Przełęcz pod Chłopkiem i Chłopek bez szlaku

04.04.2019 | Na Przełęcz pod Chłopkiem i na sam szczyt Chłopek zdecydowaliśmy się iść ze względu na to, że po przyjechaniu do Stronia Śląskiego pogoda była bardzo wietrzna i nie chcieliśmy ryzykować wyjścia w wyższe partie gór. Wzniesienie położone jest w Masywie Śnieżnika i sam szczyt może nie należy do listy najbardziej spektakularnych gór w okolicy, jednak widoki ze szlaku dojściowego są niczego sobie. 

Rozpoczęliśmy w małej wiosce Sienna u stóp Czarnej Góry 1205 m n.p.m. Parking wybraliśmy ten obok kościoła, znajdujący się dokładnie przy drodze głównej. Początkowo ruszyliśmy obok restauracji ścieżką, oznakowaną w terenie jako tako. Były to znaki jakiejś lokalnej trasy wytyczonej być może przez gminę. Droga była szeroka, dlatego ciężko było się zgubić, zwłaszcza, że dokładnie sprawdzaliśmy mapę co jakiś czas. Na początku zdobyliśmy Janową Górę 771 m n,p,m,, na której znajduje się charakterystyczna wieża. Szkoda, że nie jest ona udostępniona dla ruchu turystycznego, bo byłoby co oglądać. Wzniesienie jest zalesione i nic z niego nie widać. O wiele ciekawiej jest pod samym szczytem na przełęczy. Tam widoki porównywane są do tych alpejskich. 

Przecięliśmy ścieżkę koloru czarnego i weszliśmy na szlak rowerowy, który prowadził nas kilkanaście minut przez las. Szeroka droga z ogromnymi koleinami dłużyła nam się bardzo. Po drodze mieliśmy przewrócony paśnik, podejścia i zejścia. Później weszliśmy nawet na Główny Szlak Sudecki, którym podążaliśmy kilka minut. Nim dotarliśmy na Przełęcz pod Chłopkiem 733 m n,p,m, A tam czekała na nas mapa i stanowisko dla rowerów. 

Mieliśmy 2 wyjścia. Albo wracać tym samym szlakiem, albo przedłużyć wycieczkę zdobywając Chłopka 780 m n.p.m. i po nim wrócić z powrotem. Tak właśnie zrobiliśmy. Wyznaczyliśmy na nawigacji dokładne dojście i rozpoczęliśmy podejście. Ścieżka była wydeptana, czyli znaczyło, że ktoś tamtędy już chodził. Sam szczyt niczym nie zachwycił. Oprócz gęstego lasu można było co jakiś czas zobaczyć sporych rozmiarów kamienie. Na najwyższym wierzchołku były tylko drzewa, ale poniżej może właśnie znaleźć takie skały. Dalszy szlak proponujemy taki sam, czyli powrót do samochodu tym samym szlakiem. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *