Narzeczeni gór, czyli miłość na szlaku – Artykuł o nas na portalu wmediach.pl

Narzeczeni gór, czyli miłość na szlaku – Artykuł o nas na portalu wmediach.pl

Narzeczeni gór, czyli miłość na szlaku

Na sądeckim portalu internetowym wmediach.pl pojawił się artykuł napisany przez dziennikarkę Krystynę Pasek. Przeczytacie w nim o nas, naszej górskiej pasji, wycieczkach i zaręczynach. Serdecznie dziękujemy. 

– Wygoda dla wielu osób ma różne znaczenie. Dla nas jest to możliwość obejrzenia pięknych widoków, położenie się na łące przy świecącym słońcu, czy zamoczenie nóg w górskim potoku – mówi Mateusz Grzegorzek z miejscowości Kąty w powiecie nowosądeckim. Razem z narzeczoną Angeliką Kantor przemierza rocznie tysiące kilometrów szlaków. Tych znanych i tych mniej uczęszczanych. Drogę wyznaczają miłość i piękno górskiego krajobrazu. Najważniejsze, by dotrzeć tam, gdzie czują się wolni.

Nic dziwnego, że Mateusz postanowił oświadczyć się Angelice właśnie w górach, w ukochanych Beskidach. Od tego czasu minął rok, a on jest ciągle przekonany, że to była najwłaściwsza decyzja. Choć odbiegająca od standardu. – To było 12 września 2013 roku na Skrzycznem w Beskidzie Śląskim. Po trzech godzinach drogi samochodem, trochę niepewny, zmęczony wędrówką, z plecakiem na plecach, w ubłoconych butach, zapytałem mojej kochanej, czy zostanie moją żoną i przez kolejne kilkadziesiąt lat będzie przemierzać ze mną górskie ścieżki… – wspomina narzeczony. – Ona, ściągnięta o drugiej  w nocy z łóżka, bez makijażu, w rozczochranych włosach, ze łzami w oczach nie wiedziała co powiedzieć. Była zmieszana, wzruszona, szczęśliwa… no i powiedziała: „TAK”! – cieszy się.

Wyprawy w góry to często litry wylanego potu, wyrzeczenia, brak wygód. Mateusza i jego narzeczonej to nie zraża.  To jest nieodłączny element górskiego wędrowania. Nie sztuką jest przyjechać pod kolejkę i wyjechać nią do góry. W ubiegłym tygodniu przeszliśmy Mały Szlak Beskidzki mierzący 137 kilometrów. Spaliśmy w namiocie, na budowie u ludzi. Przeżyliśmy przygodę życia –przekonuje Mateusz.

Para przemierza nie tylko te najbardziej znane czy spektakularne szlaki, jak Orla Perć, którymi wielu chwali się znajomym na Facebooku. – W obecnych czasach, jeśli nie pojedzie się w Tatry i nie zaprezentuje się swoich zdjęć ze Świnicy czy Zawratu, to nie jest się prawdziwym turystą – śmieje się miłośnik gór. – Niestety takie jest zdanie wielu osób, które nie widzą innych gór . My zaś na swojej stronie chcemy pokazać piękno każdego pasma, chociaż trochę. Te mniejsze góry są bliskie naszemu sercu. Nie trzeba być wysoko, żeby poczuć górski klimat. Przekonaliśmy się o tym kolejny raz, kiedy w ostatnim czasie oglądaliśmy wschody słońca – przekonuje Mateusz.

Oboje z Angeliką nie mogą się nasycić górskimi widokami. Już planują wyprawy w Góry Świętokrzyskie, Sudety i Tatry, których jeszcze dobrze nie znają.  A przecież przemierzone przez nich kilometry można liczyć w tysiącach. Twierdzą, że przez całe życie nie zdołają wszystkiego zobaczyć. Każda wyprawa ma smak przygody. – Ostatnio na Małym Szlaku Beskidzkim zastała nas burza. Nie mieliśmy gdzie nocować i poszliśmy na plebanię w Krzeszowie. Ksiądz zaraz znalazł nam miejsce do spania. Dzień wcześniej w pobliżu naszego namiotu grasowały dziki. Było gorąco – śmieje się Mateusz, który jest przekonany, że góry uzależniają. Narzeczeni nie wyobrażają sobie bez nich życia. Tak jak bez siebie.

Krystyna Pasek / Artykuł

One thought on “Narzeczeni gór, czyli miłość na szlaku – Artykuł o nas na portalu wmediach.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress