Majówka w Beskidzie Śląskim. Z Wisły na Wielką Czantorię i Soszów Wielki

Majówka w Beskidzie Śląskim. Z Wisły na Wielką Czantorię i Soszów Wielki

kk

Na drugi dzień zapowiadano burze. Byliśmy już na to wcześniej przygotowani i przewidzieliśmy dwa warianty trasy. Pierwszy to wyjście na Wielką Czantorię, Soszów Wielki i Stożek Wielki, a gdyby pogoda się nagle zmieniła, to byśmy odpuścili ostatni ze szczytów. I tak właśnie musieliśmy zrobić.

Wyszliśmy z domu przed 7. Szlak niebieski na Wielką Czantorię przebiegał w pobliżu, dlatego nie musieliśmy brać ze sobą samochodu. Mieszkaliśmy dokładnie na osiedlu Jawornik. Przez pierwsze 20 minut szliśmy asfaltową drogą. Przy jej zakończeniu zagadał do nas miejscowy, udzielając rad odnośnie szlaku i polecając swoją kwaterę na przyszłość. Pogawędziliśmy z nim kilka minut i zaczęliśmy się wspinać po ostrym podejściu. Widoki mieliśmy tylko w jednym miejscu. Nie widoczna była jednak stacja kosmiczna z rakietą na Skrzycznem :). Jest to najlepiej rozpoznawalny szczyt, gdy łazimy po Beskidzie Śląskim. Dalej po przejściu przez las dotarliśmy na Beskidek.Postanowiliśmy realizować nasz założony plan. Początkowo łagodne podejście, zamieniło się w strome wyjście. Chociaż nie było jeszcze 9, to na szlaku spotkaliśmy kilka osób. Doszliśmy na Wielką Czantorię i rozgościliśmy się. Zabraliśmy się do nadrabiania ostatnich zaległości związanych z zamkniętą, kilka miesięcy temu wieżą.Bilet normalny kosztuje 6 złotych, a ulgowy 4. Zapłaciliśmy i udaliśmy się na punkt widokowy. Byliśmy chwilowo sami, dlatego mogliśmy w spokoju nacieszyć się widokami. Pogoda zaczynała się zmieniać i widoczność lekko spadła.Zrobiło się trochę tłoczno i zeszliśmy na dół, na trawkę. Na szczycie zrobiło się głośno, tak jak i na szlaku w kierunku Soszowa Wielkiego. Powoli zaczynała dawać o sobie znać burza. Lekko pogrzmiewało. Chociaż gdy minęliśmy w drodze powrotnej Beskidek, to zanosiło się na coś poważniejszego.Przyspieszyliśmy kroku, wiedząc co może z tego być. Po przejściu kilku kilometrów po płaskiej trasie, szlak doprowadził nas do schroniska na Soszowie, znajdującego się tuż obok kolejki.Było tam bardzo dużo osób, wszyscy siedzieli na zewnątrz, tyle co wyszli, albo wyjechali kolejką. Kiedy jedliśmy, planując  dalszą wędrówkę, jedna z kobiet stwierdziła, że musi  udawać, że jest zmęczona, żeby wszyscy myśleli , że sama tutaj wyszła, a nie wyjechała kolejką. Zostawmy to bez komentarza…

Sam szczyt, Soszów Wielki, znajduje się kilkaset metrów dalej. Trzeba się zmęczyć, żeby do niego dojść, ale pomału i można dać radę. Jest on zlokalizowany przy początku szlaku żółtego, prowadzącego do czeskiej Setinki.

Zaczynała się gwałtowniejsza burza i zebraliśmy się do schodzenia. Odbiliśmy nad schroniskiem w prawo i wędrowaliśmy już cały czas po ubitej drodze. Gdy byliśmy już w połowie, a ciemne chmury spowiły niebo, widzieliśmy lekkomyślność ludzi idących na szczyt. Kto wychodzi na szlak o godzinie 13, jeszcze gdy nad głowami widać burze. Wyszliśmy w tym miejscu, w którym rano spotkaliśmy miejscowych. Zrobiliśmy jeszcze małe zakupy i poszliśmy do kwatery. Po kilkudziesięciu minutach zaczęło padać.

Do zobaczenia na szlaku !

Trasa

Mapa

Wisła Jawornik – Beskidek – Wielka Czantoria – Beskidek – Soszów Wielki – Wisła Jawornik

Punkty do książeczki GOT PTTK – 21 punktów

Wisła Jawornik – Beskidek 4 punkty
Beskidek – Wielka Czantoria 6 punktów
Wielka Czantoria – Beskidek 3 punkty
Beskidek – Soszów Wielki 5 punktów
Soszów Wielki – Wisła Jawornik 3 punkty

Dodatkowe informacje

* Data wycieczki 02.05.2014

* Rozpoczęcie podróży – 6:50
* Przebyte kilometry – 13
– Suma podejść – 650 m
– Suma zejść – 630 m

Galeria

2 thoughts on “Majówka w Beskidzie Śląskim. Z Wisły na Wielką Czantorię i Soszów Wielki

  1. Piekne zdjecia a miejsca bliskie sercu,bo kawalek od domu…bylam na Czantorii i Soszowie wiele razy,ale zawsze jest inaczej,wiec nie znudzilo mi sie jeszcze.Najcześciej wchodze z czeskiej strony granicy,ale i z polskiej strony granicy juž tež wchodzilam a najbardziej lubie,jak nie ma tloku na trasie…Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress
Cześć! Na MyNaSzlaku.pl witają Cię Angelika i Mateusz
Dołącz do grona naszych czytelników i wybierz się z nami w niezwykłą podróż. Pamiętaj! Robisz to na własną odpowiedzialność. :) Zapisz się i otrzymuj powiadomienia o nowych wpisach.