Na Bukowiec w Iwkowej i do Pustelni Świętego Urbana

W niedzielny poranek, przeglądając różne mapy, zdecydowaliśmy, że najlepszym wyborem będzie wyjście na Bukowiec, który leży na terenie gminy Iwkowa i wchodzi w skład Pogórza Wiśnickiego.

Po zaparkowaniu obok ośrodka zdrowia w Iwkowej ruszyliśmy ze zieloną ścieżką przyrodniczą po drodze asfaltowej. Po kilkunastu minutach dotarliśmy do miejsca, gdzie zginął chłopak z rąk okupanta w 1943 roku.

Za kilkaset metrów, gdzie dochodzi szlak zielony prowadzący do Czchowa my skręciliśmy w lewo i udaliśmy się po błotnistej ścieżce  na Bukowiec. Musieliśmy bardzo uważać, dlatego, że od tej strony góry był bardzo mokry teren i maszyny pracujące tam całkowicie go rozjeździły. Nieźle musieliśmy się napocić, przedzierając się między zarośniętymi krzakami, aby uniknąć błota. Przejście nie było tak łatwe, chociaż znajdowaliśmy się zaledwie na Pogórzu. Trasa na prawie całej długości jest mało widokowa i prowadzi wyłącznie przez las, a dopiero pod koniec otwierają nam się krajobrazy na Iwkową.

Po minięciu szczytu, który nie jest oznaczony, chcieliśmy dotrzeć do pustelni świętego Urbana, dlatego musieliśmy zbiec około 200 metrów po bardzo stromym stoku. Pustelnia św. Urbana ma wymiar 4,5 x 4,5 m, z czego 80 cm ma sam mur. Jest ona dosyć zadbana. W środku znajduje się jego obraz, kwiaty oraz krzyż.

Na zewnątrz można usiąść na ławeczce, a także poczytać ciekawe informacje na temat tego miejsca.

Po krótkim odpoczynku, wróciliśmy z powrotem na szlak zielony, a po przejściu około pół kilometra dotarliśmy do ścieżki czerwonej. Skręciliśmy na nią i doprowadziła nas ona do altany, z której rozpościerają się widoki na wspomnianą wcześniej Iwkową, Beskid Wyspowy i dalszą część Pogórza Wiśnickiego.

Dalej przez około 30 minutach schodziliśmy do miejsca, gdzie rozpoczynaliśmy nasz spacer i trzeba przyznać, że gdyby nie błoto na 3/4 trasy, to wędrówka byłaby godna polecenia, ale i tak trasa jest bardzo dobrze oznaczona i na pewno warto się na nią kiedyś wybrać.

Galeria

2 komentarze

  1. Dzień dobry,
    piękne zdjęcia, prawdziwe i nie retuszowane. Wychowywałam się w Iwkowej do 24 roku życia. Dobrze znam tę okolicę. Ale zawsze jestem mile zaskoczona , z jak wielu mi nieznanych perspektyw można ja fotografować.
    Pozdrawiam, Ula Serafin.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *