Przez Połoninę Wetlińską do Chatki Puchatka i na Osadzki Wierch

Przez Połoninę Wetlińską do Chatki Puchatka i na Osadzki Wierch

Przez Połoninę Wetlińską do Chatki Puchatka i na Osadzki Wierch

Znowu wróciliśmy do krainy świętej i niepojętej, do krainy, w której pięknie jest i tajemniczo. Wróciliśmy w Bieszczady – najpiękniejsze pasmo górskie w Polsce. Tutaj wszystko jest inne. Nawet wędruje się inaczej. Pierwszy z trzech dni obfitował w przepiękną pogodę, fantastyczne widoki i klimatyczne miejsca.

Wyjechaliśmy z domu po godzinie 4. Ponad 3 godziny drogi i dotarliśmy na Przełęcz Wyżnią. Znajduje się tutaj parking – w sezonie oczywiście płatny. Jest tutaj także knajpka i przystanek PKS, chociaż busy tutaj praktycznie w ogóle nie kursują. Turyści albo przyjeżdżają własnymi samochodami, albo liczą na stopa.

Szykujemy się do startu

Podczas gdy Angelika przygotowywała się do wędrówki, jak zrobiłem kilka zdjęć Połoninie Wetlińskiej. To był nasz główny cel na pierwszy dzień pobytu w Bieszczadach.

Połonina Wetlińska

Otworzyliśmy bagażnik i pakowaliśmy się. Chwila nieuwagi, a by nam coś z niego zniknęło. Mały cwaniak wlazł nam do środka i grzebał w rzeczach. Przebiegły lisek wcale się nas nie bał, a od ludzi z sąsiedniego samochodu dostawał jedzenie. Właśnie chyba dlatego tutaj bywa, bo ludzie niepotrzebnie dają mu jeść.

Oswojony lis

Ruszyliśmy na żółty szlak. Przekroczyliśmy drogę główną i weszliśmy na udeptaną ścieżkę. Od października 2000 roku stoi na przełęczy pomnik w kształcie bramy postawiony ku czci Jerzego Harasymowicza. W dniu 26 sierpnia 2011 roku odsłonięto Pomnik Ofiarom gór i ratownikom niosącym im pomoc, który upamiętnia pracę ratowników z bieszczadzkiej grupy GOPR.

Przełęcz Wyżnia

Z dołu było także widać Połoninę Caryńską i Tarnicę.

Połonina Caryńska i Tarnica

Na szlak wyszli również inni turyści. Niektórzy już wracali, prawdopodobnie ze wschodu słońca. Dotarliśmy do rozejścia szlaków. Przyszedł tutaj kolor czarny z Górnej Wetlinki. To był czas na łyk herbaty i coś słodkiego.

Szlakowskaz

Ścieżka była strasznie wydeptana i śliska. Znowu zapomnieliśmy o wzięciu jabłek do zjazdu. Jeśli warunki się nie zmienią to pojedziemy na dół nawet na spodniach. Przez około 30 minut wędrowaliśmy przez las, a później wyszliśmy już na połoninę. Szlak żółty, którym wędrowaliśmy to najłatwiejszy sposób dotarcia do schroniska.

Droga do Chatki Puchatka

Kilka kroków i dotarliśmy do Schroniska PTTK „Chatka Puchatka” na Połoninie Wetlińskiej. W sezonie letnim ciężko dostać się do środka, jednak teraz w tygodniu bez problemów w ciszy można odpocząć. Wzięliśmy wrzątek i zjedliśmy ciepły posiłek.

Chatka Puchatka w środku

Podczas śniadanka mieliśmy piękne widoki na Połoninę Caryńską. Chatka Puchatka nie może pochwalić się wysokim standardem. Brakuje w niej bieżącej wody czy energii elektrycznej. Mimo to, jest to jedne z najbardziej klimatycznych schronisk górskich PTTK.

Widok z chatkowego okna

Po kilkunastu minutach opuściliśmy budynek i wyszliśmy na zewnątrz. Kilka osób już docierało do schroniska.

Połonina Caryńska
Chatka 🙂

Wędrówka połoninami to wspaniałe wspomnienia. Nie można porównać ich z żadnymi innymi górami. Każdy to musi przeżyć chociaż raz, jednak jest to uzależniające.

Połonina Wetlińska

Ruszyliśmy teraz szlakiem czerwonym na Osadzki Wierch. Jest to drugi co do wysokości i najwyższy dostępny szlakiem turystycznym szczyt w paśmie Połoniny Wetlińskiej w Bieszczadach Zachodnich.

Połonina

Trasę pokonywaliśmy dość szybko. W takich warunkach górskie wędrówki to czysta przyjemność.

🙂

To miejsce spodobało się także pewnemu psiakowi, który przeniósł się właśnie tutaj :).

Arcydzieło 😉

Minęliśmy Srebrzystą Przełęcz i stanęliśmy przed schodami do nieba. Na ich końcu znajduje się Osadzki Wierch.

Schody do nieba

Z Osadzkiego widać Chatkę Puchatka, Bukowe Berdo, Tarnicę, Smerek czy Hnatowe Berdo.

🙂
🙂

Po krótkiej przerwie ruszyliśmy w drogę powrotną. Najpierw był dupozjazd z Osadzkiego…

Z Osadzkiego

…a później trasą zjazdową na Przełęcz Wyżnią.

Od Chatki na Przełęcz Wyżnią

Gdyby słońce nie rozmoczyło śniegu to jechałoby się jeszcze lepiej. Po drodze mieliśmy jeszcze czas na krótką sesję :).

🙂

Kwaterę mieliśmy znaleźć na miejscu w Wetlinie. Pojechaliśmy tak jak tamtym razem do Chaty nad Rzeką prowadzonej przez Panią Zofię Ślimak. Ten nocleg możemy polecić każdemu. Musieliśmy się oszczędzać bo trzeba było pościć i jeść tylko 3 posiłki. Po obiedzie udaliśmy się do kościoła w Wetlinie na Mszę Świętą.

Punkty do książeczki GOT PTTK – 10 punktów / Grupa górska BW.03
* Przełęcz Wyżnia – Chatka Puchatka 6 punktów
* Chatka Puchatka – Osadzki Wierch 1 punkt
* Osadzki Wierch – Chatka Puchatka 1 punkt
* Chatka Puchatka – Przełęcz Wyżnia 2 punkt

Informacje
* Data wycieczki 18.02.2015
* Dystans 10 km
* Czas trwania 3g:35m:19s
* Średnia prędkość 2.8 km/h
* Łącznie w górę 401 m
* Łącznie w dół 396 m

Do zobaczenia na szlaku !

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress
Cześć! Na MyNaSzlaku.pl witają Cię Angelika i Mateusz
Dołącz do grona naszych czytelników i wybierz się z nami w niezwykłą podróż. Pamiętaj! Robisz to na własną odpowiedzialność. :) Zapisz się i otrzymuj powiadomienia o nowych wpisach.