Pożegnanie roku na Kudłoniu w Gorcach

Kilka dni szukaliśmy fajnego i widokowego szczytu w Gorcach, Beskidzie Wyspowym lub w Beskidzkie Sądeckim. Wybór padł na gorczański Kudłoń i był to dobry wybór. Zakończyliśmy bardzo obfity w wycieczki górskie, rok 2013. Pewnie w Nowy Rok również odwiedzimy nasze kochane góry, ale teraz kilka słów o dzisiejszej wyprawie.

Z przełęczy Przysłop wyszliśmy szlakiem żółtym o godzinie 7:45. Najpierw szlak przez około 100 metrów, prowadził nas niedaleko wyciągu narciarskiego Ski Lubomierz. Weszliśmy do lasu. Od tego momentu, prawie przez cały czas towarzyszyły nam widoki na Mogielicę. Poznaliśmy ją, ponieważ ponad drzewami górowała wieża widokowa.  Po jakimś czasie dołączyła ścieżka przyrodnicza „Dolina Gorcowego Potoku”. Razem z zieloną ścieżką udaliśmy się dalej szlakiem żółtym czyli papieskim.

O 8:22 po przejściu schodków, które są bardzo popularne w Gorczańskim Parku Narodowym, przeszliśmy pierwsze poważne wzniesienie. Przed nami pojawiło się łagodne podejście. Po 10 minutach na Jaworzynce (1026 m) zaczęły się fantastyczne  widoki na Beskidy: Wyspowy, Niski i Sądecki. Beskid Wyspowy zaczynały spowijać lekkie mgły. Było ciekawie.

Chwilę przed 9 byliśmy na polanie Podskały. Z tego miejsca mieliśmy już widok na Kudłoń- nasz cel. Tutaj widać było także niedawno zdobytą  Babią Górę. Patrząc przed siebie wydawało  się ze teraz będzie najtrudniejszy odcinek trasy. Był on jednak dość prosty, i prowadził przez polany, obok pozostawionych szałasów. Robiło się coraz bardziej biało.

O 10:10 zasiedliśmy już na Gorcu Troszackim (1235 m)- najbardziej widokowym miejscu na naszym szlaku. Widoki były kapitalne.

Sam Kudłoń osiągnęliśmy o 10:50. Szczyt nie jest oznaczony, ale wbite są dwa krzyże, więc może to jest sposób jego zlokalizowania.

Chwilę potem byliśmy już w drodze powrotnej na Gorc Troszacki. Szybko pokonaliśmy ten odcinek i zostaliśmy tam na dłuższą chwilę. Zjedliśmy kanapki i czekaliśmy, aż chmury ulotnią się, odsłaniając nam całe Tatry. Widoczność zrobiła się tego dnia chyba najlepsza.

No ale nadszedł czas i musieliśmy się zbierać. Mieliśmy zamiar iść dalej szlakiem zielonym, ale okazało się, że jest na niego zakaz wstępu spowodowane trudnymi warunkami na szlaku i musieliśmy wrócić tym samą trasą, którą przyszliśmy. Byliśmy zawiedzeni bo mieliśmy zaplanowaną fajną drogę. Mówi się trudno i trzeba wracać. Minęliśmy pierwszych ludzi na szlaku, a chwilę później kolejne dwie osoby. To by było na tyle ze spotkanych osób. Widoki nas nie opuszczały. Znowu na polanach rozciągały się piękne krajobrazy. Na dole, na parkingu przy kościele byliśmy przed 14.

W Nowy Rok przecież znowu na szlak… 🙂

Do zobaczenia na szlaku !

Trasa
Przełęcz Przysłop – Jaworzynka (1026 m) – Gorc Troszacki (1235 m) – Kudłoń (1274 m) – Gorc Troszacki (1235 m) – Jaworzynka (1026 m) – Przełęcz Przysłop

Czasy przejść

Przełęcz Przysłop – Gorc Troszacki 2 godzina 20 minut / szlak żółty
Gorc Troszacki – Kudłoń 25 minut / szlak żółty
Kudłoń – Gorc Troszacki 20 minut / szlak żóły
Gorc Troszacki – Przełęcz Przysłop 1 godzina 45 minut / szlak żółty

Punkty do książeczki GOT PTTK – 16 punktów
* Rzeki – Kudłoń 11 punktów
* Kudłoń – Rzeki 5 punktów

Dodatkowe informacje

* Data wycieczki 31.12.2013

* Rozpoczęcie podróży – 7.45
* Przebyte kilometry 11
– Suma podejść – 630 m
– Suma zejść – 630 m

Galeria

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *