Nocne Skamieniałe Miasto i wschód w Bruśniku w ramach Otwartych Wrót Pogórza

Nocne Skamieniałe Miasto i wschód w Bruśniku w ramach Otwartych Wrót Pogórza

Nocne Skamieniałe Miasto i wschód w Bruśniku w ramach Otwartych Wrót Pogórza

8 i 9 sierpnia miłośnicy Pogórzy mieli swoje małe święto. Od Wieliczki aż po Przemyśl trwały bowiem Otwarte Wrota Pogórza, na których turyści z całej Polski, ale i świata, bo ze Stanów Zjednoczonych, mogli zwiedzić te mniejsze góry, dowiedzieć się wielu ciekawych informacji o pogórzańskich miasteczkach i wsiach, czy wziąć udział w tradycyjnych żniwach. My jedynie mogliśmy skorzystać z nocnego zwiedzania Skamieniałego Miasta i oglądania budzącego się dnia z wieży widokowej w Bruśniku.

Od dawna głośno było w mediach lokalnych, ale i ogólnopolskich o organizowanych Otwartych Wrotach Pogórza. Akcja ta trwała przez dwa dni – 8 i 9 sierpień i zgromadziła setki osób, co na pewno bardzo ucieszyło organizatorów, ale i nas – miłośników tych mniejszych gór i pagórków.

Skamieniałe Miasto w Ciężkowicach

Wystartowaliśmy o godzinie 1:00 z Łososiny Dolnej z naszymi nowymi znajomymi – Anią i jej bratem Krzyśkiem, a także kuzynem Krzyśkiem, który towarzyszy nam od tygodnia i poznawał piękno południowej Polski. Przejechaliśmy do Ciężkowic w niecałą godzinę i zaparkowaliśmy na parkingu przed bramą Skamieniałego Miasta. Tam już powoli zaczęli się zbierać ludzie. Gdy zegar wybił godzinę 2:00 każdy podszedł pod bramę i czekał na organizatorów. Okazało się, że po tym rezerwacie będzie nas oprowadzał przewodnik Piotr Firlej, a do pomocy będzie miał Jej Wysokość Brzankę i jej pomocnicę. Grupa liczyła około 25 osób. Tu wysłuchaliśmy kilka technicznych uwag dotyczących spacerowania po rezerwacie w grupie, a także przygotowaliśmy latarki, które będą nam potrzebne. Na początku podeszliśmy do wychodni „Grunwald” i przeszliśmy przez jej szczelinę, było dość ciasno i trzeba było nawet plecaki ściągnąć, aby się przecisnąć. Skała ta leży na lewo, gdy stoimy na wprost wejścia do rezerwatu.

Nocne zwiedzanie

Następnie weszliśmy do rezerwatu i przewodnik poprowadził nas przez specjalny turystyczny wiadukt, który każdy chyba kojarzy. Leży on nad drogą Nowy Sącz – Tarnów. Nim przeszliśmy na drugą stronę drogi i tam zobaczyliśmy dwie wychodnie skalne. Pierwsza to „Ratusz”, na której znajduje się taras widokowy. Dla turystów zrobione są ławki, a także barierki zabezpieczające. Opływa go rzeka Biała, która tak szczerze dzieli nam dwa Pogórza – Ciężkowickie i Rożnowskie. Schodzimy po schodkach i znajdujemy się pod ścianą „Ratusza”. Przechodzimy dalej obok drugiej wychodni, zwanej „Czarownicą” i zatrzymujemy się na placu widokowym. Widzimy dość dobrze czarownicę w skale. Jest ona bardzo wyraźna i dla większości turystów najbardziej rozpoznawalna z tych wszystkich wychodni znajdujących się w rezerwacie. Kształt tej skały nie jest przypadkowy, nikt tego nie zrobił sam. Według legendy czarownica, która złorzeczyła księdzu jadącemu drogą z Komunią Świętą do chorego została zamieniona w skałę. Zaś stok nie jest idealnie prosty, dlatego że dawniej rzeka Biała uderzała o skałę.

Przewodnik Piotr Firlej

Następnie przechodzimy przez drogę i stajemy przed bramą do rezerwatu. Tam czekała na nas Jej Wysokość Brzanka z zagadkami i jej pomocnica. Dziewczyny opowiedziały też kolejną legendę. Ruszyliśmy przed siebie kierując się za niebieskimi znakami. Mijamy skałę „Warowania”. Po schodkach przechodzimy obok skały, której nadano nazwę „Orzeł”, a następnie obok wychodni „Pieczarki”. Kolejna skała to „Piekiełko”. Na niej jest pomarańczowy kolor, ponoć jest to siarkowy nalot diabelskiego ognia, który wydobywa się ze szczelin skały. Przechodzimy obok wychodni „Borsuk”. Gdzieś według legendy w tym miejscu zakopany pod ziemią jest skarb. W tym momencie nie wiadomo skąd znalazła się straszna czarownica, która przestraszyła całą grupę. Nie ma co się dziwić, każdy miał latarkę, ale nie było zbyt jasno. Niestety czarownica nie była zbyt piękna, a w mrocznym świetle nikt z nią nie chciał się za bardzo zaprzyjaźnić. No może tylko Krzysiek :D.

Krzysiek z Czarownicą

Następnymi skałami były „Piramidy”, które powstały wskutek oderwania się od tych, położonych nieco wyżej. Dalej przechodziliśmy przez „Lisi Wąwóz” i mijaliśmy wychodnię zwaną „Pustelnia”. Po schodkach wyszliśmy na wzniesienie, gdzie spotykaliśmy „Basztę” Paderewskiego. Nazwano ją tak, dlatego, ze dawno temu, gdy wzniesienie nie było zalesione, Paderewski oglądał swoje posiadłości od Kąśnej aż po Bukowiec. Następną skałą jest „Cyganka”. Bardzo śmiesznie, ale tak jest, a to dlatego, że jeśli patrzy się na nią z różnej perspektywy, to za każdym razem inaczej wygląda.

Ekipa 🙂

Kolejnym punktem podczas naszego nocnego spaceru był „Wąwóz Czarownic”, przez który przeszliśmy dość szybko. Na samym końcu jest zamknięty skalną ścianą, po której skrapla się woda. Gdy wracaliśmy z powrotem mieliśmy okazję usłyszeć śmiechy czarownic, tej która nam towarzyszyła i jakiejś innej, gdzieś w okolicy wąwozu. Dobrze, że byliśmy tą 25-osobowa grupą to było nam raźniej. Na samym końcu nocnego zwiedzania, co prawda w sumie już o świcie, udaliśmy się jeszcze na skałę z krzyżem. Można na nią wyjść szczeliną skalną, lecz na wierzchu nie jest zabezpieczona. Trzeba być bardzo ostrożnym. Z niej rozpościera się przepiękny widok na Ciężkowice i okolice. Wszystko co było zaplanowane na nocny spacer zostało zrealizowane. Teraz szybciutko wróciliśmy na parking i zapakowaliśmy się do samochodów. Podjechaliśmy do Bruśnika i wyszliśmy na wieże.

Wieża w Bruśniku

Słońce miało się obudzić dopiero za 20 minut. W tym czasie opowiadaliśmy sobie co widać z wieży. Jakub Nowak z Ryglic – autor bloga vanyaambar.blogspot.com, pokazał wszystkim przepiękne miejsca na Pogórzu Ciężkowickim, z których idealnie widać Tatry. Każdy przygotowywał aparaty, bo seans powoli się zaczynał. A gdy się już wszystko rozpoczęło to wszyscy z zachwytem oglądali budzący się dzień.

Przed wschodem
Już idzie
www.mynaszlaku.pl
Na wieży
Piotrek Firlej / www.cut.travel.pl
www.mynaszlaku.pl
www.mynaszlaku.pl

Na końcu zrobiliśmy sobie jeszcze pamiątkową fotkę i rozjechaliśmy się do domów, a Otwarte Wrota Pogórza trwały nadal.

Do zobaczenia na szlaku !

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress