Majówka w Beskidzie Śląskim. Z Ostrego na Skrzyczne

Majówka w Beskidzie Śląskim. Z Ostrego na Skrzyczne

SkrzyczneMajówkę czas zacząć, powiedzieliśmy sobie po obudzeniu się o godzinie 3 rano. Rzeczy zostały spakowane już dzień wcześniej, tak więc pozostawały do przygotowania tylko kanapki. Byliśmy gotowi do wyjazdu i o 3:30 ruszyliśmy w drogę. Na niej było w miarę pusto. Czasami tylko w tym samym kierunku co my, jechali mieszkańcy województwa podkarpackiego.

Przyjechaliśmy do miejscowości Ostre około godziny 6:30. Zaparkowaliśmy na parkingu przy szlakowskazie. Stało tam tylko kilka samochodów, wszystkie tutejsze rejestracje. Zapakowaliśmy wszystkie potrzebne rzeczy: jedzenie, mapę i wzięliśmy też kijki. Czytaliśmy, że podejście od tej strony jest bardzo wymagające, ale nic podobnego. Może dopiero pod koniec, gdy zbliżamy się do schroniska. Trasa prowadzi cały czas pod górę, ale dość łagodnie. Po przejściu kawałku szlaku przez las,  wyszliśmy  na pierwsze widokowe miejsce. Tutaj też zaczynało kropić, ale szybko przeszło. Nic nie zapowiadało deszczowej pogody.Ruszyliśmy dalej i po około 400 metrach wspinania się, doszliśmy do pierwszej punktu pośredniego – na Halę Jaskową.Za nami było słychać jakieś głosy. Minęli nas pierwsi turyści. Lecieli pod górę strasznie. My spokojnym krokiem powędrowaliśmy dalej. Przed zaatakowaniem szczytu zrobiła się bardzo dobra widoczność.Po ponad dwóch godzinach dotarliśmy na szczyt i na wieżę widokową, obok uruchamiano kolejkę, a potem szczęśliwie przekroczyliśmy próg schroniska. Tak w sumie, w środku i na zewnątrz było może 7 osób, w tym 4 co nocowały w schronisku.  Usadowiliśmy się spokojnie z widokiem na miejsce, gdzie sprzedawano schroniskowe specjały i pamiątki. Jedliśmy spokojnie, gdy za oknem zaczęło się robić głośno. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że jeszcze kilka chwil temu panowała tam błoga cisza. Normalnie zliczyć ludzi nie można było. Zrobiło się mało przejrzyście i kolorowo. Trzeba było jak najszybciej kończyć jedzenie i uciekać. Ludzie łaskawie zrobili przejście i można było opuścić budynek. Po spojrzeniu w stronę kolejki, okazało się, że jednak już działa i zaczynają się zbierać kolejni turyści. Poszliśmy spokojnie w kierunku Małego Skrzycznego, żeby trochę się przeludniło. Nic bardziej mylnego. W tamtą stronę szło już bardzo dużo osób. Na trasie pojawiło się także sporo rowerzystów. Przy Malinowskiej Skale było głośno. Jedni siedzieli, inni wspinali się na skałę, nie wiadomo w jakim celu. Nie zwracaliśmy na nikogo uwagi i znaleźliśmy dla siebie dogodne miejsce z krajobrazami przed oczami.Po krótkim odpoczynku poszliśmy dalej przez Zielony Kopiec, Gawlasi, Magurkę Wiślańską na Magurkę Radziechowską. Tam zrobiło się już luźniej, bo wszyscy skręcili na Baranią Górę lub na Skrzyczne. Zejście na Magurki do miejscowości Ostre było chyba najprzyjemniejszym odcinkiem trasy. Spotkaliśmy tylko  kilka osób, a i widoki były piękne.Na szlaku znalazły się także powalone drzewa. Schodziliśmy tak coraz niżej i gdy byliśmy już przy końcu, to nad Skrzycznem dostrzegliśmy grupę paralotniarzy. Widzieliśmy ich potem, gdy jechaliśmy w stronę Wisły. Przemierzali polany i łąki, żeby dojść do drogi głównej.Po dojściu na parking zobaczyliśmy multum samochodów. Cieszyliśmy się, że już jedziemy do spokojnego miejsca noclegowego, chociaż jadąc przez Szczyrk i Wisłę w sezonie można było się nieźle zdenerwować. Jadący szukają parkingów, noclegów, knajp i robią się korki. My dojechaliśmy pod nasz dom noclegowy i wpakowaliśmy się do pokoju. Cena wynosiła 35 złotych, jednak łazienka była na korytarzu, ale tylko dla tego pokoju. Szukaliśmy noclegu w Internecie kilka dni i dopiero znaleźliśmy ten i to tańszy, niż pozostałe. Przez kolejne dwa dni, chcieliśmy wykorzystać ten czas jak najlepiej.

Do zobaczenia na szlaku !

Trasa

Mapa

Ostre – Skrzyczne – Małe Skrzyczne – Malinowska Skała – Gawlasi – Magurka Wiślańska – Magura Radziechowska – Ostre

Punkty do książeczki GOT PTTK – 30 punktów

Lipowa Ostre – Skrzyczne 12 punktów
Skrzyczne – Malinowska Skała 4 punkty
Malinowska Skała – Zielony Kopiec 2 punkty
Zielony Kopiec – Magurka Wiślańska 3 punkty
Magurka Wiślańska – Magurka Radziechowska 2 punkty
Magurka Radziechowska – Lipowa Ostre 7 punktów

Dodatkowe informacje

* Data wycieczki 01.05.2014

* Rozpoczęcie podróży – 6:30
* Przebyte kilometry – 20
– Suma podejść – 1010 m
– Suma zejść – 1010 m

Galeria

4 thoughts on “Majówka w Beskidzie Śląskim. Z Ostrego na Skrzyczne

  1. Ależ Wam sie pogoda udała, u nas wiało, lało..

    Musze sie przyznac, ze podziwiam i zazdroszczę Wam okropnie tego rannego wstawania:)
    Swego czasu, czyli jak byłam w Waszym wieku, tez tak potrafiłam, a teraz nie umiem wstac wczesniej, niz o siódmej, a i to z trudem:(
    Pozdrawiam z Wrocławia:)

  2. Super pomysł na majówkę!
    Przekonaliście mnie do poznania Beskidu Śląskiego! 😉
    Dopiero zaczynam poznawać beskidy, zaczęłam w majówkę. Z tym, że wybrałam Beskid Żywiecki. Teraz muszę zaplanować wyjazd na Skrzyczne i okolice! Nie sądziłam, że są tam tak rozległe widoki 🙂

  3. 3.30… Co za pora :):) Górołazi to jednak prawdziwi zapaleńcy 🙂
    Na Skrzyczne od zarania dziejów wchodzę właśnie przedstawionym przez Was szlakiem i chyba prędko się to nie zmieni 🙂 Pozdrawiam 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress
Cześć! Na MyNaSzlaku.pl witają Cię Angelika i Mateusz
Dołącz do grona naszych czytelników i wybierz się z nami w niezwykłą podróż. Pamiętaj! Robisz to na własną odpowiedzialność. :) Zapisz się i otrzymuj powiadomienia o nowych wpisach.