Nad Morskie Oko, a może i nawet nad Czarny Staw pod Rysami

Nad Morskie Oko, a może i nawet nad Czarny Staw pod Rysami

Nad Morskie Oko, a może i nawet nad Czarny Staw pod Rysami

6 sierpnia, czyli całkiem niedawno odwiedziliśmy Tatry i udaliśmy się na najbardziej popularny tatrzański szlak. Droga do Morskiego Oka odwiedzana jest przez tłumy, nie tylko w sezonie, ale i poza nim. My wybraliśmy się tam z prostego powodu. Chcieliśmy pokazać mojemu kuzynowi z USA polskie góry i zabrać go do jednego z najpiękniejszych miejsc w polskich górach.

 

Dojechaliśmy na parking w Palenicy Białczańskiej przed godziną 6. Droga z domu była całkiem spokojna, chociaż kawałek musieliśmy jechać, bo ponad 2 godziny. Pogoda robiła się kapitalna, chociaż zapowiadali tam jakieś burze. Widoki na Tatry mieliśmy dopiero w okolicach Białki, bo wcześniej były gęste mgły. Przez chwilę pomyślałem, że może nie być szału na szlaku. Jednak obawy się nie potwierdziły, bo na kilka kilometrów przed parkingiem zatrzymaliśmy się na chwilę w pięknym miejscu.

Przedsmak przygody

Po wyjściu z samochodu od razu podszedł do nas parkingowy i trzeba było zapłacić 20 złotych za postój. Samochodów już trochę było, a cały czas dojeżdżały kolejne. Sporo ludzi szło w stronę Morskiego Oka i Doliny Pięciu Stawów. My bez pośpiechu dawaliśmy się wyprzedzać ludziom maszerującym prawdopodobnie na Rysy.

Parking w Palenicy Białczańskiej / 20 zł

Ruszyliśmy 9-kilometrową drogą asfaltową do Morskiego Oka, czyli pokonywaliśmy najbardziej atrakcyjną część naszej wycieczki :). W sumie w stronę gór to jest jeszcze całkiem dobrze. Gorszy jest powrót, kiedy wyczekuje się upragnionego parkingu i ogląda się schorowanych ludzi jadących konikiem.

Odejście na Rówień Waksmundzką

Na początku szlak niebieski poszedł na Rusinową Polanę, potem czerwony na Rówień Waksmundzką. Po dojściu do Wodogrzmotów Mickiewicza, szlak zielony uciekł do Doliny Pięciu Stawów. Tam zrobiliśmy sobie przerwę na śniadanie, chociaż moi towarzysze jedli już po drodze, bo byli strasznie wygłodniali.

Wodogrzmoty Mickiewicza

Do naszego celu było już coraz mniej drogi. Pojawiło się jakieś urozmaicenie w postaci kamiennego skrótu. Nie trzeba było obchodzić go asfaltem. Większa część ludzi go wybiera, chociaż zdarzają się też tacy co wolą iść dalej po betonie. To na przykład rodzicie z dziećmi czy ludzie starsi.

Coś się dzieje

Po 2 godzinach dotarliśmy do pierwszego naprawdę pięknego miejsca, w którym można podziwiać piękno gór i zostać tutaj na zawsze. Dalej po lewej widzimy Żabie Oko i Małe Żabie Oko, nad którymi rozciąga się lekka mgiełka.

🙂
Żabie Oko

No i jest :). Znajdujemy się na miejscu. Stajemy koło schronisko i oglądamy wysokie szczyty na bezchmurnym niebie. Jest przyjemnie. Gorąco jeszcze nie dociera od słońca, chociaż czuć, że będzie upał. Ciocia i Krzysiek idą po kawę, a my schodzimy na dół i siadamy na kamieniach. Tego dnia jest jakiś wysyp plenerów ślubnych. Co chwila jakaś para młoda z fotografem przechodzi w poszukiwaniu odpowiedniego miejsca.

Widoki od schroniska
Sesja
To dopiero sesja ! 🙂
I szpiczasty Mnich

Później już siadamy w czwórkę. Razem z Angeliką i Krzyśkiem decydujemy się na wyjście nad Czarny Staw pod Rysami. Tam jeszcze nie byliśmy, więc to idealne okazji do odwiedzenia tego miejsca. Zaczynamy obchodzić Morskie Oko z lewej strony. Ciocia Ewa zostaje na dole. Od razu najbardziej widoczne stają się ogromne Mięguszowieckie Szczyty.

Tatry „bardzo” Wysokie 🙂
Schronisko nad Morskim Okiem
Tutaj szaleje Angelika 🙂
Kiedyś tam pójdziemy 🙂

Cały odcinek był bardzo widokowy. Jak dotarliśmy do odejścia w kierunku Czarnego Stawu to zobaczyliśmy ile ludzi szturmuje ostatni odcinek przed nim. Podejście nad staw potrafi zmęczyć. Lało się z nas tak, że Morskie Oko z minuty na minutę zwiększało swoją objętość.

Za siebie 🙂
Nad Czarnym Stawem
Mrocznie
Krzysiek i Angelika
???
A w tle Morskie Oko
🙂
www.mynaszlaku.pl
www.mynaszlaku.pl
Selfie ;)
Selfie 😉
Morskie Oko
Jest model
My wracamy

Od Czarnego Stawu można iść dalej na Rysy lub na Mięguszowiecką Przełęcz pod Chłopkiem. Trudniejszy jest szlak ten drugi, chociaż wiele osób, których tam spotkaliśmy decydowała się na drugą opcje bo jest niższa wysokość i kolor zielony czyli najłatwiej ;). To się musieli zdziwić… Bezpośrednio nad jeziorem wznoszą się ściany Kazalnicy. Kocioł Czarnego Stawu otacza grań od Mięguszowieckiego Szczytu Czarnego przez Wołowy Grzbiet, Rysy, Niżnie Rysy i Żabią Grań z Żabim Szczytem Wyżnim, Żabim Mnichem aż po Owcze Turniczki.

Ostatnia fotka i wracamy

Do Morskiego Oka wracaliśmy tą samą trasą. Później odbiliśmy w lewo i wędrowaliśmy po płaskich kamieniach, co chwilę zatrzymując się i oglądając przepiękne widoki.

Jeszcze raz Morskie Oko
Wolność
W górach jest wszystko co kocham
Nad Morskim Okiem
Na Palenicę

Nad jeziorem gromadzili się już kolejni turyści. Były też kolejne sesje ślubne, chociaż w takim tłumie sobie ich nie wyobrażam. Na szczęście my już opuszczaliśmy najpopularniejsze miejsce w polskich górach i wracaliśmy do Palenicy Białczańskiej, po drodze mijając turystów z plecakami, z wózkami, obcokrajowców, rodziny czy schorowanych ludzi jadących konikiem. Po dojściu na parking okazało się, że jest tyle samochodów, że ciężko z niego wyjechać , a potem samochody na poboczu ustawione były jeszcze przez kilka kilometrów.

Trasa

Palenica Białczańska Szlak czerwony Morskie Oko Szlak czerwony Czarny Staw pod Rysami (1583 m n.p.m.) Szlak czerwony Morskie Oko Szlak czerwony Palenica Białczańska

Informacje

* Data wycieczki 06.08.2015
* Dystans 23 km
* Punkty GOT 29 punktów
* Czas trwania 6g:15m:36s
* Łącznie w górę 605 m
* Łącznie w dół 542 m

Do zobaczenia na szlaku !

4 thoughts on “Nad Morskie Oko, a może i nawet nad Czarny Staw pod Rysami

  1. Bardzo interesujące opisy! Jednak mam małe ,,ale”, : cytat:,, ….Trudniejszy jest szlak ten drugi, chociaż wiele osób, których tam spotkaliśmy decydowała się na drugą opcje bo jest niższa wysokość i kolor zielony czyli najłatwiej ;).” Kolory szlaków, nie świadczą o trudności, a o ,,walorach widokowych”. Pozdrawiam!

  2. Skrótami wychodzi tyle samo co asfaltem-bo jak szłam z mężem jedno szło serpentynka-drugie skrótem-jak to On powiedział-potrzebował urozmaicenia ;-).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress
Cześć! Na MyNaSzlaku.pl witają Cię Angelika i Mateusz
Dołącz do grona naszych czytelników i wybierz się z nami w niezwykłą podróż. Pamiętaj! Robisz to na własną odpowiedzialność. :) Zapisz się i otrzymuj powiadomienia o nowych wpisach.