Nasza wymarzona sesja ślubna w Tatrach

Nasza wymarzona sesja ślubna w Tatrach

Tydzień temu w sobotę 14 stycznia 2017 mieliśmy w swoim życiu ważny dzień. Wzięliśmy ślub… Od wtorku wędrowaliśmy po Tatrach mając przy sobie suknię i garnitur. Pierwszy dzień spędziliśmy na Kasprowym Wierchu, dalej przeszliśmy przez Beskid na Przełęcz Liliowe i zeszliśmy przez Murowaniec do Kuźnic. Sesję ślubną zaplanowaliśmy bez fotografa, dlatego, że sami fotografujemy na ślubach i innych uroczystościach, więc postanowiliśmy sobie poradzić sami za pomocą statywu i samowyzwalacza w aparacie. 

We wtorkowy dzień zdecydowaliśmy się pierwszy raz wyjechać kolejką na Kasprowy Wierch. To była pierwsza najważniejsza sesja ślubna, dlatego chcieliśmy na niej jako tako wyglądać. U góry jednak nie było za wesoło. Wiało, dmuchało, przewracało aparat. Dobrze, że przy górnej stacji kolejki jest łazienka to można było się przebrać, a na szczycie Kasprowego budynek stacji, za którym po kilku zdjęciach można było się schować i ogrzać. Z fotografem na pewno byłoby łatwiej to wszystko zrobić, a na pewno szybciej. Pogoda była idealna do zdjęć. Słońce nie oślepiało nas, ani nie robiło brzydkich cieni pod oczami. Po kilku ogólnych zdjęciach nie mogło zabraknąć także szczegółów takich jak: muchy, butów i poszetki z motywem mapy, spinek kompasów, paznokci ze szlakiem czy bransoletki z napisem Skrzyczne, czyli szczycie, na którym się zaręczyliśmy 12 września 2013. Podczas sesji towarzyszyły nam nasze czapeczki, a także rękawiczki, które otrzymaliśmy na prezent ślubny i bukiet szyszkowy. Zobaczcie jak to wyszło na zdjęciach, a potem przeczytajcie dalszą część wycieczki. A jeśli chcecie, żebyśmy Wam zrobili zdjęcia podczas Waszego dnia i sfilmowali całe wydarzenie to piszcie. 🙂 Na początek my podczas wesela.

DSC_1514

Po zakończonej sesji poszliśmy się przebrać do łazienki, a następnie zatrzymaliśmy się na Suchej Przełęczy. Tam rozpoczęliśmy nasze wędrowanie na Beskid czerwonym szlakiem. Ludzi tego dnia było bardzo dużo. Przede wszystkim narciarzy, a także turystów, którzy wychodzili tylko na Beskid.

Trasa naszej wycieczki wygląda tak:

Kasprowy Wierch Szlak czerwony Beskid Szlak czerwony Przełęcz Liliowe Szlak zielony Dolina Gąsienicowa Szlak czarny Hala Gąsienicowa Szlak niebieski Przełęcz między Kopami szlak Kuźnice

Długość: 11 kilometrów
Czas wycieczki: 3g:58m:55s
Suma podejść: 200 m
Suma zejść: 1200 m
Trasa w GPS: kliknij

W połowie drogi założyliśmy raki, bo zaczynało się robić ślisko i tak dotarliśmy na szczyt. Widoki z niego były oszałamiające. Majestatyczna Świnica wyglądała jak królowa. Po drodze napotkaliśmy chłopaka, który dopiero zaczyna swoje wędrowanie po Tatrach i wybiera łatwiejsze trasy. Jego pierwszym szczytem był właśnie Beskid, a dalej zmierzał na Kasprowy.

Beskid to ostatni w kierunku wschodnim szczyt Tatr Zachodnich. Z niego schodzimy szlakiem granicznym po ośnieżonych skałach w dół. Mijamy się z dwoma dziewczynami idącymi ze Świnickiej Przełęczy. Już na początku trzeba uważać, bo zejście z Beskidu w zimie nie należy do najłatwiejszych.

Docieramy na Przełęcz Liliowe. Tam z pięknej, słonecznej pogody robi się spora zawierucha. Nie było widać, gdzie mamy iść, a chcieliśmy zejść zielonym szlakiem do Doliny Gąsienicowej. Ślady były zasypane. Tutaj jeszcze nie szliśmy. Przez chwilę zastanawialiśmy się czy czasem nie wrócić tym samym szlakiem do Kasprowego.

Za znakiem zielonym udaliśmy się w dół. Dojdziemy do miejsca, gdzie jest bezpiecznie, a jak coś to wrócimy. Zaczęliśmy schodzić na dół. Okazało się, że jakieś 100 metrów niżej pojawiły się jakieś ślady. Z metra na metr było ich coraz więcej, więc wiedzieliśmy, że idziemy w dobrym kierunku. Dalej nic nie było widać, dlatego było strasznie mroczno. Wreszcie dotarliśmy do dolnej stacji wyciągu. Z lewej strony zjeżdżali narciarze. Czarny szlak doszedł do nas z prawej strony.

Zmieniamy szlak na czarny i żółty i nim wędrujemy w stronę Murowańca. Postanawiamy tam nie schodzić, tylko przechodzimy wprost w okolice Betlejemki i stacji IMGW. Dalej już prowadzi nas kolor niebieski. Ten szlak już chyba wszyscy znają: Murowaniec – Przełęcz między Kopami. Na przełęczy decydujemy się, że pójdziemy szlakiem żółtym przez Dolinę Jaworzynki. Cały czas mamy ubrane raki, więc idzie się świetnie. Szlaki są bardzo dobrze przedeptane.

W Dolinie Jaworzynki cisza i spokój. Do Kuźnic coraz bliżej. Nad nami chmury powoli się rozchodzą i znowu zaczyna się robić pięknie. Już któryś raz idziemy tym szlakiem i zawsze jesteśmy zachwyceni tą doliną. Dochodzimy do Kuźnic. Schodzimy asfaltem na parking i jedziemy do kwatery. To pierwszy dzień naszej podróży poślubnej.

Dziękujemy, że jesteś z nami!!!

Serdecznie zachęcamy Cię do odwiedzin naszych stron na Facebooku, InstagramieTwitterzeGoogle+, śledzenia kanału na YouTubie, a także do powracania na www.mynaszlaku.pl. Komentuj i polecaj znajomym. Niech oni również dowiedzą się o naszym blogu.

Z górskimi pozdrowieniami!
Angelika i Mateusz :)

19 thoughts on “Nasza wymarzona sesja ślubna w Tatrach

  1. Serdeczne gratulacje 🙂 Śliczną masz żonę 🙂 My z żoną od dłuższego czasu przy zdobywaniu kolejnych szczytów KGP podglądamy Waszą stronę. Bardzo dziękujemy za wszystkie relacje. Pozdrawiam serdecznie – regen

  2. Wielu pięknych chwil i ciekawych turystycznych szlaków.
    Ciekawy blog macie, od czasu do czasu zaglądam.
    Serdecznie pozdrawiam.

  3. Piękna sesja! Jest taka naturalna i niewymuszona, jak to często niestety bywa. I podoba mi się, że poradziliście sobie sami bez zatrudniania fotografa. Mi też się marzy sesja ślubna w górach, kiedyś właśnie na Kasprowym widziałam Parę Młodą jak robiła sobie zdjęcia. Biała suknia na tle ośnieżonych szczytów wygląda bajkowo 🙂

    http://podrozedominiki.wordpress.com

  4. Witajcie! Od jakiegoś czasu Was „podglądam”. Gratulacje na nowej drodze życia i wielu fascynujących górskich przeżyć. Czy możecie uchylić rąbka tajemnicy skąd Macie takie piękne dodatki w mapę ? Jestem zauroczona nimi. pozdrawiam 🙂

  5. Ekstra zdjęcia. Jeszcze raz wszystkiego dobrego na nowej drodze życia 🙂 Świetny mieliście pomysł na sesję, pogoda widać też dopisała – świetna pamiątka na całe życie 🙂

  6. Ależ Wy jesteście pozytywnie zakręceni. Serdeczne Wam gratuluję i życzę wszystkiego najlepszego. Do zobaczenia na szlaku.

  7. Na początek WSZYSTKIEGO DOBREGO Z OKAZJI ŚLUBU. Od jakiegoś czasu śledzę Wasz blog. Natrafiłam na niego przypadkowo, szukając opisu jakiegoś szlaku. Wcześniej chodziłam z mężem trochę po Tatrach. Od Was dowiedziałam się o koronie Gór Polskich i zapragnęłam ją zrobić (bez zaświadczeń, tylko tak dla siebie – 4 szczyty zdobyte, z czego 3 w 2016 r. :-)), a co za tym idzie zrodziła się we mnie chęć poznania innych pasm górskich. Wasze opisy są super i bardzo ułatwiają zaplanowanie wyprawy. Dzięki Wam za to, że kochacie góry i chcecie się tym dzielić z innymi. Chapau bas za siły, sumienność, wytrwałość. Oby tak dalej. Szkoda, że minęliśmy się na Kasprowym – my byliśmy 7.01.2017. Pozdrawiam

  8. Ode mnie również wszystkiego najlepszego na nowym SZLAKU życia 🙂
    W sumie jest j on podobny do wyprawy – czasem pod górkę, czasem z górki – ale jak się człowiek postara to jest zawsze fajnie 🙂

  9. Wszystkiego najlepszego. Jesteście Wspaniali. Jestem Waszym fanem od dłuższego czasu. Do zobaczenia na szlaku i nie tylko ( od wiosny do jesieni przebywam każdego roku w sąsiadujących z Kątami Łękach). Pozdrawiam.

  10. A, i straszne fajne te motywy górskie! Buty-szpilki w mapę! 😀
    Bardzo ciekawe motywy, widać od razu, co jest Waszą największą pasją 🙂

    Ciekawa jestem, czy podczas wesela też występowały takie górskie motywy… 🙂

  11. Własna sesja ślubna zdjęciowa w górach – super pomysł! żeby samemu sobie zrobić zdjęcia… pewnie, skoro można, to czemu by nie! 😉

    Marzą mi się Tatry zimą… Inspirujecie! 😉

    Zdjęcia przepiękne jakościowo, to czarno-białe NAJLEPSZE, przepiękne! 🙂
    Bardzo mnie ciekawi – jakim aparatem robicie zdjęcia? 🙂

    Moja drobna sugestia i porada, na moje foto-oko 😉 – radzę mniej kadrów centralnych, więcej kombinowania w kadrowaniu, będzie ciekawiej 🙂

    Zapraszam do obejrzenia moich zdjęć górskich znajomych – także fotosesja ślubna górska 🙂 prosto z Beskidu Żywieckiego —> http://oltarzewska.com.pl/gorski-plener-slubny-kt

    Gratulacje, wszystkiego dobrego na Nowej Drodze Życia! 🙂

  12. Piękna sesja, moim córkom też się taka marzy, być może uda im się spełnić to marzenie 🙂 Te zdjęcia chyba najlepiej oddają moc Waszej miłości do gór ….i do siebie nawzajem.

  13. Piękny sposób na pokazanie tego, jak łącząca Was pasja jest nieodłącznym elementem Waszego życia. Na zdjęciach nie widać absolutnie żadnych niedogodności. Widać dwójkę uśmiechniętych ludzi, którzy sprawiają wrażenie bardzo, bardzo szczęśliwych! Dopiero po chwili przychodzi do głowy : ale halo?? Jak to? Jak oni się tam znaleźli? Czy nie jest im tam zimno? Jaki buty ma panna młoda ? 🙂 Ale to pojawia się dopiero po chwili, w pierwszym momencie wszystko wygląda tak naturalnie, jakby sesja zdjęciowa w takiej scenerii to była najzwyczajniejsza rzecz na świecie! Gratulacje dla Was i wielu wspólnych wspaniałych wypraw!

  14. Cudowne widoki aż zapierające dech w piersiach 🙂 Chyba wymarzona podróż poślubna w waszym życiu 🙂 Pozdrowienia 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress