„Ostatnia w Koronie” z archiwum Jerzego Kukuczki

„Ostatnia w Koronie” z archiwum Jerzego Kukuczki

W grudniowe popołudnie do drzwi naszego domu zapukał listonosz z przesyłką od Fundacji Wielki Człowiek. Otworzyliśmy paczkę i trzymaliśmy już w rękach książkę z cyklu z archiwum Jerzego Kukuczki – „Ostatnia w koronie. Shisha Pangma ’87„. To archiwalny album, którego główną częścią jest dziennik Jerzego Kukuczki prowadzony podczas wyprawy na Shisha Pangmę. Książka powstała z okazji 30-lecia zdobycia przez niego Korony Himalajów i Karakorum.

„Ostatnia w koronie” to album, który powstał z okazji 30 rocznicy tego wydarzenia. Najważniejszym elementem publikacji jest dziennik Jerzego Kukuczki pisany podczas wyprawy. Opatrzony został wstępem teoretycznym oraz krótką wypowiedzią żony himalaisty – Cecylii Kukuczki. Uzupełnieniem treści literackich są archiwalia – fotografie, nagrania z audioodbiorników, filmy udostępnione poprzez kody QR, zeskanowane listy, bilety. Innymi słowy wszystko to, co składa się na „koronną” wyprawę na czternasty najwyższy szczyt świata Kukuczki.

„Ucieszyłam się, gdy stanął na ostatnim, czternastym ośmiotysięczniku, pomyślałam – może to już koniec jego wędrówki? Myliłam się, Jerzy stawiał sobie dalej coraz trudniejsze cele. Kontynuował swoją pasję. Nigdy nie zdążył odciąć kuponów od swojej sławy. Zginął 24 października 1989 roku podczas ataku na południową ścianę Lhotse.

„Artur zaskakuje mnie: Jest późno, zabiwakujemy, jutro pójdziemy na szczyt, zrobię dużo zdjęć, będziemy mieli dużo czasu. O dziwo zaczynam to rozpatrywać. W pewnym momencie przychodzi otrzeźwienie. Rzucamy plecaki pod uskokiem i idziemy teraz na szczyt, choćbyśmy mieli być na nim po nocy. Rysiek wyniósł narty. Idę więc na szczyt z nartami. Zakładam i dopasowuje narty. Wszyscy mnie wyprzedzają. Na szczycie zachodnim niebezpieczna przygoda. W pewnym momencie robię krok i obrywam się razem z nawisem. Zatrzymuję się mając kijek narciarski w jednym ręku, drugą rękę przerzuconą przez krawędź. Utrzymuję się tak. Pod nogami kilkadziesiąt metrów pionu. Tak mało brakowało!? – dziennik Jerzego Kukuczki

 

Zapraszamy Was – czytelników w podróż przez himalajskie szczyty, zawiłe kwestie organizacji wypraw, prywatne notatki i przemyślenia, ale i meandry dokumentacji archiwum Jerzego Kukuczki. Proponujemy udział w realistycznej, bardzo subiektywnej i emocjonalnej wyprawie na Shisha Pangmę.

Dziękujemy, że jesteś z nami!!!

Zachęcamy Cię do odwiedzin naszych stron na Facebooku, Instagramie, Twitterze i Google+, śledzenia kanału na YouTubie, a także do powracania na www.mynaszlaku.pl. Komentuj i polecaj znajomym. Niech oni również dowiedzą się o naszym blogu.

Z górskimi pozdrowieniami!
Angelika i Mateusz 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress
Cześć! Na MyNaSzlaku.pl witają Cię Angelika i Mateusz
Dołącz do grona naszych czytelników i wybierz się z nami w niezwykłą podróż. Pamiętaj! Robisz to na własną odpowiedzialność. :) Zapisz się i otrzymuj powiadomienia o nowych wpisach.