Najwyższy szczyt Pienin zdobyty

Wyczekując słonecznej pogody mieliśmy dużo czasu, aby wybrać miejsce, w które tym razem się udamy. Postanowiliśmy, że będzie to Wysoka – najwyższy szczyt Pienin.

Pogoda po raz kolejny nam dopisała. Cały dzień świeciło słońce i tylko nieliczne chmury przysłaniały jego promienie. W Szczawnicy byliśmy o godzinie 9:05, by już o 9:25 jechać busem do Jaworek. Z tej miejscowości mieliśmy zaczynać naszą podróż na Wysoką. Po około 30 minutach drogi za żółtymi znakami, dotarliśmy do Rezerwatu przyrody Biała Woda. Mijaliśmy między innymi skały: Smolegowa Skała, Kociubylska Skała czy Skały Brysztyńskie. W Rezerwacie możemy również podziwiać piękno natury poprzez liczne strumyki i różne rodzaje drzew. Można także odpocząć, ponieważ na trasie jest wiele przystanków z ławkami.

Podążając cały czas pod górę, dalej żółtym szlakiem zostawialiśmy w oddali piękny krajobraz Trzech Koron. Zmierzając do góry trzeba uważać, żeby nie zgubić szlaku, ponieważ trasa biegnie cały czas prosto, zaś szlak odchodzi w połowie lekko w lewo. Wreszcie dotarliśmy do miejsca, w którym dochodzi szlak niebieski z Obidzy. Dalej właśnie ruszyliśmy w stronę Wysokiej niebieskim szlakiem. Idąc już około 2 godzin zdobyliśmy dwa szczyty: Wierchliczkę (964 m) i drugi co do wielkości szczyt Pienin: Smerekową (1015 m).

Zmęczeni o 13.45 zdobyliśmy Wysoką. Ze szczytu mogliśmy podziwiać panoramę Tatr, które były dziś słabo widoczne. Na szczycie znaleźliśmy czas, aby coś zjeść, odpocząć i sprawdzić na mapie dalszą trasę. Po 20 minutach byliśmy gotowi do dalszej drogi. Przy schodzeniu ze szczytu trzeba uważać, ponieważ jest bardzo stromo. Nasza trasa dalej biegła łąkami i polanami przez Durbaszkę, Wysoki Wierch, Cyrhle, Załazie i Szafranówkę. Po lewej stronie w oddali swoje piękno ukazywały Tatry. Natomiast po prawej stronie rozciągała się Szczawnica w całej okazałości. Do końca trasy zostało nam już tylko 45 minut. Przez Palenicę do Szczawnicy zaprowadził nas żółty szlak. W Szczawnicy jeszcze tylko podbiliśmy pieczątki i udaliśmy się na autobus do Nowego Sącza. Na następną wyprawę prawdopodobnie udamy się na najwyższy szczyt Beskidu Sądeckiego – Radziejową.

Bardzo dziękujemy za przeczytanie tego wpisu. Więcej zdjęć znajdziecie w galerii poniżej. Serdecznie zachęcamy do odwiedzin naszych stron na Facebooku, Twitterze i Google+ i do powracania na www.mynaszlaku.pl. Komentujcie, polecajcie znajomym i już w niedługim czasie odwiedźcie to miejsce.

Trasa

Jaworki – Biała Woda – Przełęcz Rozdziela (803 m)- Wierchliczka (964 m) – Smerekowa (1014 m) – Wysoka (1050) – Borsuczyny (939 m) – Durbaszka (942 m) – Wysoki Wierch (899 m) – Cyrhle (774 m) – Szafranówka (742 m) – Palenica (722 m) – Szczawnica.

Czasy przejść ( 6-7 godzin )

Jaworki – Przełęcz Rozdziela – 1 godzina 30 minut / szlak żółty
Przełęcz Rozdziela – Wierchliczka – Smerekowa Wysoka – 2 godziny / szlak niebieski
Wysoka – Borsuczyny – Durbaszka – Wysoki Wierch – Cyrhle – Szafranówka 2 godziny 45 minut / szlak niebieski
Szafranówka – Palenica – Szczawnica PKS – 45 minut / szlak żółty

Do zobaczenia na szlaku!

Może Ci się spodobać:

Pieniny: Z dziećmi na Trzy Korony z Krościenka nad Dunajcem
Wyświetleń 781
Niedziela, 02.07.2017. Dzień wolny więc możemy ruszyć na szlak. Zabieramy w góry dzieciaki - Kamila i Sebastiana od siostry Angeliki i mamy nadzieję, że będzie chciało im się iść. Wybieramy Pieniny i ...
Szlakiem przez Pieniny i dalej Drogą Pienińską do Szczawnicy
Wyświetleń 121
Szczawnica od samego poranka spowita była w gęstej mgle. Wiedzieliśmy, że gdzieś tam wyżej świeci piękne słońce i trzeba się tam jak najszybciej dostać. Wysiedliśmy na pierwszym przystanku i udaliśmy ...
Wieczór panieńsko-kawalerski w górach i inne atrakcje
Wyświetleń 211
Nocleg pod Durbaszką był jednym z naszych głównych celów podróżniczych w 2018 roku. Udało się go zrealizować i połączyć z jeszcze jednym ważnym wydarzeniem, dlatego to wyjście mieliśmy już zaplanowane...
Pieniny: Grudniowe Trzy Korony, Czertezik i Sokolica
Wyświetleń 204
Wczoraj na zakończenie tygodnia wybrałem się na pieniński szlak. To była kolejna samotna górska wędrówka, ponieważ spodziewamy się małej Góromaniaczki, więc Angelika odpoczywa już w domu i nie chodzi ...
Jesień w Pieninach i październikowy Wąwóz Homole
Wyświetleń 156
Październik zbliża się ku końcowi. Jeden z ostatnich dni tego miesiąca wykorzystujemy na wycieczkę w Pieniny, żeby zwiedzić nasz główny cel - Wąwóz Homole. Wybieramy celowo pochmurny dzień, żeby pozna...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *