok kosza lub wpychają do środka, a następnie przychodzi wiatr i to wszystko roznosi. Tak właśnie było i tutaj, jak i również na samej Radziejowej. Do Niemcowej było już coraz bliżej, jakieś 3 kilometry. Co jakiś czas mijali nas nowi wędrowcy. Gdy wreszcie dotarliśmy do polany to znów naszym oczom ukazał się obraz zaśmieconej przyrody. Nie spędziliśmy tam dużo czasu tylko ruszyliśmy szlakiem żółtym do Piwnicznej. To było ostatnie 6 kilometrów tego dnia. W połowie drogi była możliwość zmiany szlaku na niebieski i zejście do Kosarzysk, lecz mieliśmy jeszcze czas to podążaliśmy dalej za znakami żółtymi. Od znajomej dowiedzieliśmy się, że autobusy z Piwnicznej do Nowego Sącza odjeżdżają dość często, więc nie musieliśmy się spieszyć .Gdy dotarliśmy do centrum o godzinie 16:50 to znaleźliśmy jeszcze czas na lody, ponieważ kurs był dopiero o 17:10. Po kupnie biletu, który kosztował 5 zł spokojnie wracaliśmy w kierunku naszych okolic.

Bardzo dziękujemy za przeczytanie tego wpisu. Więcej zdjęć znajdziecie w galerii poniżej. Serdecznie zachęcamy do odwiedzin naszych stron na Facebooku, Twitterze i Google+, a także do powracania na www.mynaszlaku.pl. Komentujcie, polecajcie znajomym i już w niedługim czasie odwiedźcie to miejsce.

Trasa
Gaboń – Hala Przehyba ( 1173 m ) – Radziejowa ( 1262 m ) – Wielki Rogacz ( 1182 m ) – Niemcowa ( 1001 m ) – Piwniczna Zdrój

Czasy przejść ( 7 – 8 godzin )
Gaboń – Hala Przehyba 2 godziny / szlak narciarski pomarańczowo-czarny ( droga asfaltowa ).
Hala Przehyba – Radziejowa 1 godzina 45 minut / szlak czerwony
Radziejowa – Wielki Rogacz – Niemcowa 30 minut / szlak czerwony
Niemcowa – Piwniczna Zdrój 1 godzina 40 minut / szlak żółty

Punkty do książeczki GOT PTTK
* Gaboń – Schr. PTTK Przehyba 14 punktów
* Schr. PTTK Przehyba – Radziejowa 5 punktów
* Radziejowa – Wielki Rogacz 1 punkt
* Wielki Rogacz – Niemcowa 3 punkty
* Niemcowa – Piwniczna Zdrój 4 punkty

Dodatkowe informacje

* Cena biletu z Nowego Sącza do Gabonia wynosi 4 zł.
* Cena biletu z Piwnicznej do Nowego Sącza wynosi 5 zł.

Do zobaczenia na szlaku!

3 thoughts on “Beskid Sądecki: Majestatyczne Tatry z Przehyby i Radziejowej

  1. Tak, takie uczczenie zakończenia szkoły jest bardzo dobre. Sam doskonale pamiętam, jak w dniu ostatniej matury, 2h po zakończeniu egzaminu siedziałem już w autobusie w Góry Stołowe 🙂

  2. Piękne okienko na Tatry! 🙂 Jak dla mnie lepszego świętowania zakończenia szkoły zorganizować nie mogliście 🙂 Piękne tereny 🙂 Pozdrawiam 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress
Cześć! Na MyNaSzlaku.pl witają Cię Angelika i Mateusz
Dołącz do grona naszych czytelników i wybierz się z nami w niezwykłą podróż. Pamiętaj! Robisz to na własną odpowiedzialność. :) Zapisz się i otrzymuj powiadomienia o nowych wpisach.