Majowy wyjazd w Gorce. Z Łopusznej przez Kiczorę na Turbacz

Majowy wyjazd w Gorce. Z Łopusznej przez Kiczorę na Turbacz

Kolejny raz postanowiliśmy wyruszyć na gorczański szlak w celu spędzenia czasu w miejscach, które są uznawane za jedne z najbardziej atrakcyjnych widokowo. Postanowiliśmy zacząć wyjście na Turbacz z miejscowości Łopuszna szlakiem dojściowym czarnym, a kolejno czerwonym na Kiczorę i przez Halę Długą do schroniska.

Miejscowość Łopuszna jest położona pomiędzy Krościenkiem nad Dunajcem i Nowym Targiem. Można dojechać do niej albo własnym środkiem transportu albo bardzo często kursującymi tą trasą autobusami. My wyjechaliśmy z Nowego Sącza o godzinie 7:35, by już kilka minut po 9 wysiąść na przystanku. Dla turystów decydujących się na drugą opcję, trasa rozpoczyna się już przy drodze głównej. Na szlak prowadzą kierunkowskazy takie jak: Dwór w Łopusznej, Tischnerówka czy Kościół. Z tego miejsca do początku niebieskiego szlaku jest ponad 2 kilometry. Po drodze mijamy właśnie kościół, dalej Tischnerówkę i już meldujemy się na naszej głównej trasie.

Razem z potokiem Łopuszanka dochodzimy do rozejścia szlaków, oba prowadzą na najwyższy szczyt Gorców, dlatego my postanowiliśmy wybrać dłuższą opcję i wyjść jeszcze na trzeci co do wielkości szczyt pasma – Kiczorę. Szlakiem koloru czarnego udaliśmy się łagodnym podejściem, który z minuty na minutę kierował się ku górze. Pierwszym przystankiem na trasie był Pucołowski Stawek. Jest to niewielkie jeziorko na polanie Srokówki i należy do najwyżej położonych jezior beskidzkich. To idealne miejsce widokowe na cały łańcuch Tatr i Czorsztyn. Legenda głosi, że dawniej nad stawem pojawiały się topielice, które zwodziły i mamiły ludzi. Żal było opuszczać to miejsce, lecz czekała nas przecież długa droga. Podczas wędrowania w oddali zobaczyliśmy schronisko na Turbaczu, które wydawało się być na wyciągnięcie ręki. Dotarliśmy następnie na polanę Jankówki, na której znajduje się zrekonstruowany szałas. Warto wiedzieć, że ruiny szałasów na polanie są pozostałością dawnego pasterstwa. Po chwili dotarliśmy do kolejnego rozejścia się szlaków, gdzie szlak czerwony kierował się na Przełęcz Knurowską i w stronę Turbacza. Z tego miejsca zaczynało się najtrudniejsze podejście, chociaż obracając się za siebie zapominało się o tym.

Po przejściu przez Zielenicę i Kiczorę zatrzymaliśmy się na kilka minut. Na polanie ustawione są ławki i można podziwiać piękne krajobrazy. Na Turbacz zmierzaliśmy dalej Głównym Szlakiem Beskidzkim przez Halę Długą, na której po raz kolejny mieliśmy przyjemność podziwiać tatrzańskie panoramy. Przy schronisku zameldowaliśmy się po godzinie 13:30, nie było zbyt wielu amatorów górskich wędrówek. Jedni jedli inni przeglądali mapy. My odpoczywaliśmy przed drogą powrotną, podziwiając piękno jakim obdarzyła nas natura. Nie musieliśmy się spieszyć, ponieważ mieliśmy zaplanowany nocleg w Nowym Targu. Zanim jednak udaliśmy się żółtym szlakiem w drogę powrotną musieliśmy jeszcze udać się na szczyt, który jest oddalony od schroniska o 10 minut drogi szlakiem czerwonym.

Na trasę powrotną wybraliśmy szlak, którym podczas ostatniego sierpniowego wyjścia maszerowaliśmy na Turbacz. Za znakami żółtymi mijając Kaplicę Matki Bożej Królowej Gorców na Polanie Rusnakowej dotarliśmy do Bukowiny Miejskiej. Tutaj również są 2 warianty dalszej podróży. Można tak jak my, zejść do Nowego Targu szlakiem żółtym lub podążać dalej szlakiem czarnym, a następnie zielonym do Nowego Targu, czarnym do Klikuszowej lub zielonym do schroniska Stare Wierchy. Kiedy schodziliśmy to Tatry stawały się wyraźne, nogi od długiego maszerowania po betonie bolały coraz bardziej. Po dojściu do miejsca noclegowego zimny prysznic i łóżko stawało się wybawieniem, a przecież na kolejny dzień mieliśmy zaplanowane wyjście na równie wysoki szczyt – Lubań.

Bardzo dziękujemy za wspólne wirtualne wędrowanie. Więcej zdjęć znajdziecie w poniższej galerii. Serdecznie zachęcamy do odwiedzin naszych stron na Facebooku, TwitterzeGoogle+, a także do powracania na www.mynaszlaku.pl. Komentujcie, polecajcie znajomym. Może akurat ktoś się tutaj wybierze.

Trasa
Łopuszna – Pucołowski Stawek – polana Rąbaniska – Zielenica – Kiczora – Hala Długa – Schronisko PTTK na Turbaczu – Turbacz – Schronisko PTTK na Turbaczu – Bukowina Miejska – Kowaniec – Nowy Targ

Czasy przejść ( 7 – 8 godzin )
Łopuszna – Pucołowski Staw – polana Rąbaniska 2 godziny 30 minut / szlak czarny
Polana Rąbaniska – Schronisko PTTK na Turbaczu – Turbacz 1 godzina 40 minut / szlak czerwony
Turbacz – Schronisko PTTK na Turbaczu 10 minut / szlak czerwony
Schronisko PTTK na Turbaczu – Bukowina Miejska – Nowy Targ 2 godziny 40 minut

Punkty do książeczki GOT PTTK
* Łopuszna – Kiczora 15 punktów
* Kiczora – Polana Gabrowa 1 punkt
* Polana Gabrowa – Schr. PTTK na Turbaczu 4 punkty
* Schr. PTTK na Turbaczu – Turbacz 1 punkt
* Turbacz – Schr. PTTK na Turbaczu 1 punkt
* Schr. PTTK na Turbaczu – Nowy Targ Kowaniec 8 punktów

Dodatkowe informacje
* Trasa: 21 kilometrów
– Suma podejść 805 metrów
– Suma zejść 677 metrów
* Cena biletu z Nowego Sącza do Łopusznej wynosi 9,50 zł

Do zobaczenia na szlaku!

3 thoughts on “Majowy wyjazd w Gorce. Z Łopusznej przez Kiczorę na Turbacz

    1. Hej. Zależy gdzie ruszacie i jakim szlakiem. Przed szkołą i obok kościoła jest bezpieczne miejsce. Jest tam duży parking. Trochę wyżej to przy rozwidleniu szlaków – tutaj gdzie odchodzi szlak czarny i niebieski. Ewentualnie przy Gajówce Mikołaja – tutaj gdzie są ścieżki zielone.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress
Cześć! Na MyNaSzlaku.pl witają Cię Angelika i Mateusz
Dołącz do grona naszych czytelników i wybierz się z nami w niezwykłą podróż. Pamiętaj! Robisz to na własną odpowiedzialność. :) Zapisz się i otrzymuj powiadomienia o nowych wpisach.