Odkrywamy Beskid Niski – Jaworze

Odkrywamy Beskid Niski – Jaworze

Dzień, który rozpoczął się od bezchmurnego nieba i mocno świecącego słońca, nie mógł być przeznaczony na nic innego, niż wyjście w góry.  Zaraz po śniadaniu o godzinie dziewiątej zobaczyliśmy na mapę, aby wybrać trasę na ten pięknie zapowiadający się dzień. Z prognozy pogody byliśmy przygotowani na to, że ta prawdopodobnie się zmieni i po południu mogą wystąpić opady deszczu, a nawet burze. Trasa na dzisiejszy dzień zatem nie mogła być długa.

Idealnym pomysłem było wyjście na szczyt Jaworze ( 882 m n.p.m. ), szlakiem niebieskim, który jest z Ptaszkowej. Już godzinę później byliśmy gotowi na wyprawę, wsiedliśmy do samochodu i kierowaliśmy się do wybranej wcześniej miejscowości.  Miejscem, od którego zaczęliśmy naszą wycieczkę, był parking przy zabytkowym kościele parafialnym w tutejszej miejscowości.

Po zobaczeniu mapy i szlakowskazów udaliśmy się za znakami koloru niebieskiego . Trasa na początku prowadziła chodnikiem, a pierwszy skręt był przy nowopowstającym kościele. Dalej przeszliśmy na polanę. Udając się drogą, już po wejściu do lasu trzeba było uważać na mokre kamienie, ponieważ były bardzo śliskie, a także na nierówności, które były spowodowane płynącymi potokami z góry.

Później jednak już można było spacerować prawie spokojnie, czasem trzeba było omijać koleiny, w których była woda.

W Beskidzie Niskim udając się na ten szczyt, można  z czystym sumieniem stwierdzić, że szlaki są świetnie oznaczone, a znaki są namalowane nawet na trzech drzewach pod rząd.  W lesie szlak biegł obok ścieżek wydeptanych przez grzybiarzy, ale czym wyżej tym częściej zaczęły nam towarzyszyć paprocie i inne rośliny, które występują w takim piętrze roślinnym.

W czasie naszej wyprawy na najwyższy szczyt Gór Grybowskich, spotkaliśmy 4 turystów, którzy już prawdopodobnie byli na Jaworzu.

Pozostawało nam około trzydzieści minut do celu, więc chęć zobaczenia widoków z tego miejsca była coraz większa. Dochodząc na szczyt usłyszeliśmy, a później zobaczyliśmy innych turystów, którzy byli tej niedzieli na szczycie. Okazało się jednak, że to byli członkowie Parafialnego Klubu Sportowego „Jaworze” a także członkowie PTTK Ptaszkowa, którzy przygotowywali VI piknik rodzinny.

My nie zastanawiając się zaczęliśmy wychodzić na szczyt wieży widokowej.

Z platformy widokowej rozciąga się przepiękny widok we wszystkich kierunkach. Rozpoznajemy szczyty Beskidu Sądeckiego, oczywiście Beskidu Niskiego, w dole dostrzegamy Grybów.

Jednak chmury zasłoniły nam szczyty Tatr, które są widoczne przy dobrej pogodzie. W tym miejscu zrobiliśmy jeszcze kilka zdjęć, nacieszyliśmy się widokami i zaczęliśmy powoli schodzić z wieży.

Niestety samochód był na parkingu, więc nie mogliśmy udać się innym szlakiem niż niebieskim do Ptaszkowej. Wracając mijaliśmy mieszkańców oraz członków PTTK, którzy zmierzali na szczyt, aby brać udział we wspomnianej imprezie. Droga była równa i nie było większych spadków terenu. Trzeba było jednak uważać na końcu szlaku, jak już wspominałam na nierówności drogi. Trasa na szczyt Jaworze nie jest wymagająca i nawet można powiedzieć, że jest to szlak dobry na spacery.

Bardzo dziękujemy za wspólne wirtualne wędrowanie. Więcej zdjęć znajdziecie w poniższej galerii. Serdecznie zachęcamy do odwiedzin naszych stron na Facebooku, TwitterzeGoogle+, a także do powracania na www.mynaszlaku.pl. Komentujcie, polecajcie znajomym. Może akurat ktoś się tutaj wybierze.

Do zobaczenia na szlaku!

One thought on “Odkrywamy Beskid Niski – Jaworze

  1. Oglądam i dech mi zapiera! Urodziłem się w Ptaszkowej, w tym kościółku byłem ochrzczony w 1953r.przez ks. Pykosza) , minimum raz w roku jestem tam na mszy. Od 2 roku życia mieszkam w Kielcach. Mój Ojciec Jan Janusz (Jasiek z Prusówki) ożenił się z Kielczanką. Jestem dumny że urodziłem się w Paszkowej. Pozdrawiam Wszystkich Ptaszkowiaków !!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress
Cześć! Na MyNaSzlaku.pl witają Cię Angelika i Mateusz
Dołącz do grona naszych czytelników i wybierz się z nami w niezwykłą podróż. Pamiętaj! Robisz to na własną odpowiedzialność. :) Zapisz się i otrzymuj powiadomienia o nowych wpisach.