Nowymi szlakami na Lubań, gdzie przyroda walczy z działaniami człowieka

Nowymi szlakami na Lubań, gdzie przyroda walczy z działaniami człowieka

Nowymi szlakami na Lubań, gdzie przyroda walczy z działaniami człowieka

W minioną środę wybraliśmy się w Gorce, żeby zobaczyć nowe szlaki wytyczone na Lubań i działania człowieka jakie są prowadzone na szczycie i w jego okolicach. Od kilkunastu tygodni w mediach krążą informacje o inwestycjach jakie cały czas są wdrażane w życie w paśmie Gorców. Jednym się to podoba, innym nie. Sami udaliśmy się sprawdzić jak to naprawdę wygląda.

Rozpoczęliśmy tuż obok kościoła NMP Różańcowej w miejscowości Mizerna, która od samego spokojnego poranka była spowita w gęstej mgle. Ludzie wychodzili do pracy, czekali na autobus czy udawali się do okolicznych sklepów po świeże pieczywo.

Kościół i parking w Mizernej

Jeszcze dobrze nie wyszliśmy na szlak, a już nasze plany, żeby zdobyć tego dnia Mont Blanc odeszły w niepamięć. Okazało się, że najwyższy szczyt Europy jest oddalony od nas o 1519 kilometrów, natomiast do najwyższego szczytu Ziemi jest, aż 7610 kilometrów. Tak więc musieliśmy nacieszyć się Lubaniem, który znajdował się jakieś 7 kilometrów przed nami :).

To gdzie idziemy ?
To gdzie idziemy ?

Poszliśmy za znakiem Mount Everest w poszukiwaniu nowego szlaku zielonego idącego na Kudów. Postanowiliśmy na przełaj pokonać lasy i łąki i dojść do niego nieco wyżej. Po prostu nie chcieliśmy wracać po asfalcie i startować od dołu. Wyczytaliśmy z mapy leśne drogi i nimi się udaliśmy. Na początku prowadziły nas dobrze, a potem zrobiło się ich dużo więcej, poszły każda w swoją stronę, a my udaliśmy się tam, gdzie można było oczekiwać jakichś widoków. Pierwsze z nich rozpoczęły się już kawałek nad Mizerną. Wychodząc nad mgłę dostrzegliśmy wierzchołki Tatr.

Tatry nad mgłą

Idąc jeszcze wyżej na łąkę, pokazały nam się już w całej okazałości. Przepięknie wyglądał cały łańcuch Tatr, nad dywanem utworzonym z mgieł, które powstały dzięki obecności w pobliżu Jeziora Czorsztyńskiego.

Mizerna z widokiem na Tatry
🙂

Hej! Zobacz tam! Krzyknęła do mnie Angelika, jak ja byłem skupiony na uchwyceniu, niektórych tatrzańskich wierzchołków. We mgle ujrzeliśmy trzy wieżyczki kościoła w Kluszkowcach. Jest to dość często spotykany widok. Widzieliśmy już taki na zdjęciach, jednak nie ma porównania, gdy widzi się to na żywo.

Wieże kościoła w Kluszkowcach

Z łąki, którą odkryliśmy nieco wyżej widoki były coraz piękniejsze. Słońce wychodziło już nad drzewa i robiło cudowne efekty, dając światło, które dla każdego fotografa jest upragnionym. Już kolejny raz spotkaliśmy się z tym, że najlepsze widoki są w tych miejscach, gdzie nie prowadzi do nich żaden szlak turystyczny.

Najlepsze widoki są tutaj, gdzie nie ma szlaku
www.mynaszlaku.pl
www.mynaszlaku.pl
www.mynaszlaku.pl
www.mynaszlaku.pl
www.mynaszlaku.pl
Prosto przed siebie

Po opuszczeniu łąki weszliśmy gdzieś do lasu kierując się w stronę szlaku zielonego. Tak szliśmy przed siebie zaliczając kolejne wzniesienia i fosy. Buty mieliśmy mokre od rosy, ale wiedzieliśmy, że wreszcie zobaczymy upragniony szlak. Szliśmy coraz wyżej i dojrzeliśmy obszerną polanę, przez którą na pewno musiał iść. Faktycznie tak było. Dołączyliśmy do niego i powinniśmy kierować teraz w stronę Lubania. Ja jednak zaproponowałem Żelce, żeby kawałek wrócić. Nie było to dużo, a takich widoków możemy już nigdy nie mieć. No i kawałek wróciliśmy i okazało się, że to był trafiony pomysł.

Aleeeee widoki 🙂
🙂
www.mynaszlaku.pl
www.mynaszlaku.pl
www.mynaszlaku.pl
www.mynaszlaku.pl

Jak wróciliśmy na dobry kierunek to po wyjściu powyższą dróżką dotarliśmy na jeszcze lepsze miejsce, które zaciekawi każdego fotografa. Widoki do tego miejsca są cudowne, dlatego co chwilę przystawaliśmy, żeby ustrzelić jakiś krajobraz. W pewnym momencie ujrzeliśmy nawet budowaną wieże na Lubaniu.

www.mynaszlaku.pl
www.mynaszlaku.pl
Powstaje wieża na Lubaniu

Po wejściu do lasu zaczęło się to o czym pisały różne media. Droga na kilka metrów szerokości, żeby ciężki sprzęt mógł dojechać na miejsce. Szlaki zostały niestety rozjechane i tylko czekać na jakiś asfalcik do góry, tak jak to jest na przykład w Beskidzie Sądeckim na Przehybę od Gabonia. Do tej pory Lubań niczym szczególnym się nie wyróżniał. Nie był on tak często odwiedzany, jak sąsiedni Turbacz, jednak jakoś polubiliśmy to miejsce od pierwszej wizyty. Pewnie dlatego, że tak się na nim wymęczyliśmy kilka lat temu, idąc od Krościenka nad Dunajcem i gdy 3 razy schodząc do Tylmanowej, ani razu nie zeszliśmy dobrze, bo zawsze gubiliśmy szlak. Turysta idąc tutaj spotka się z dość stromym podejściem, no chyba, że już w niedługiej przyszłości będzie można na Lubań dotrzeć samochodem, co wszystko na to wskazuje.

Działania człowieka

Po takich obrazkach wychodzi się na Kudów – przyjemną polanę leżącą na Głównym Szlaku Beskidzkim. Podczas wytyczania nowego szlaku fajnie ją oznaczono, przygotowano miejsce na ognisko i uporządkowano. Miło by było się tutaj obudzić o poranku z takimi widokami.

Kudów (1000 m n.p.m.)
Widoki z polanki

Teraz, gdy już doszedł czerwony szlak od Przełęczy Knurowskiej to właśnie nim poszliśmy. Aha – tabliczka wskazująca czas dotarcia na Lubań myli się o kilkadziesiąt minut. Jest na niej 1.30 do Lubania. To akurat było nieprzemyślane, bo za 15 minut jest kolejna tabliczka, a tam czas jest o wiele mniejszy, bo wynosi już tylko 45 minut. Szlak ten również poszerzono, niszcząc przyjemną ścieżkę, która była do tej pory. Widać z niej bardzo ładnie Beskid Wyspowy i Mogielicę z Polaną Stumorgową.

Czerwony szlak na Lubań
Mogielica w oddali

Na dalszej drodze spotkaliśmy miejsce, gdzie z pewnością powstanie rondo. Myśleliśmy w jakich kierunkach będą mogli jechać turyści. Pewnie będzie to Zakopane przez Nowy Targ, Kraków przez Nowy Sącz  i Rabka-Zdrój przez Turbacz.

Tutaj będzie rondo

Poszliśmy dalej i czekało na nas najtrudniejsze podejście już na sam szczyt. Muchy nie dawały za wygraną. Od kilku kilometrów na nas polowały. Weź tu się na chwilę zapomnij i już zaczynają cię obłazić. Lubań przywitał nas powstającą wieżą widokową, ciężkim sprzętem, przepięknymi widokami i pracownikami z cyklu – jeden robi, siedmiu stoi :). Wieża widokowa na pewno przyciągnie turystów. Sami z pewnością z niej skorzystamy oglądając wschód słońca. Przecież nie będziemy zarzekać się, że nigdy na nią nie wyjdziemy, bo to bez sensu. Może jest to jakiś sposób na popularyzację tego miejsca, ale myślę, że coś innego za tym stoi, a nie tylko zachęcenie ludzi do aktywnego wypoczynku, bo przecież jak nie wiadomo co chodzi to chodzi o… Gdzieś teraz miało powstawać tutaj też schronisko, a więc interes kręciłby się jeszcze bardziej.

Wieża widokowa
www.mynaszlaku.pl
www.mynaszlaku.pl

Ostatnio napisałem na Facebooku krótką informację o sytuacji na Lubaniu, to usłyszałem komentarz od gościa, że krzyż umieszczony na Lubaniu obraża jego uczucia religijne. No cóż. Ja jestem wierzący i mi jakoś krzyż nie przeszkadza, zwłaszcza gdy jest upamiętnieniem wędrówek Jana Pawła II po paśmie Gorców. Mój wpis brzmiał tak:

… niepotrzebne są tam wieże, schroniska, betony i rozjeżdżone drogi. Niepotrzebne tłumy turystów dostające się na górę samochodem. Lubań nie potrzebuje ingerencji człowieka, żeby być przepięknym miejscem i wyróżniać się wśród innych szczytów. Wystarczy drewniana wiata z klimatem, ludzie kochający góry i krzyż. „Nie jest ten krzyż wysoki, nie jest monumentalny, by nie zakłócał majestatu i harmonii oraz panoramy gór – ale subtelny i dyskretny, jak dyskretne i głęboko duchowe były wędrówki Ojca Świętego”. Majestatyczne góry dostaliśmy od Boga i takie powinny pozostać, bo jak widać na zdjęciach bez tych wszystkich „atrakcji” Lubań to miejsce magiczne i niezapomniane…

Przez kilka ostatnich zdjęć zobaczyliście niekorzystne działania człowieka na istniejąca przyrodę, a zobaczcie teraz to wszystko bez ciężkiego sprzętu, bez dróg z każdej strony i robotników wykonujących polecenie tych z góry. Ludzie zrobili już swoją robotę tutaj tworząc bazę namiotową, wytyczając szlaki i dbając o to miejsce.

Lubań 1211 m n.p.m.
www.mynaszlaku.pl
www.mynaszlaku.pl
www.mynaszlaku.pl
www.mynaszlaku.pl
www.mynaszlaku.pl
Baza namiotowa
www.mynaszlaku.pl
www.mynaszlaku.pl
www.mynaszlaku.pl

W bazie zrobiliśmy sobie przerwę słuchając zagorzałej dyskusji o sprawach politycznych. Paliło się ognisko z myślą o turystach gotujących wrzątek. Nie braliśmy kiełbasek, bo był piątek, a tak to byśmy usmażyli, bez konieczności szukania drzewa. Zresztą przy takiej pogodzie palenia ogniska odpada, bo wystarczy niewiele, żeby wszystko puścić z dymem. Jednak takiej wyobraźni wielu osobom brakuje i palą ognisko nawet w środku lasu. W bazie jednak było na to idealne miejsce.

Baza wita

Dalej poszliśmy szlakiem żółtym do Kluszkowiec. Też jest to nowy szlak, na którego trzeba kawałek wrócić z tej strony co przyszliśmy. Nie skręcamy zaraz przy zejściu z Lubania tylko idziemy dalej, lekko pod górę i dopiero jak zobaczymy poniższy znak to tam.

Kierunek Kluszkowce

Ten znak również wprowadza nas w błąd, bo czas zejścia to około godzina, idąc wolnym tempem. Żółty szlak uważany jest za najłatwiejszy i faktycznie tak jest. Szliśmy po nim z góry, ale nie było ostrych zejść, a co za tym idzie, podejść też nie. Jedyny mankament to dłuższa wędrówka lasem, niż na szlaku, którym wychodziliśmy. Na samym początku musimy nacieszyć oczy widokami.

Szlak żółty

Potem wychodzimy na asfalt i szukamy jakiejś drogi do Mizernej. 15 minut idziemy już ulicami i po wizycie w sklepie i lodach wychodzimy przy samochodzie, kończąc tym fantastyczną przygodę w Gorcach, w których dawno nie byliśmy. Obejrzycie jeszcze raz zdjęcia i pomyślcie czy na pewno potrzebne są te wszystkie inwestycję, czy wystarczyłoby to co jest do tej pory ;).

Trasa

Mizerna Szlak zielony Kudów (1000 m n.p.m.) Szlak czerwony Lubań (1211 m n.p.m.) Szlak czerwony szlak Kluszkowce

Informacje

* Data wycieczki 28.08.2015
* Dystans – > nie ma jeszcze informacji ile szlak liczy kilometrów, ale myślimy, że będzie około 14 kilometrów
* Punkty GOT – > trasy jeszcze nie ma w wykazie, a bez kilometrów nie potrafimy obliczyć ile jest punktów
* Czas trwania 5g:25m:32s
* Łącznie w górę – > około 700 m
* Łącznie w dół – > około 600  m

Do zobaczenia na szlaku !

7 thoughts on “Nowymi szlakami na Lubań, gdzie przyroda walczy z działaniami człowieka

  1. Tak w uzupełnieniu relacji z moich wyliczeń:
    * Dystans 17 km
    * Punkty GOT 25 punktów
    * Łącznie w górę 790 m
    * Łącznie w dół 770 m

  2. Chciałabym się jeszcze zapytać gdzie lepiej iść: Lubań czy Gorc bo nie wiem czy nam czasu starczy na oba szczyty. Bo planów dużo na tą okolicę 🙂 I Gorc i Lubań byłby żółtym szlakiem. Pozdrawiam i czekam na dalsze opisy z Waszych wypadów 🙂

  3. Witam, mam pytanie gdzie można zostawić samochód wchodząc na żółty szlak na Lubań, tym którym wracaliście. Wg mapy turystycznej dosyć długo trzeba iść drogą wśród zabudować. Wg mapy ok 1,2 km. Czy można gdzieś zostawić samochód jak się kończą te zabudowania? Zabudowania się kończą na ul. Leśnej i Zdrojowej. Z góry dziękuję i pozdrawiam Kinga

  4. Przepiękne zdjęcia!!!!!Widać że jesteście zakochani w górach 🙂 Podziwiam odwagę przyznania się do krzyża i popieram!!!!Pozdrawiam!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress
Cześć! Na MyNaSzlaku.pl witają Cię Angelika i Mateusz
Dołącz do grona naszych czytelników i wybierz się z nami w niezwykłą podróż. Pamiętaj! Robisz to na własną odpowiedzialność. :) Zapisz się i otrzymuj powiadomienia o nowych wpisach.