Pogórze Rożnowskie: Rezerwat Diable Skały w Bukowcu

Pogórze Rożnowskie: Rezerwat Diable Skały w Bukowcu

Pogórze Rożnowskie: Rezerwat Diable Skały w Bukowcu

Nie mieliśmy dzisiaj żadnych planów na przedpołudnie. Wróciliśmy w nocy z Łodzi i zważywszy, że to były ferie, a dzieciaki są w domu, postanowiliśmy, że zrobimy im małą wycieczkę. Dołączyła do nas też moja siostra – Ewela, ale ją już znacie, na przykład z nocnej wizyty i wschodu słońca na Eliaszówce. Pogoda co prawda nie była taka o jakiej można marzyć, ale nie była najgorsza. Jedynym problemem był lód, który zalegał na większości terenu. Postanowiliśmy, że damy radę. Idealnym miejscem na wypad i do pokazania czegoś dzieciakom to niedaleko oddalony ode mnie rezerwat przyrody Diable Skały w Bukowcu.

Podjeżdżamy do tej miejscowości i zostawiamy samochód na parkingu nieopodal zabytkowego drewnianego kościoła pod wezwaniem Niepokalanego Serca NMP i cmentarza, który znajduje się tuż pod nim. Co ciekawe, pod dachem wieży kościelnej bytuje kolonia rozrodcza szwagrów diabła, bo tak w podaniach ludowych nazywano kiedyś nietoperze. Są to okazy z rzadkiego gatunku podkowiec mały (łacińska nazwa – Rhinolophus hipposideros). O podkowcach możecie przeczytać więcej TUTAJ.

Kościół w Bukowcu
Jan Paweł II
U góry specjalne wloty dla nietoperzy

Miejsce dla dzieciaków od samego początku było niespodzianką. Nigdy tutaj nie byli, więc od razu się bardzo ucieszyli. Zadowoleni pobiegli do tablic, które są położone 100 metrów niżej. My już tutaj byliśmy i mieliście okazję przeczytać relację i obejrzeć fotki. Dla dzieciaków wymyśliliśmy mały konkurs, można powiedzieć edukacyjny. Miał na celu zainteresować chłopców rezerwatem, a także sprawić, by wizyta tutaj nie przeszła im obojętnie i coś zostało w głowie. Zadaniem było zapamiętać wszystkie nazwy formacji skalnych, które są przy 9 stanowiskach.

Wejście do rezerwatu
Informacje wstępne
W rezerwacie
Stanowisko 3 – „Dwie Skały”
Sebastian i Kamil
Po czerwonej ścieżce
Mrowisko
Głazy na szlaku

A tak z ciekawości, czy Wy pamiętacie jakie noszą nazwy? Kochani, ale bez zaglądania do wcześniejszych wpisów… 🙂 Na odpowiedzi czekamy w komentarzu. Był w ogóle tutaj ktoś? 🙂

Rezerwat Diable Skały

Tak, więc rozjaśniliśmy dzieciom, czemu tutaj istnieje rezerwat i jak powstał. Więcej informacji przybliżyliśmy im czytając informacje zamieszczone na tablicach po drodze.

Prowadzi nas ścieżka czerwona

Wycieczkę rozpoczynamy przy wspomnianych tablicach i idziemy chwilkę za niebieskim i zielonym szlakiem, które prowadzą nas do Bacówki na Jamnej. Jednak my chcąc zwiedzić rezerwat udajemy się za znakami ścieżki czerwonej. Bardzo zadowoleni chłopcy gnali co sił w nogach do pierwszej skały, którą zobaczyli. Po przeczytaniu nazwy strach ich obleciał. Pierwsza skała to oczywiście „Skała Diabeł”. Na niej widoczne są odbite szpony czarta, które prawdopodobnie powstały, gdy ten niósł skałę z Węgier na Bukowiec. Już tak prędko chłopcy nie biegli. No mi trochę ulżyło, bo bardziej uważali na lód, który był pod nogami.

Skała Diabeł

Kolejną formacją były „Bloki Skalne”, które możemy dostrzec jako poukładane kilka bloków, niczym klocki, jeden na drugim. Widoczne też są bardzo wyraźne szczeliny z niewielką jaskinią. Trzecią skałą, do której już pewniej podeszliśmy to były „Dwie skały”. Wyraźnie widać, że takowe są, oddzielone między sobą szczeliną, obie obrośnięte mocno mchem i roślinnością leśną. Do kolejnej dalej udajemy się na zachód. Czwartym stanowiskiem jest „Urwisko”. Nie bez powodu przypisana została taka nazwa. Wyobraźcie sobie, że ściana skalna ma długość 50 metrów, a jej wysokość mierzy 15 metrów. Na ścianie można dopatrzeć się dwóch szczelin, które są wejściami do niewielkich jaskiń, czyli do „Jaskini pod Okapem” i „Schroniska w Omszałej Skale”.

Skała Głaz

Kolejna formacja „Samotna Skała” była oddalona o większy odcinek niż do tej pory mieliśmy. Do stanowiska „Głaz” mieliśmy ciut więcej czasu, więc w ramach przypomnienia zdążyliśmy przepytać Sebę i Kamila z nazw skał, które zostawiliśmy za sobą. A tak w ogóle jeśli chcecie zobaczyć dzieciaki w profesjonalnym obiektywie Mateusza to zapraszam na jego autorską stronę pod adresem mateuszgrzegorzek.pl. Siódmym stanowiskiem była „Jaskinia Diabla Dziura”. Chłopcy bojąc się, że wpadną do środka nie chcieli się za bardzo zbliżać, chociaż wejście do niej było zablokowane.

Wejście do jaskini

Tuż wyżej, gdzie przyszedł do nas szlak niebieski docieramy do tablicy, na której jest napisana legenda o ukrytych skarbach zrabowanych przez zbójców i ukrytych w rezerwacie. Gromadzone były przez zbrodnie i morderstwa, więc przeszły później pod moce złego Lucyfera. Zaś on wyznaczył diabełka Borutę, aby pilnował wspomnianych skarbów. Ludzi bali się przez wiele wieków wychodzić tutaj na tą górę, jednak Kasia Maciaszkówna skusiła się i przypłaciła swoją wolnością. Boruta uwięził dziewczynę w jaskini i została zmuszona na wieki liczyć skarby tak jak on to robił, a sam Boruta hula beztrosko po świecie. Oczywiście byli odważni, którzy chcieli uratować panienkę, lecz im się nie udało, bo nie dali rady przeprawić się na drugą stronę wody, która ich oddzielała od pięknej Kasi.

Jaskinia „Diabla Dziura”
Czytanie legendy 🙂
Dochodzi szlak niebieski
Sebastian

Chłopcy słuchając czytanej legendy coraz bardziej przybliżali się do nas – starszych i trzymali mocniej za rękę. Oczywiście oni się nie bali, ale stwierdzili, że są głodni i wolą iść dalej. Z towarzyszącymi znakami niebieskiego szlaku przechodzimy na „Urwisko”, na którym znajduje się punkt widokowy. Można dostrzec z tego miejsca dolinę potoku Paleśniaka, górę Jamna i Ostrzyż, a także Rozsulec. Jak do tej pory było 7 formacji, chłopcy jednym tchem wypowiedzieli wszystkie nazwy, więc musieli otrzymać nagrodę.

🙂
Przerwa
Nagroda

No nic, brzuchy najedzone, piccolo wypite to idziemy dalej. Ósmą formacją jest „Grzyb”, który jako jedyny jest zbudowany z warstwowo ułożonych płyt piaskowca. Ta skała jest bardzo piękna i wyróżnia się wśród innych.

Skała Grzyb

Idziemy dalej do kolejnej i stajemy przed skałą „Kapa”. Na niej została zamontowana tablica upamiętniająca ofiary walki z hitlerowskim okupantem.

My i skała Kapa

To już wszystkie stanowiska. Po drodze jeszcze sesja zdjęciowa. Każdy z każdym i tak czas leci 🙂

Ja i Ewelina
Ja i Mateusz
Znowu ja i Kamil 🙂
Ja i… nie to nie ja :). To Ewelina i Kamil
Ohohoo tutaj ja i Sebastian 🙂
Sebastian i Kamil

Teraz zamiast iść za szlakiem niebieskim w lewo, aby dojść z powrotem do skały „Diabeł”, skręcamy w prawo i za drogą wychodzimy obok plebani. Idziemy jeszcze do kościółka. Dla zainteresowanych stąd można zobaczyć Bruśnik z wieżą widokową, a nawet cmentarz numer 118 w Staszkówce.

Wieża widokowa w Bruśniku

Bardzo dziękujemy za wspólne wirtualne wędrowanie. Więcej zdjęć znajdziecie w poniższej wycieczkowej galerii. Serdecznie zachęcamy do odwiedzin naszych stron na Facebooku, Twitterze i Google+ i do powracania na www.mynaszlaku.pl. Komentujcie, polecajcie znajomym. Może akurat ktoś się tutaj już niedługo wybierze.

Do zobaczenia na szlaku !

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress